barkarz

Hamulce finansowe

Bardzo chcielibyśmy dogonić stare kraje unijne czyli tak zwany zachód ale chyba nie będzie to łatwe, przynajmniej jeżeli chodzi o transport śródlądowy. Rozmach i szybkość realizacji inwestycji związanych z drogami śródlądowymi na przykład w Niemczech budzi podziw. Gdy patrzy się na skrzyżowania dróg wodnych z rzekami, torami kolejowymi i autostradami, aż dech zapiera. Szkoda, że w naszym kraju nie ma takich tradycji, takich technologii i takiej świadomości. Szczerze mówiąc nasz władze samorządowe i rządowe nie mają żadnej wiedzy o możliwościach tkwiących w śródlądziu no bo niby skąd mieliby ją czerpać?

Tak się niestety składa, że poruszając temat żeglugi śródlądowej w Polsce zawsze trzeba mówić o problemach i przeszkodach. Często czytając o tych problemach natykam się na stwierdzenie, że inwestycje w drogi śródlądowe są „niskopriorytetowe”. Jest  to chyba trafne określenie, bo zawsze gdy rząd czyni oszczędności, to w pierwszym rzędzie wykreśla z planów inwestycje w drogi wodne jako mniej pilne, a że rząd ciągle ma problemy finansowe i notorycznie szuka oszczędności. Skutkiem tego jest częste odstępowanie od inwestycji kiepski stan polskich dróg śródlądowych i nie wykorzystywanie ich potencjału.

Jedną z takich wycofanych z planów inwestycji śródlądowych jest budowa stopnia wodnego na Wiśle w Niepołomicach. Kaskada Górnej Wisły powstała w latach 50-tych XX wieku kiedy to zbudowano 3 stopnie wodne: Łączany, Dąbie i Przewóz (te dwa ostatnie w samym Krakowie). Kolejne 3 stopnie wodne: Dwory, Smolice i Kościuszko, zostały dobudowane po 2000 roku i obecnie Kaskada, składająca się z 6 stopni umożliwia żeglugę między Oświęcimiem a Nową Hutą.

Niestety ten żeglowny odcinek Wisły kończy się na stopniu wodnym Przewóz, który funkcjonuje już od 50 lat i ciągle jest ostatnim, najniżej położonym punktem Kaskady. Poniżej zapory w Przewozie nastąpiła erozja dna rzeki i obniżenie jej poziomu, które pociągnęło za sobą obniżenie wód gruntowych zagrażając Puszczy Niepołomickiej. Jednostki pływające nie są w stanie prześluzować Przewozu, ponieważ dno śluzy znajduje się wyżej niż poziom wody poniżej śluzy. W rezultacie nie istnieje połączenie sródlądowe pomiędzy Krakowem, a dalej położonymi nad Wisłą miastami, które mogłoby byś wykorzystywane dla ruchu pasażerskiego.

Nigdy nie zakładano, że Przewóz będzie ostatnim stopniem Kaskady, w planach cały czas jest budowa kolejnych zapór, następna miała być usytuowana właśnie w Niepołomicach. Sprawa jednak została gdzieś tam wstrzymana z powodu oszczędności. W podobnej sytuacji jest sprawa budowy stopnia wodnego na Odrze w Malczycach  oraz w Nieszawie, poniżej Włocławka.

Regulacja rzek wymaga dużych nakładów, których skutki staną się widoczne dopiero dla kolejnych kadencji, dlatego nasze upolitycznione rządy wolą doraźnie wypłacać co roku kilkanaście miliardów odszkodowań powodzianom i na naprawę szkód, zamiast przeznaczyć te pieniądze na przykład na przesuwanie i naprawę wałów przeciwpowodziowych. Ludzie będą chwalić ten rząd, który im wypłacił odszkodowania, a nie ten, który kiedyś w przeszłości uregulował rzekę i dzięki temu nie ma powodzi.

Wiadomo, że rządy w każdym demokratycznym kraju są upolitycznione. W żadnym jednak demokratycznym kraju rządy nie robią takich czystek jak w Polsce. W innych krajach np. u Niemców gdy zmienia się rząd federalny lub rząd, któregoś z landów, wszyscy ludzie na ważnych, kierowniczych stanowiskach dalej kierują instytucjami za które są odpowiedzialni, bo mają wiedzę, doświadczenie i kompetencję. We Francji rządzi nie rząd, tylko prezydent ale on również nie dymisjonuje osób, które od lat z powodzeniem i sukcesami zajmują się sprawami za które odpowiadają. W ten sposób zachowana jest ciągłość strategii poszczególnych resortów i zapewniona kontynuacja długofalowych inwestycji.

W naszym kraju, po kilku zmianach rządów już nie ma ludzi kompetentnych na kluczowych stanowiskach państwowych, które obsadzane są według przynależności partyjnej. To jest pokutująca cały czas w Polsce cecha rządów autorytarnych. Klika rządząca rozdaje stanowiska i nie jest ważne, że kandydat jest głupi, nic nie potrafi, ważne że jest wierny. System rządów w Polsce można nazywać „demokratycznym” chyba jednak dyktatura zwycięskiej partii to jeszcze niezupełnie demokracja.

Zdjęcie wykonane przez autora.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 14 razy

  1. Ktoś w takim razie taką wiedzę powinien im przekazać i społeczeństwu też, bo jak się nie wie o co chodzi to nie ma sprawy, a jak się zrozumie na czym polega problem to i zaczyna się dyskusja, czy i co można zrobić.

  2. barkarz barkarz pisze:

    Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, można by napisać o tym książkę, niejedna zresztą książka na ten temat została już napisana. Najłatwiej byłoby powiedzieć – niech wypowiedzą się praktycy, ale w naszym kraju nie ma praktyków, którzy potrafiliby budować drogi śródlądowe lub choćby regulować rzeki. Niewielu jest też teoretyków, bo w żadnej polskiej szkole nie uczą takich rzeczy. Problemy dróg śródlądowych nie zostały uregulowane prawnie przez ustawodawcę, tak jak same rzeki nie są uregulowane fizycznie. W mediach, które powinny kształtować świadomość społeczeństwa również śródlądzia nie ma z wyjątkiem powodzi.

  3. Skuba pisze:

    Niestety żegluga śródlądowa niesie ze sobą bardzo wiele zagrożeń, chociażby w postaci betonowania rzek co prowadzi do dewastacji środowiska naturalnego na gigantyczną skalę.

    Mimo gigantycznych projektów hydrotechnicznych będących perlami w koronie PRL nie udało się osiągnąć rentowności tej dziedziny gospodarki.

    Więc czemu mamy stawiać na przegrywającego konia?

    Koszty budowy są ogromne, a te same cele można osiągnąć promując transport kolejowy.

    Pozdrawiam
    Kuba

  4. barkarz barkarz pisze:

    Nie wiem jak Ty, ja jednak bardziej wolałbym mieszkać w pobliżu kanału śródlądowego, po którym pływają barki, niż w pobliżu toru kolejowego, po którym jeżdżą pociągi, a może chodzisz na spacery wzdłuż torów kolejowych?
    Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem „betonowania rzek”, zapewniam Cię jednak, że to tylko mantra ekologów nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

  5. Skuba pisze:

    Wielokrotnie mieszkałem na mazurach obok toru wodnego gdzie pływały statki „białej floty”, Kanały te dzięki nim to istny obiekt przemysłowy.
    Powiem tobie iż wolę mieć dziką rzekę, których niestety jest coraz mniej niż kanał.
    Mieszkam obok kanału żerańskiego w warszawie nie jest to fajne miejsce.

    Problem z puszczą niepołomicką polega na tym iż kaskada górnej Wisły zatrzymała ruch osadów dennych z góry rzeki, a te będące w okolicach puszczy spłynęły w dół, w związku z czym poziom wody się obniżył.
    Budowanie kolejnych stopni wodnych nie zlikwiduje problemu, lecz go pogłębi i przesunie w dół rzeki, przez co trzeba będzie budować kolejne tamy.
    Istne perpetuum mobile do wydawania pieniędzy.

    Pozdrawiam
    Kuba

  6. koj pisze:

    Skuba bzdury piszesz, problem z Puszczą Niepołomicką polega na tym, że w XIX wieku wyprostowali koryto rzeki , a tym samym przyspieszyli jej nurt… wnioski zostawiam Tobie

  7. Skuba pisze:

    Problem jest bardziej złożony niż tobie się wydaje.
    Podobny problem jest z Wisłą poniżej włocławka, tam poziom wody również się obniża i są te same przyczyny: prostowanie rzeki oraz budowa tam.

    Mimo wszystko i tak mało co tam nie pływa oprócz bobrów.

    Pozdrawiam
    Kuba

  8. koj pisze:

    Skuba dalej piszesz bzdury. Nic mi się nie wydaje. Na Górnej Wiśle najpierw wykonano regulację rzeki ( m.in. chodzi mi o przekopy, skoncentrowano się głównie nad poprawą spływu wód i lodów), a dopiero po stu latach wybudowano stopnie wodne : „Przewóz” ułatwia pobór wody dla kombinatu metalurgicznego w Nowej Hucie oraz dostarcza wody chłodniczej do elektrociepłowni w Krakowie,
    „Dąbie” powstrzymuje erozję denną w korycie Wisły, która zagraża stateczności bulwarów oraz filarów mostów krakowskich, „Łączany” za pośrednictwem rozbudowanego fragmentu dawnego Kanału Małopolskiego( dziś zwanego Kanałem Łączańskim ) dostarcza wody chłodniczej do elektrociepłowni w Skawinie. Proszę Cię nie przykładaj miary warszawskiej do sytuacji w Małopolsce

  9. Skuba pisze:

    Jednak ekonomia nie uzasadnia w dzisiejszych czasach budowy drogi wodnej.
    Co nią będziesz wozić?
    Piasek?

    Pozdrawiam.
    Kuba

  10. koj pisze:

    Skuba dalej piszesz bzdury – poszukaj w internecie z jaką inwestycją ruszyli Francuzi – dlaczego tam jest uzasadnienie ekonomiczne?
    Spiętrzenie wód w rzece przez stopnie wodne to nie tylko droga wodna. Zapomniałeś o energetyce i zwiększeniu zasobów wodnych. Pomyśl dlaczego Wisła i tereny nadrzeczne od Oświęcimia do Krakowa są wręcz rajem dla ornitologów ( chwalą się na swoich stronach co zaobserwowali ), poniżej stopnia Przewóz raj się kończy. Z powodu erozji dna rzeki usych rezerwat wodny Wiślisko Kobyle. Stopnie wodne pełnią też ważną funkcję przeciwpowodziową – stabilizują koryto rzeki – może też na to zwrócisz uwagę. Wracając do funkcji transportowej – jako podatnik nie jestem zachwycony dotowaniem kolei, by ta mogła stosować obniżone stawki przewozowe dla transportu węgla do krakowskich elektrociepłowni…jakoś energetyka nie stosuje obniżonych stawek dla odbiorców.

  11. koj pisze:

    Dodam tylko, że obecnie tak się projektuje stopnie wodne, by umożliwić ruch osadów dennych ( w okresie wezbrań kładzie się sektory ).

    Pozdrawiam koj

  12. Skuba pisze:

    @koj
    skoro taki z ciebie cfaniak to:
    1.Podaj linka do tej francuskiej inwestycji

    2. powiedz ile wody zakumuluje taki stopień w wypadku powodzi i podaj dane przepływu rzeki w takiej sytuacj
    Wyręczę cie – jest to mniej niż promil
    tereny nadrzeczne oświęcimia to raj dla ornitologów – chyba na głowę upadłeś

    http://forum.przyroda.org/topics4/regulacje-w-malopolsce-vt5084,210.htm#377582

    np rybitwa rzeczna gatunek zagrożony w skali europy ginie przez właśnie stopnie wodne.
    A największe jej kolonie w europie są w dolinie środkowej Wisły
    Do tego dochodzą wszystkie siewki które są krytyczne zagrożone w skali globalnej.

    3.Poza tym chcesz aby stopień wodny pełnił wszystkie funkcje energetyczna transportową i przeciwpowodziową.
    Zbiornik aby efektywnie produkował energię elektryczną musi być pełen, bo im większe ciśnienie działa na turbinę tym więcej prądu generuje,
    aby z kolei był sprawny przeciwpowodziowo to musi stać praktycznie pusty, aby przechwycić wody wezbraniowe, bo są to tak duże przepływy cieczy. wówczas nie ma ani żeglugi ani energii.

    4.Jak pokazują badania z Szwajcarii zapory wodne generują więcej CO2 dzięki fermentacji anaerobowej w nich zachodzącej niż elektrownie węglowe, więc w żadnym wypadku energia w nich produkowana nie jest czysta.

    5. Skoro stopnie wodne projektuje się tak aby umożliwić ruch osadów dennych to czemu włocławek jest nimi zapchany?

    Pozdrawiam
    Kuba

  13. koj pisze:

    Oj Skuba …

    ad 1) to jeśli chodzi o transport wodny http://www.seine-nord-europe.com/ http://www.vnf.fr/vnf/content.vnf?action=content&occ_id=30989
    http://gbk.nazwa.pl/biul/?Rocznik_2005:Numer_12:Transport_morski_i_%B6r%F3dl%B1dowy

    ad2) Nie musisz mnie wyręczać, w Niepołomicach nie będzie zbiornika, działania przeciwpowodziowe to nie tylko retencja zbiornikowa

    Jakoś dziwnie podałeś link do sytuacji na Dunajcu – poczytaj może o tym co się dzieje w krakowie http://www.okn.edu.pl/ekologia/ptaki.doc – skąd jest tyle ptaków w Krakowie ?

    ad3) Słyszałeś o przepływowych elektrowniach wodnych?
    Na górnej Wiśle jest ich 6 .

    ad4) Uprawiasz demagogię porównując duże zapory do małych stopni wodnych ( wysokość piętrzenia max 4 m) na płynącej rzece, Szczerzę już wolę ten metan od opadów radioaktywnych

    ad5) I znowu demagogia – dlaczego porównujesz zaporę we Włocławku do stopnia w Niepołomicach…. Zapora we Włocławku została zaprojektowana ponad 40 lat temu, Od 40 lat wiedza hydrotechniczna troszkę poszła do przodu, Projekt stopnia wodnego Niepołomice dopiero się rodzi na deskach kreślarskich.

    Proszę Cię zapoznaj się Górną Wisłą tu sytuacja wygląda inaczej niż na Mazowszu.

    Poydrawiam

    koj

  14. koj pisze:

    Skuba, jeśli chodzi o dolną Wisłę to poczytaj http://bibliotekacyfrowa.pan.pl/Content/73/z1_2005.pdf

    polecam Ci rozdział „Renaturyzacja dna doliny dolnej Wisły metodami hydrotechnicznymi” autor prof. dr hab. Zygmunt Babinski

    Środkowej Wisły nikt za bardzo nie chce ruszać, taniej wybudować kanał lateralny.

    Miłego czytania

    koj

Skomentuj