koyaanisqatsi

Mieszkanie socjalne – przywilej dla wybranych

Magda pochodzi z patologicznej rodziny. Urodziła się i wychowała w Krakowie. Nie zna ojca, a matka co rusz serwowała jej nowe wrażenia, alkoholizm, eksmisje, komorników. Nie jest to winą Magdy i nie powinno nikogo dziwić to, że zapragnęła wyrwać się ze szponów otoczenia w jakim się znajdowała. Zdała maturę, chciała studiować, podjęła jednak pracę aby się utrzymać. Mieszkała wciąż z Matką, do czasu kiedy ta zadecydowała, że Magda musi się wyprowadzić. Nie było już miejsca w rodzinnym domu dla Magdy gdyż w życiu jej matki pojawił się nowy mąż. Zresztą nie ma żadnego z Magdy  pożytku skoro ta nie daje bezrobotnej matce pieniędzy. Samo płacenie rachunków i uzupełnianie lodówki nie wystarcza. Magda została na lodzie. Wprowadziła się do mieszkania wynajętego ze studentami. Z mieszkania socjalnego przyznanego przez Gminę Kraków jej matce wymeldowała się, gdyż ta z pasją przeglądała jej pocztę, w skutek czego Magda nie miała pojęcia o toczącym się przeciwko niej postępowaniu. Mama Magdy posługując się jej danymi wzbogaciła ją o kilka kredytów. Magda musi zacząć je spłacać. Jej sytuacja jest tragiczna.

Postanowiła zgłosić się po pomoc do gminy i zawalczyć o socjalne mieszkanie. Wymarzyła sobie swój własny kąt, spokojną pracę i wychodzenie z długów. Przyjaciele zameldowali Magdę u siebie aby mogła podać pracodawcy jakikolwiek adres, aby miała skąd odbierać pocztę. Dziewczyna była im za to wdzięczna, okazało się to jednak gwoździem do przysłowiowej trumny. Złożyła wniosek o socjalne mieszkanie z zasobów gminy, opisała swoją sytuację w upokarzającym formularzu, dołączyła pisma sądowe i czekała. Po miesiącu otrzymała odpowiedź-prośbę o uzupełnienie dokumentacji o świadectwa pracy.

more_apartmentsUrząd aby przyznać mieszkanie, musi wiedzieć że osoba starająca się o lokal jest zameldowana, zamieszkuje i pracuje na terenie Krakowa. Magda jest Krakusem, uczyła się i pracowała na terenie miasta całe życie. Niestety jej pracodawcy mieli siedziby w Warszawie. Udało się Magdzie zdobyć świadectwa uzupełnione o wpis dotyczący miejsca wykonywania pracy. Pobiegła pełna nadziei do urzędu. Pracownik działu mieszkalnictwa z góry skazał wniosek na odrzucenie. „Pani ma stały meldunek, nie ma pani praw do mieszkania socjalnego” To nic, że Magda uzyskała meldunek przez grzeczność, ma go i koniec. Musiałaby się wymeldować aby móc starać się o lokal dalej, lub w mieszkaniu zagęszczenie ludzi nie powinno przekraczać jednej osoby na 5 m2. Nie przekracza, ale nie szkodzi, Magdzie i tak nie należy się mieszkanie, bo zameldowana jest od miesiąca, a okres meldunku musi wynosić trzy lata.”Proszę Pani każdy mógłby wyłudzić mieszkanie, domeldowując się do kogoś na chwilę aby udowodnić, że za dużo ludzi mieszka w danym lokalu i on chce mieć swój”

Magda postanawia się wymeldować. Urzędniczka twierdzi że to i tak nic nie da, bo dziewczyna już raz dostała mieszkanie socjalne. Ta tłumaczy, że mieszkanie przyznano jej matce, po eksmisji, kiedy ona miała 10 lat. To też nie szkodzi. „To, że pani była nieletnia o niczym nie świadczy, pani miała mieszkanie socjalne to po co się pani wymeldowywała, drugi raz nikt pani z zasobów gminy nie przyzna”. W nieformalnej rozmowie z urzędniczką, Magda dowiaduje się, że miasto jest zadłużone, i „tacy jak ona” czyli osoby nie będące marginesem społecznym, ale po prostu doświadczone losowo, mają zaostrzone przepisy i czekają na mieszkanie średnio 4 lata.

Jeśli w danym lokalu mieszka rodzina, która zadłużyła go do granic możliwości, otrzymała sądowy nakaz eksmisji, Miasto ma obowiązek natychmiast znaleźć takiej rodzinie lokal mieszkalny, jeśli nie, musi zapłacić odszkodowanie przekraczające wielokrotnie wartość mieszkania. W większości w zadłużonych mieszkaniach przebywają skrajnie patologiczne rodziny. Nie mówię o przypadkach molestowanych czy tyranizowanych kobiet z dziećmi, ale o rodzinach objętych kuratelą, pijących, nieudolnych życiowo. Urzędniczka tłumaczy, że takie rodziny niestety ze względu na groźbę odszkodowań, mają większe prawa niż osoby starające się o lokal z przyczyn innych niż eksmisja.

Magdzie poradzono udać się do MOPS-u, poprosić o pokój w mieszkaniu wieloosobowym, poradzono jej poszukać ośrodków, w których mogłaby się zatrzymać. Gdyby miała dziecko byłoby łatwiej, bo istnieją domy samotnych matek… Do Magdy w pewnej chwili słowa pracownika urzędu przestały docierać. Doszła do wniosku, że od swojego miasta nie otrzyma żadnej pomocy i musi radzić sobie sama. Do Magdy dotarło jeszcze tylko jedno nieoficjalne zdanie wypowiedziane przez urzędniczkę. Że jest młoda i ładna, może sobie znajdzie męża z mieszkaniem.  Przepisy przepisami a litera prawa literą pisaną grubym drukiem.

Ania 24 letnia fryzjerka, mieszka w dwu pokojowym mieszkaniu z mężem, 5 letnim synkiem, teściem, teściową i szwagrem. Ani wniosek rozpatrzono pozytywnie. Została wciągnięta na listę, jej numerek to 180543, śmieje się, że mieszkanie dostanie syn na swoje 18 urodziny. Ale śmieje się przez łzy, jej mąż nie pracuje, ona zarabia 800 złotych, teściom oddaje wszystkie pieniądze, a Ci traktują ją jak przybłędę i wywłokę, przypominając na każdym kroku ile im zawdzięcza mogąc mieszkać z dzieckiem pod ich dachem.

To jest system mieszkalnictwa socjalnego, to jest ułatwianie startu młodym.

Fotografia: more apartments, autor: Luke Partridge, źródło: stock.xchng

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 29 razy

  1. Świetny tekst. Trudna rzeczywistość. Znam to z drugiej strony. 4,5 roku temu przyjęłam za darmo do siebie bezdomną z dwójką dzieci. Ja po rozwodzie z mężem już nie mieszkam w tym domu a ona jest nie do ruszenia. Zostały tylko długi po niej na moim koncie w elektrowni. Bieda jest bardzo wygodna a postawa „nam się należy” dość powszechna.
    W takich realiach sensowną radą dla dziewczyny jest „rozejrzyj się i wyjdź poza schemat”. Mieszkanie można pozyskać na wiele sposobów, nie tylko poprzez męża. Jest bardzo dużo osób starszych mieszkających samotnie, można znaleźć pracę z mieszkaniem itd.

  2. monik pisze:

    i to jest prawda ze niema pomocy;

  3. monik pisze:

    ja zostalam bezdomna z 11letnio curko!!!!!dostalam numer oczekujocych na mieszkanie! ico z tego!gdy pytalam sie kiedy powiedzieli ze gmina niem mieszkan i gdzies okolo10lat bede czekac i ze lepiej sobie szukac prywatnie!!!!!i na tym sie skonczylo do dzis niemam nicTO WSZYSTKO DZIALO SIE 2004 roku
    i co wy na to?

  4. Przestać liczyć na „opiekuńczość państwa” i wziąć sprawy we własne ręce.

  5. monik pisze:

    oczywiscie ze wzielam!z tego powodu wyjechalam do innego panstwa i tu dostalam mieszkanie po 1 roku!!!!!!!tylko pozostaje zal i smutek ze TYLKO Z TEGO POWODU WYJECHALAM!

  6. To smutne. Zgadzam się.

  7. monia pisze:

    Ha … to jest nic.. znam osobe pracujaca legalnie ma samochod i jedno dziecko na utzymaniu i swietnie sobie radzi… i co po dwoh latach w zaplutej dziurze jak by nigdy nic dostaje mieszkanie sockalne i to mało po miesiacu z prawem wykupienia… Lubań na dolnym slasku takie cyrki… 75 m2 na dwie osoby!!! i kazdy o tym wie i nikt nic nie mowi… ładne historie.

  8. anarchista pisze:

    idioci w sejmie tępe baby w urzędzie

  9. kasia pisze:

    zgadzam się lokale socjalne tylko dla wybranych ..

    OD KILKUNASTU LAT STARAM SIE O TAKI LOKAL ,….. NIESTETY BEZ SKUTKU…..
    MAM DWOJE MAŁYCH DZIECI / NIESTETY NIE NALERZY NAMSIĘ MIESZKANIE – PRZYCZYNOM JEST ZA DUŻY METRAŻ ….
    POMIMO TO ŻE NIE JEST MUJ….

    ZAMELDOWANYCH JEST 6 OSÓB …….W TYM OSOBA NADUŻYWAJONCA ALKOCHOLU

    JA Z DZIEĆMI MUSJAŁAM Z TAMTĄD UCIEKACI PSZEZ PIJAKA KTURY ROBI NON STOP AWANTURY../ MOJA MAM Z BRATEM ZÓWNIESZ…. OJCIEC ZOSTAŁ SAM W TAK DURZYM MIESZKANIU…..
    MY TUŁAMY SIĘ PODOBRYCH LUDZIACH A ON ROBI SAME DŁUGI……
    PO ZŁORZENIU WNIOSKU O LOKAL — DOSTAŁAM PROPOZYCJE EKMISI NA SWUJ KOSZT OJCU,,, A PO ZATYM MIESZKANIE W RAZ Z MAMOM BRATEM,,I MOJMI DzIEĆMI W DWÓCH MAŁYH POKOJAH..A ON DOSTANIE MIESZKANIE SOCJALNE BEZ DŁUGÓW…………..

    I TAK JA TAM NIE WRUCE MOJA MAMA Z BRATEM RÓWNIESZ….

    I NADAL NIEMAMY SZANSY NA MIESZKANIE W CISZY I SPOKOJU SAMI

  10. kasia pisze:

    ON BEZ DŁUGÓW …DOSTANIE LOKAL….

    A MY MORZEMY TYLKO RAZEM ….I PONIEŚĆ WSZYSTKIE JEGO DŁUGI….

    CZY TO SPRAWIEDLIWE …. MYŚLE ZE NIE

  11. monik pisze:

    wyjedz do innego panstwa i zapomnij

  12. monik pisze:

    ja tak zrobilam i niezaluje nic a nic tutaj mam mieszkanie i swiety spokoj z tymi problemami
    mieszkam fakt na mieszkaniu socjalnym ale nie narzekam
    u nas w polsce mieszkalabym na ulicy
    a inne panstwo dalo mi dach nad glowo z tego tytulu ze jestem czlowiekiem i musze gdzies mieszkac
    w polsce nieinteresujie ich nic
    wspolczuje ci ale musisz sprawy wziosc wswoje rece i wyjechac

  13. ala pisze:

    mam ten sam problem co ta dziewczyna tylko ze mam 21 lat meza i roczne dziecko odbywam staz i mam 800zl i placimy rachunki i nic prawie nie zostaje maz nie pracuje bo nie ma kto sie zajac dzieckiem choc moja tesciowa obiecala nam ze sie zajmie dzieckiem a my sie dolozymy a co nam zostanie to na mieszkanie bedziemy skladac ale w koncu nie zrobila tego sa wieczne awantury przez jej corke alkoholiczke a oprucz tego mieszka jej syn i konkubent my mamy 10 metrowy pokuj z ktorym nic nie mozemy zrobic bo sa wrzaski i zaczelam sie zastanawiac czy moge sie starac o mieszkanie socjalne wiem ze bede musiec czekac ale za swoje pieniadze to nie ma szans

  14. Przemek pisze:

    Umiesz liczyć licz na siebie;) Bo to Polska a nie elegancja Francja:)

  15. bez nazwy pisze:

    ja czekam na mieszkanie w gminie Raszyn, jednej z najbogatszej w Polsce. W 2003r. opuściłem dom dziecka byłem coś koło 60-siaty oczekujący i tak pozostało do dziś,trzeci raz napisałem pismo w 2007, urząd tylko odpisał, że nie posiada lokali socjalnych, od pozostałych dwóch odpowiedzi pismo różniło się tylko datą???…. może jak bym nie miał matury, chęci ukończenia studiów, pracy a był bym alkoholikiem, miał jakieś problemy z prawem, siedział w wiezieniu, tłukł żonę i dzieci i co miesiąc pisał, że mi się należy zamiast wynajmować pokój za 700 zł. miesięcznie to bym już dawno mieszkał na gminnym i w d…. miał jakieś opłaty bo gmina by mi dawała za free…

  16. OLO pisze:

    Witam. Mam pytanie. Czy mieszkając za granicą mogę ubiegać się o mieszkanie socjalne w Polsce?

  17. elciam88 pisze:

    witam mam taki problem. ja, moja mama( moja mlodsza siostra 13 lat i jej wnuczka w rodzinie zastepczej), siostra( ma 4 dzieci) od sierpnia zeszłego roku miałyśmy przyznany lokal socjalny( jako pozwane) było napisane mniej więcej tak: 2. przyznac prawo do lokalu zastępczego barbarze m katarzynie m i cała nasza reszta wypisana z imienia i nazwiska. dzisiaj przyszlo do nas pismo z sądu, gdzie było napisane, iż zmieniają to na na „przyznanie pozwanym” m. „barbarze”. nie rozumiemy o co tu chodzi i czy to znaczy, że lokal dostanie tylko moja mama na na wszystki dzieci i tak dalej( każdej po kolei czy każda z osobna czy jak). zaznacze, że dzieci mojej siostry mają od miesiąca do 4 lat. mi lokal nie przysługuje ponieważ jestem pełnoletnia, ale naprawdę martwię się co z moja mamą- dziećmi co sa u niej, siostrą oraz jej dziećmi. bardzo proszę o pomoc! choćby najmniejsza poradę nie stać nas na nie prywatnie czy jak.

  18. Próbowałaś szukać informacji w serwisach udzielających porad prawnych? W sieci można znaleźć wiele stron na których prawnicy, bądź studenci prawa radzą za darmo.

    http://www.google.pl/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=darmowe+porady+prawne

  19. elciam88 pisze:

    dziękuję bardzo. no właśnie jak znalazłam jakąś stronę to po wpisaniu problemu trzeba było wysłać sms za 20 zł czy ileś.

  20. musisz spróbować na kilku stronach, zapisz sobie wiadomość gdzieś w notatniku i spróbuj popytać się w różnych miejscach (wklejając tą samą treść), na pewno gdzieś ci odpowiedzą

  21. elciam88 pisze:

    dziękuję- właśnie tak staram się zrobić. choć nie ukrywam, że ta sprawa i sytuacja mnie przeraża i bardzo martwi, bo jednak to są małe dzieci no i moja mama. nie chcę żeby źle im było. najlepsze w tym wszystkim jest to ze długu w spółdzielni już nie mamy, bo spłaciłyśmy to, ale praw lokatorskich nie chca nam przyznać i dlatego ta eksmisja. nie fajne to jest- zwłaszcza, że zadłużenie powstało z tego, że naprwdę nie było pieniędzy, a nie dlatego ze mama piła( pisałyśmy to w piśmie do spółdzielni i tylko ponoć dlatego rozłożyli nam to na raty, ale tych praw nam nie dadzą i w ciągu 6 miesięcy miałyśmy sprawę). na rozprawie mówiłyśmy, że mama ma w rodzinie zastępczej wnuczke, a siostra która z nami mieszka ma 4 dzieci i niby dlatego ona też dostała lokal socjalny, a teraz tak jak by jej go odebrali. i chodzi o to czy tak wolno.

  22. edyta pisze:

    Gdyby nie dawali nierobom z eksmisji starczyłoby dla takich jak Magda. Właśnie dla tekich ludzi powinny byc mieszkania socjalne, całą patologie wywalic na bruk i od razu zrobi sieę miejsce dla porządnych ludzi. W polsce nie ma prawa, Polska to najdurniejszy kraj Europy. jestem juz stara i nigdzie nie wyjadę, ale żałuje, że nie podjełam tej decyzji wcześniej. Pochodze z patologicznej rodziny. ojciec przepił dom po dziadku. Matka z nowym mężem pozbyli sie mnie z jego mieszkania, po czym dziś sami są patologią. od 21 roku zycia tułałam sie po obcych ludziach wynajmujac pokoje. Ciagle jednak miałam meldunek u męża matki choc robili wszystko by mnie wymeldowac, nie udało im sie. Mieszkanie wiec mi się nie nalezało a meldunek był potrzebny w pracy i kazdym urzędzie….
    W końcu wyszłam za mąż i zameldowałam się w domu męża. Urodziłam dziecko. Niestety. Mąż okazał się złym człowiekiem, czyścił mna buty bo byłam u niego (dom dostał w spadku po rodzicach). Próbowałam się stamtąd wydostac. jednak okazało sie to niemozliwe, poprostu nie ma dokąd. Dom samotnej matki jest dla samotnych matek a ja sie rozwieśc nie moge póki przebywam pod jego dachem. Koło się zamyka. Osrodki istnieją dla kobiet maltretowanych, niestety, w miejscu zameldowania, czyli w naszym miescie mozna przebywac 3 miesiące. I co mi to daje? Usiłowałam znaleśc mieszkanie do wynajecia, ale przerasta to wielkrotnie moje mozliwosci, dziecko ma 3 latka i nie mam nikogo kto poza godzinami przedszkolnymi został by mi z nim. Mam średnie więc nie wiem kto mnie przyjmie na jedna zmiane do pracy. Może 1/2 etatu, ale za to niczego nie wynajme. Na mieszkanie nie mam szans, bo mam meldunek w domu męża, żeby sie rozwieśc trzeba miec gdzie pójsc i koło się zamyka. Od dekady tułam sie po obcych domach i wyglada na to że moje dziecko czeka to samo, bo ja pochodze z patologii. Nie ważne, że jestem, ze chcę byc normalna. Nie mogę. Bo takim jak ja się nie nalezy 20 m kąt do życia. Nic więcej. Tylko na socjalnym jestem w stanie sie utrzymac, ale jak złozyc wniosek z meldunkiem. Jesli sie wymelduję to powiedza, ze miałam meldunek ale nie chciałam miec, nie wspominajac o tym, ze nie mam dokad pójśc. Nawet gdyby mi sie udało w końcu złozyc ten wniosek to gdzie mieszkac przez tyle lat oczekiwania?????? siedze więc na siłę u człowieka, który poleruje sobie mną buty, służe mu bo jestem u niego i nie powiem dziecko ma świetne dzieciństwo. czy w tym kraju tylko pijacy i nieroby mają pomoc od państwa? Jak juz to państwo nie chce pomagac, to niech nie pomaga nikomu a nie faworyzuje margines zamiast wziąśc się za to bagno i z nim walczyc to jeszcze stwarzaja warunki dla takich ludzi, by mogli własnie życ w ten sposób kosztem NASZYM

  23. gragaK GragaK pisze:

    Edyto, współczuję i w pełni rozumem twoje rozgoryczenie. Oto nasza gmina wybudowała kilkupiętrowy budynek z kilkunastoma niewielkimi mieszkankami dla obywateli potrzebujących tymczasowego, przejściowego lokum na okres znalezienia pracy i mieszkania stałego, ostatecznego. Za użytkowanie płacą symboliczne 30 zł/m-c. Dzisiaj widzę, że obok rośnie dodatkowy budynek, gdyż rodziny w poprzednim mieszkają już na stałe z pokolenia na pokolenie i nawet nie myślą o wyprowadzeniu się.
    Jasne, dach za 30 zł miesięcznie i remonty dokonywane przez gminę, to jak trzymanie pana Boga za kolana!

  24. nadziejeMam pisze:

    no to chyba wszędzie tak faworyzują ludzi,chociwel-zachodniopomorskie!to dopiero bagno mieszkaniowe,eksmitowane menelstwo ma prawo do socjalnego a zadłużone idzie na przetarg bo gmina-jak twierdzi-pozbywa się mieszkań,tut. Burmistrzowa pozbywa się wszystkiego!!!a sama ma 3mieszkania na własność!!! Co za imbecyle ją wybrali???

  25. Jorg z Rudy pisze:

    Mieszkania socjalne dostaja pijacy ktorzy maja wysokie gornicze emerytury,u ktorych dochod na na glowe wynosi ponad 1000 zlp slownie grubo ponad tysiac zlp.Wystarczy przepijac cala emeryture i miec zaleglosci w oplatach,a przyznaja im mieszkanie socalne to samo w ktorym mieszkali przemianuja na socjalne tak to wyglada w MGSM PERSPEKTYWA w Rudzie Slaskiej.Wszystko by bylo dobrze gdyby ta sama Spoldzielnia Mieszkaniowa nam uczciwie placacym czynsz lokatorom nie podnsila co chwile oplat za mieszkanie,wychodzi na to ze my lokatorzy ktorzy placa czynsz w terminie,oplacamy i za alkohol tych co mieszkaja w mieszkaniach socjalnych.Polskie Prrawo jest ulomne a nawet debilne.

  26. Tajemnicza pisze:

    Witam kto pomorze mi jestem po 30 mam rente socialna nie moge pracowac na umowe,mieszkam warszawie u znajomych ale widac długo nie pomieszkam ,musze sobie cos znalesc ale majac dochud 500 zł to chyba nic nie znajde z tego dwa kredyty i jak sobie mam mieszkanie wynajac,wiec prosze jezeli sa ludzie zyczliwi o pomoc w mojej sprawie to bede bardzo wdzieczna.Juz jestem na skraju wytrzymałosci depresja itp,nie spie po nocach.

  27. anonimowa pisze:

    Dochodze do wniosku,ze większość ludzi to dosłownie patologia,nie obrażając nikogo,sama jestem z patologicznej rodziny,nie mam matury,ale jestem osobą inteligentną,staram się taką być,ludzie opanujcie sie!!w postach znajdują się same błędy ortograficzne,jeśli wy takie pisma piszecie do urzedu bez ładu i składu to nie dziwcie się,że są z góry odrzucane!Doceńcie w miare to jak macie,może opisze to jak ja żyje..w domu jednorodzinnym ojca,gdzie mieszkam od urodzenia,mam stałe zameldowanie.Dom ma swoje lata,śmierdzi grzybem,wilgocią,ale ja oczywiście nie moge nawet remontu zrobić małego.Bo co?!Bo ojciec wzywa policje,ze dom mu burze,nie jestem właścicielem i nic nie moge tu zrobić!Dodam,że jest alkoholikiem,siedział za znecanie sie nad rodzina,wszczyna non-stop awantury,próbuje mnie eksmitowć wraz z moim małym dzieckiem,wykańcza psychicznie bo jako właściciel odciął mi prąd na tych pomieszczeniach które zajmuje,mimo,że płaciłam rachunki i miałam wpłaty udokumentowane na moje imie i nazwisko,a interwencja policji i zakładu energetycznego nic nie pomogła właściciel może robić co chce mimo,że ja mam st.zameldowanie i zamieszkuje od ur.,awantury,wyzwiska,pobicia,karetki policje,kuratorzy,wyważanie drzwi do moich pomieszczeń,nawet zdarzało sie tak,że musiałam Pana i Władce prosić,żebym mogła wyjść z domu,bo zamykał ogrodzenie głowne,a ja po inter.policji mogłam wyjść z domu,sprawy w sądach toczą się od ponad dwoch lat,potrafi być ich po kilka w miesiącu…powoli zmierzają do końca..przez to mam depresje,jestem młodą osobą,a już tak wykończoną psychicznie,bywa tak,że tak jak teraz jestem u przyjaciółki i zostaje na jedną noc u niej z dzieckiem,żeby odreagować.Nie mam gdzie pojść,nie stac mnie na wynajem mieszkania prywatnie,nie mam gdzie zamieszkac.Sama bym dała rade,nie liczyłabym na państwo,ale nie z małym dzieckiem.Większość was tutaj nie wyobraża sobie jak to jest żyć w zawigoconym mieszkaniu,do tego stopnia,że wszystko dosłownie śmierdzi,do tego bez prądu i w ciagłym strachu i awanturach,wykańczana psychicznie..i uważam,że ludzie mojego pokroju powinni w pierwszej kolejności dostawać pomoc w formie mieszkania,bo to jest sytuacja ostateczna.

  28. gragaK gragaK pisze:

    @ anonimowa, nie bądź taka pewna, że tutaj nikt nie wie, co to zagrzybione mieszkanie…
    Ale faktycznie masz niesamowicie trudne życie tym bardziej, że przecież z ojcem, który jak by nie było, winien Ci pomagać i wspierać, a tymczasem…eh, szkoda słów!

    Nie rozumiem naszego prawa, ani sposobu funkcjonowania pomocy socjalnej. Jak z pieprzem latają pomagać obcym nawet na końcu świata, a swoich potrzebujących nie widzą pod własnym bokiem.
    Za granicą jakoś inaczej to wygląda, heh.
    A może to tylko na filmach, w opowieściach oraz relacjach szczęściarzy?
    Bywa, że zatrzymuję się przy audycji Elżbiety Jaworowicz i w miarę słuchania i oglądania szczęka opada mi coraz niżej. Nie potrafię pojąć ani zrozumieć kosmicznej biurokracji oraz nieudolności pracowników, których obowiązkiem wręcz z urzędu jest pomagać ludziom tracącym grunt pod nogami.
    Natomiast paranoja przepisów wręcz powala.

  29. mieszkanie_c pisze:

    … a ja wiem, jak dostać mieszkanie od gminy, z własnego doświadczenia … cofnijmy się do roku 1999. Jako chłopak po zawodówce postanowiłem, że nie będę jak większość moich rówieśników i kolegów zapijał pały i poszedłem do technikum, a że już miałem 9letni staż na utrzymaniu państwa do czasu zdania matury mogłem dalej korzystać z dachu nad głową na wasz koszt. Przed zdaniem matury( rok 2003) złożyłem wniosek do gminy o mieszkanie socjalne, odbębniłem wojsko (2004/2005r.) gmina ” w chwili obecnej, zasoby mieszkań socjalnych gminy są nie wystarczające.. w obecnej chwili jest pan na liście oczekujących.. na pozycji 64… )” rok 2005, 2006, 2007, 2008…
    ” w chwili obecnej, zasoby mieszkań socjalnych gminy są nie wystarczające.. w obecnej chwili jest pan na liście oczekujących.. na pozycji 64… ) raz nawet daty nie zmienili ?? od 2005 roku podjąłem pracę, wynajmuję mieszkanie (900 zł co miesiąc albo wypad.) … Puenta ~ wstyd mi, że jestem debil i ciągle się ze mnie śmieją ci co się ze mną wychowywali, bo nie mają pracy ( czytaj na wszystko maja czas), mają mieszkanie, opał na zimę, zapomogę większą niż mi zostaje po opłaceniu rachunków, a ja debil tyram. Chcesz mieszkanie – nie pracuj(legalnie), nadużywaj alkoholu, przed wizytą kuratora co najmniej miesiąc nie sprzątaj, pisz do gminy co najmniej raz w miesiącu, bo inaczej znikniesz z listy oczekujących, ogólnie szerz patologię to państwo cię pokocha….
    .. tylko po co chciałem uciekać od patologi:”{}_&@#$%^&

Skomentuj