Marek Bonarski
Barrack „Zaliczka” Obama
Komitet Noblowski ku zaskoczeniu całego świata przyznał tegoroczną pokojową Nagrodę Nobla Prezydentowi USA Barrackowi Obamie. Za co? W uzasadnieniu Komitet pisze m.in.: „za umocnienie międzynarodowej dyplomacji”, „stworzenie nowego klimatu międzynarodowego”, itd. Czyli za co konkretnie?
Świat polityki zareagował na ten fakt pobłażliwie, przywódcy wielu krajów przesłali standardowe depesze gratulacyjne. Na forach internetowych użytkownicy sieci nie byli już tak życzliwi dla laureata. Pojawiły się uwagi, że to kpina (USA prowadzi obecnie kilka wojen), a nawet, że to dewaluacja Nagrody Nobla. „Nobel dla Obamy? Chyba za skończone studia” dobitnie mówi tytuł w Dzienniku. W sondzie przeprowadzonej przez portal WP.pl prawie 90 procent uczestników uznało, że Prezydent USA nie zasłużył na to wyróżnienie.
Wyróżnieniem chyba zaskoczony jest również Barrack Obama. Niewątpliwie będzie ona dla niego w najbliższym czasie bardziej „kulą u nogi” niż zasłużoną nagrodą. On sam ostrożnie stwierdził, że przyznana nagroda jest dla niego „zachętą do działania”. Czy będzie też motywacją do przyśpieszenia procesów pokojowych na Bliskim Wschodzie i zakończenia wojny w Afganistanie i Iraku?
Trzeba przyznać, że podczas wyboru laureata tegorocznej pokojowej Nagrody Nobla krążył duch Staszka Barei i zesłał im natchnienie. W genialnym serialu „Alternatywy 4″ członkowie zarządu spółdzielni wybierali nazwę dla nowej ulicy. Jako patron został zaproponowany porucznik Kazubek. Porucznik ów, jak wytłumaczyła szybko pani sekretarz „odznaczył się przy budowaniu zrębów i kładzeniu podwalin”. Potem „pracował na Koszykowej” (ówczesne UB), a następnie „przeniesiono go na Rakowiecką” (więzienie).
Zdjęcie Barrack Obama autorstwa Roebot pobrane z serwisu Flickr na licencji CC-BY-SA 2.0

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.





Nie wiem czyj duch krążył, ale wydaje mi się że duch Pokoju. Obama ma odwagę, by nie powiedzieć tupet. Jest nadzieją. I w tym jego siła. Włożyli mu bagaż i będzie musiał z tym Noblowym plecakiem teraz siać pokój.
Nobel zobowiązuje.
Jak kiedyś Szlachectwo.
” noblesse oblige”
A przy okazji taka gra słów się zrobiła.
Obama ma odwagę!? Jakieś przykłady przejawów tej odwagi bo jakoś nie mogę sobie żadnych przypomnieć. Nie wiem dla kogo jest nadzieją i na co (może na upadek USA?) ale zdaje się, że nawet Ci, którzy go wybrali już przestają w niego wierzyć.
Podobał mi się komentarz w jednym z artykułów – dajmy Nobla z medycyny jakiemuś lekarzowi, być może kiedyś wymyśli lekarstwo na AIDS.
Nic dodać, nic ująć
Moj przyjaciel robiacy trzeci rok doktoratu z bezpieczenstwa europejskiego w UK nie byl specjalnie zaskoczony. Nobel za rezygnacje z tarczy a wiec zmiany w globalnej polityce w trojkacie USA-Rosja-Iran.
Pokojowa Nagroda Nobla już od dłuższego czasu jest nagrodą polityczną. W tym roku po prostu stało się to oczywistością…
BTW Obama nie zrezygnował z tarczy tylko zmienił sposób jej działania.
http://kacik.salon24.pl/130811,nagroda-nobla-na-kredyt
Przepraszam… jak chcę stypendium na uczelni, to najpierw muszę uzyskać wymaganą średnią, a nie złożyć obietnicę „będę się przykładał do nauki”…
Tak czy owak, decyzję ogłoszono bladym świtem w Stanach i wystarczyło kilka godzin, żeby wystosować oświadczenie, że Obama przyjedzie w grudniu po odbiór.
W przypadki nie wierzę zbytnio.
Pokojowa nagroda Nobla ma charakter polityczny co najmniej od czasu przyznania jej wałęsie.