Maciej.Gaj

Lider zdecydowanie lepszy od „outsidera”

W meczu X kolejki Speedway Ekstraligi, miejscowy Unibax Toruń podejmował na „Motoarenie” – zajmujący ostatnie miejsce w ligowej tabeli – Atlas Wrocław. W poprzednim meczu tych drużyn we Wrocławiu, zaledwie różnicą dwóch punktów wygrał obecny mistrz Polski. Faworytem tego spotkania z pewnością był toruński Unibax, który po raz pierwszy od kilku spotkań wystąpił w najsilniejszym składzie.

3519861078_f50d50507fW biegu młodzieżowców dobrze ze startu wyszła dwójka zawodników z Wrocławia i po wyjściu z pierwszego wirażu para gości próbowała wyprzedzić rywali po zewnętrznej części toru. Ta sztuka wrocławskim żużlowcom się nie udała, bowiem przy wejściu w drugi łuk Darcy Ward wysunął się na pierwszą pozycję. Drugi zawodnik gospodarzy jechał do końca wyścigu na ostatniej pozycji i na inauguracji tych zawodów padł pierwszy remis.

Z kolei dwa następne biegi były już zdecydowanie dla gospodarzy. W drugiej gonitwie po wyjściu na przeciwległą do startu prostą, na prowadzenie wyszedł Daniel Jeleniewski, ale musiał mocno wyłamać swój motocykl i spadł, aż na trzecią lokatę. Para Unibaxu: Ryan Sullivan oraz Robert Kościecha jadąc nie pozwoliła się przedzielić. W trzecim biegu Holder wspólnie z Adrianem Miedzińskim od startu wyszli na prowadzenie. W połowie tego wyścigu Davey Watt zrezygnował z jazdy sugerując głównemu arbitrowi, że nad parkingiem pali się czerwone światło, które przeważnie oznacza przerwanie wyścigu. Sędzia biegu nie przerwał, a czerwone światło faktycznie było zapalone, ale nie oznaczało ono przerwanie rywalizacji. Ostatecznie, gospodarze po raz kolejny wygrali podwójnie i powiększyli swoją przewagę w całym meczu do ośmiu punktów.

Czwarta gonitwa przyniosła Wrocławianom pierwsze w tym meczu zwycięstwo i to od razu podwójne. Tryumfator wczorajszego GP Wielkiej Brytanii – Jason Crump „wypuścił” do przodu swojego partnera z teamu, a sam bronił się przed atakami Wiesława Jagusia. Młody Leon Madsen bezpiecznie dowiózł trzy punkty do mety, a Jaguś do samej kreski ścigał Australijczyka. O błysk szprychy lepszy lider Atlasu Wrocław. Kolejny bieg zakończył się remisem. Adrian Miedziński na dystansie wyprzedził Trevisa McGowan’a i dołączył do swojego partnera z zespołu.

Szósty wyścig przyniósł sporo emocji. Jaguś po pokonaniu pierwszego wirażu, niezagrożony jechał na pierwszej pozycji. Natomiast z tyłu Tomasz Jędrzejak musiał pilnować swojej pozycji, ponieważ groźnie atakował go Ward. Młodemu zawodnikowi gospodarzy w bardzo prosty sposób udało się minąć „Ogóra”, dzięki czemu Unibax wygrał 4:2. Następna gonitwa była jeszcze bardziej emocjonująca od poprzedniej. Doszło bowiem do pojedynku między Sullivanem, a Crumpem. Jason po wyjściu z pierwszego wirażu został wywieziony pod bandę i musiał przymknąć nieco manetkę gazu, aby nie wpaść na dmuchaną konstrukcję. Australijczyk jednak nie poddawał się i ruszył w pogoń za swoim rodakiem. Ryan Sullivan miał na tyle dużą przewagę, że Crump mimo ambitnej jazdy nie zdołał wyprzedzić zawodnika Unibaxu. Jednakże, Ryan uratował tylko remis dla lidera Ekstraligi, bowiem za Jasonem Crumpem na metę wjechał Leon Madsen. Kolejny bieg nie przyniósł wiele adrenaliny wśród fanów speedway’a. Znów dobry wyścig Jagusia, który odstawił pozostałą trójkę żużlowców. Jednak za jego plecami, Ward wyprzedził na dystansie Macieja Janowskiego, który zastąpił w tej gonitwie McGowan’a.

3439054879_46765b267dW wyścigu numer dziewięć można było zaobserwować piękną walkę pomiędzy trzema zawodnikami z Australii. Para Atlasu: Jason Crump i Davey Watt mocno naciskała pozycję Ryana Sullivana. Przy wyjściu z drugiego łuku, Watt wywiózł w stronę dmuchanej bandy swojego rodaka na czym skorzystał Crump. Niestety na dystansie Davey wyniósł się zbyt szeroko i stracił drugą pozycję. Jason nie zagrożony dowiózł trzy punkty do mety i drużynowe zwycięstwo 4:2 dla Atlasu Wrocław.

Po tym wyścigu nastąpiła nieco dłuższa przerwa w zawodach, ponieważ bieg po biegu miał lider wrocławskiego teamu. Crump wstrzelił się idealnie w start, ale sędzia przerwał ten wyścig i powtórzył go w pełnej obsadzie. W powtórce zdecydowanie gorzej wystartowała para z Wrocławia, a gdyby tego było mało, to Madsen na przeciwległej do startu prostej przeszkodził trochę Australijczykowi, co zaważyło na podwójnym zwycięstwie gospodarzy w tym biegu.

Po kolejnej, tym razem regulaminowej przerwie po dziesiątym biegu, trener gości zastosował podwójną zmianę. Jeleniewski zastąpił McGowan’a, a Watt jechał w miejsce Tomasza Jędrzejaka. Od początku tego wyścigu Jaguś musiał oglądać plecy pozostałych żużlowców, ale na dystansie stoczył świetną dla oka walkę z Davey Watt’em. Australijczyk wjechał na metę przed wychowankiem toruńskiego zespołu. Jedenasty bieg wygrał natomiast Robert Kościecha.

Z dwunastego wyścigu został wykluczony Darcy Ward za zerwanie taśmy startowej, a na powtórkę tego biegu zastąpił go Damian Celmer. Od wyjazdu z pierwszego łuku, aż do mety prowadził Adrian Miedziński przed Maciejem Janowskim. O trzecie miejsce walczył Daniel Jeleniewski z juniorem Unibaxu. „Jeleń” na ostatnim okrążeniu wyprzedził zawodnika Atlasu i uratował remis dla swojej drużyny.

Kolejny bieg był wyjątkowy, bowiem przed taśmą startową stanęło czterech Australijczyków. Po wyjściu spod taśmy, Crump pojechał na pierwszym wirażu po zewnętrznej części toru i przy wejściu w drugi łuk zrównał się z Chrisem Holderem. Najlepszy zawodnik w ekipie gości wykorzystał siłę odśrodkową przy wyjściu na ostatnią prostą pierwszego okrążenia i objął prowadzenie w tym wyścigu. Za jego plecami jechała para gospodarzy przywożąc z tyłu Australijczyka z klubu z Wrocławia. Przed biegami nominowanymi Unibax Toruń prowadził z Atlasem 45:33 i miał już zapewnione zwycięstwo oraz dodatkowy punkt bonusowy do tabeli ekstraligowej.

W pierwszym z dwóch biegów nominowanych wystartowali: Jaguś, Janowski, Sullivan i Madsen. Od startu do mety prowadziła para Unibaxu: Jaguś i Sullivan, a jadący w żółtym kasku Janowski walczył do ostatnich metrów o to, aby przedzielić parę z Torunia. Ostatni bieg był tylko deserem dla kibiców, w którym wystartowali najlepsi żużlowcy tego widowiska. Od krawężnika stanęli kolejno: Holder, Miedziński, Jeleniewski i Crump. Crump bardzo długo mijał się z Miedzińskim i Holderem. Ostatecznie Australijczyk w teamie z Wrocławia uplasował się na drugiej pozycji za plecami Holdera, a toruński Unibax wygrał ten wyścig w stosunku 4:2 i cały mecz 54:36.

Lider Speedway Ekstraligi wygrywa po raz ósmy w tym sezonie i wciąż utrzymuje bezpieczny dystans nad drużynami, które również walczą o medale. Warto nadmienić, że mistrz Polski ma do odjechania zaległy mecz w Gorzowie Wielkopolskim (10 lipca).

Atlas Wrocław:
1. Daniel Jeleniewski (1,3,2,0,1’,0) 7+1
2. Travis McGowan (0,0,-,-) 0
3. Tomasz Jędrzejak (1,0,-,-) 1
4. Davey Watt (0,2,1,2,0) 5
5. Jason Crump (2’,2,3,1,3,2) 13+1
6. Leon Madsen (2,3,1’,0,0) 6+1
7. Maciej Janowski (1’,0,2,1) 4+1

Unibax Toruń:
9. Ryan Sullivan (3,3,2,1’,2’) 11+2
10. Robert Kościecha (2’,0,0,3) 5+1
11. Adrian Miedziński (2’,1’,3,3,1) 10+2
12. Chris Holder (3,2,2’,2,3) 12+1
13. Wiesław Jaguś (1,3,3,1,3) 11
14. Darcy Ward (3,0,1,1,t) 5
15. Damian Celmer (0,0) 0

Fotografia: Atlas-Unibax, autor: p3tr (licencja CC-BY-NC-ND), źródło: flickr.com

Fotografia: Zagar dziękuję kibicom, autor: p3tr (licencja CC-BY-NC-ND), źródło: flickr.com

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 6 razy

  1. p3tr pisze:

    Wszystko fajnie, dziwi mnie tylko fotografia Zagara, nijak mająca się do meczu Atlasa z Unibaxem.

  2. Małgorzata Michnowicz Małgorzata Michnowicz pisze:

    Zdjęcie nie odnosi się bezpośrednio do tych zawodów, ale jest w temacie żużlu, a chciałam pokazać, że żużel to nie tylko ściganie się, ale również kontakt z kibicami. Faktem jest, że jako osoba słabo znająca się na tej dyscyplinie, mam do ilustrowania tekstów sportowych inne podejście niż zapaleni kibice. Jednak ciągle się uczę nowych dyscyplin sportowych dzięki kolejnym tekstom i autorom, którzy sygnalizują, że coś jest nie tak. Za co bardzo dziękuję :)

  3. Damian Suchan suchy282 pisze:

    Muszę bronić Małgosię, sam kiedyś zwracałem uwagę o złych zdjęciach ale to była inna sytuacja. Tym razem jestem za Małgosią i uważam, że zdjęcia są ok. Tekst jest o żużlu i i zdjęcia są o tej samej tematyce. Drogi p3tr, pewnie nie wiesz jak ciężko jest znaleźć zdjęcia na wolnej licencji z polskiej ligi dokładnie dopasowane do danego meczu, wiem coś o tym bo z wieloma wydarzeniami w Polsce jest cieżko o takie zdjecie gdy potrzebuje je znaleźć. Sam wcześniej (za nim sam zacząłem dbać o zdjęcia przy swoich art.) myślałem, że to jest takie hop siup. Niestety nie jest.
    Niestety w tej sytuacji musi się tłumaczyć moderator, dlatego trzeba go wspomóc:)

  4. Damian Suchan suchy282 pisze:

    Pamiętajmy, że zdjęcie to tylko dodatek, który ma po pierwsze nie przeszkadzac:P

  5. p3tr pisze:

    suchy282: Problem wolnych licencji jest mi naprawdę bliski, między innymi właśnie dlatego swoje prace staram się z takimi licencjami publikować. Nie przekonujesz mnie tym jednak. Fakt, tekst traktuje o żużlu, a dokładniej o meczu Atlasa z Unibaxem, więc dalej uważam, że zdjęcia nie do końca tu pasuje ;) Gdyby choć wzmianka o innych meczach była i zdjęcie z tej samej kolejki, nie odezwałbym się słowem ;)

  6. Damian Suchan suchy282 pisze:

    Problem jest bardziej złożony, gdyż w tym artykule to nie autor zadbał o zdjęcia. To on powinien się teraz tłumaczyć. To powinno leżec w jego gestii. Czasem moderator może nie znać się na wszystkim i trzeba to zrozumieć.
    Może masz troche rację, ale tylko trochę. Bo po Twojej uwadze, krytyka spada na moderatora a powinna na autora.

    Nawet profesjonalne strony sporowe nie zawsze mają aktualne zdjęcia. Tam też im to wypominasz?:) Pozdrawiam:)

Skomentuj