Mam wrażenie, że sprawa ujawnienia przez "Dziennik" tożsamości Kataryny (w skrócie rzecz ujmując najsłynniejszej polskiej blogerki – komentatorki politycznej), nie interesuje nikogo, kto utożsamia się z dziennikarstwem obywatelskim, a przynajmniej z tym serwisem. Jako że mnie i owszem, interesuje, zabiorę... (Czytaj dalej)
Jak zwykle (...) mamy do czynienia z metodą pokrętną, mistrzostwem świata w obłudzie, intrydze przebiegle i misternie tkanej niczym tkanina z Bayeux.... (Czytaj dalej)