Jak być może pamiętacie, pisałem, że w dawnym Superaku nie było miejsca na kłamstwa, dopuszczalne było co najwyżej podkoloryzowanie informacji. Fakt pokazał, że taki kierunek jest niekoniecznie słuszny, gdy w grę wchodzi rząd dusz setek tysięcy potencjalnych czytelników. Żeby... (Czytaj dalej)