Damian Suchan
Plusy-Minusy według Suchana
W miniony weekend wyścig Formuły 1 odbył się na słynnym torze Silverstone w Wielkiej Brytanii. To w tym miejscu narodziła się historia F1, tutaj mieliśmy wielkie widowiska i popisy wielkich bohaterów. Od przyszłego sezonu ten tor wypada z kalendarza FIA, już więcej nie zobaczymy najlepszych kierowców na tym obiekcie. Wyścig ten był także 8 z 17 zaplanowanych Grand Prix na rok 2009, tak więc jesteśmy na półmetku, co skłania do pierwszych podsumowań.
Plusy:
Brawn GP: Zespół Rossa Brawna w tym sezonie jest klasą sam dla siebie. Team powstały na zgliszczach Hondy, z miejsca stał się pierwszą siłą w F1. Inżynierowie potrafili zbudować świetny bolid, który w pierwszych wyścigach tego sezonu pozostawił rywali daleko w tyle. Ostatnie GP nie było aż tak udane dla tej ekipy, niektórzy już wieszczą schyłek formy Jensona Buttona i Rubensa Barrichello, według mnie jednak, zbyt wcześnie na takie prognozowanie. Brawn wciąż jest głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa konstruktorów w tym sezonie.
Jenson Button: Wiecznie niespełniona nadzieja Brytyjczyków, od najmłodszych lat uznawany za wielki talent. Na przykładzie Buttona doskonale widać, że bez dobrego auta, nawet świetny kierowca nie będzie wygrywał (w drugą stronę też to działa). W tym sezonie wreszcie dostał bolid, który dorównuje jego nieprzeciętnemu talentowi. Świetny bolid+Jenson Button=Mistrz Świata? Do tego jeszcze długa droga, ale chyba tylko kataklizm mógłby pozbawić tytułu, tego sympatycznego Brytyjczyka.
Ross Brawn: Twórca sukcesów Michaela Schumachera, wielki strateg i perfekcjonista w każdym calu. Po wielu latach
współpracy z zespołem Ferrari postanowił stworzyć własny team. Odkupił zespół od Hondy i ostro zabrał się do pracy. Na efekty nie trzeba było długo czekać, jego kierowcy od początku obecnego sezonu dominują prawie w każdym wyścigu. Wielkimi krokami zbliżają się kolejne dni tryumfu Rossa!
Red Bull Racing: Jedyna ekipa, która w tym sezonie stara się przerwać dominację Brawna. Zawodnicy tego teamu zwyciężyli (podwójnie) w dwóh tegorocznych wyścigach. W tym zespole drzemie wielki potencjał i wielka siła. Pytanie tylko czy Vettel i Webber będą potrafili to wszystko wykorzystać co zostalo im dane?
Sebastian Vettel: Młody Niemiec jest rewelacją obecnego sezonu. Już zaczęto go porównywać do legendy Michaela Schumachera. Trochę zbyt wcześnie, ale faktem jest, że Sebastian posiada wielki talent. W tym sezonie wygrał już dwa wyścigi i wydaje się że jest jedyną osobą , która realnie może jeszcze powalczyć z Buttonem o tytuł mistrza świata. Jest jednym z tych kierowców, którzy walczą na torze o każdą pozycję i do samego końca. Kibice kochają takich zawodników, w końcu na tym to polega, by się wyprzedzać na torze.
Nico Rosberg: W sumie trudno powiedzieć coś o formie tego kierowcy. Wygrywa prawie każdy trening, przed kolejnymi zawodami, by później zniknąć gdzieś w środku stawki. Zawodnik ten posiada wielki talent, którego nie potrafi wykorzystać. Mimo wszystko ten sezon może zaliczyć do udanych, w końcu zebrał dość sporo punktów. Może za kilka lat będzie gotowy do wielkich sukcesów, pamiętajmy że w F1 doświadczenie jest nie mniej ważne od talentu.
Minusy:
BMW Sauber: Chyba najwięksi przegrani tego sezonu (a może także poprzedniego). Rok temu, gdy Kubica miał szansę na zdobycie mistrzostwa, a na pewno na podium, team BMW postanowił zrezygnować z walki i skupić się na budowie bolidu na nowy sezon. Niestety nic z tego nie wyszło! Zainwestowali dużo pieniędzy i czasu w system KERS, który jest totalną porażką. Zaniedbali przez to inne aspekty nowego samochodu, co sprawiło, że są prawie najgorszą ekipą w tym sezonie. Najgorsze jest to, że nie widać nadziei na szybką poprawę wyników. Źle się dzieje w „królestwie” dr Theissena.
Ferrari: Włoski team przeżywa w tym sezonie ciężkie chwile, do których nigdy nie był przyzwyczajony. Zawsze walczyli o mistrzostwo a teraz ścigają się w środku stawki, a ich kierowcy walczą o każdy, choćby najmniejszy punkt. Wielki budżet, jaki posiada ta ekipa został źle wydany. Co by jednak nie mówić, Ferrari pozostaje wielką firmą z ogromnym potencjałem Pytanie tylko kiedy się obudzą?
McLaren Mercedes: Kolejny zespół z wielkiej trójki. Oprócz słabych wyników jest jeszcze jedna rzecz, która łączy te trzy teamy, a mianowicie system KERS. Teraz się okazuje, że kto zainwestował w KERS, stracił i to bardzo dużo. McLaren spadł z samego szczytu na samo dno, wszystko przez rewolucyjne zmiany w przepisach.
Lewis Hamilton: Aktualny (jeszcze) mistrz świata przeżywa w tym roku najcięższe chwile w swojej karierze. Zamiast walczyć o zwycięstwa, przyszło mu rywalizować o miejsca w drugiej dziesiątce. Przykro patrzeć jak taki kierowca musi walczyć z bolidami Force India (nie ubliżając nikomu). Przecież umiejętności ma te same co rok temu, wszystko przez ten słabo spisujący się bolid. Wielka bolączka wielkich kierowców.
Kazuki Nakajima: Japoński samuraj w F1. Gdy rusza wyścig, wszyscy patrzą na tego kierowcę, co tym razem wymyśli. W swoim zachowaniu na torze jest nieobliczalny, nigdy nie wiadomo na jaki tym razem, szalony atak się zdecyduje. W większości przypadków kończy się to wypadkiem i staranowaniem przeciwnika. Wieli minus dla tego kierowcy od wszystkich w F1, ale przecież takie zachowanie to też część tego sportu.
Bernie Ecclestone i Max Mosley: Sprawcy największego zamieszania tego sezonu w Formule 1. Ludzie, którzy pociągają za wszystkie sznurki w tym biznesie, postanowili zrewolucjonizować całą serię wyścigową. Oczywiście ich propozycje spotkały się ze sprzeciwem FOTA (organizacja zrzeszająca teamy i kierowców), co doprowadziło do otwartej wojny. Żadna ze stron nie chce popuścić, co grozi rozłamem i powstaniem dwóch osobnych serii wyścigowych. Takie rozwiązanie nie byłoby dobre dla nikogo, straciliby wszyscy, chyba także kibice. Drodzy panowie, czas siąść do rozmów i wreszcie się dogadać!
Klasyfikacja generalna kierowców:
|
m |
kierowca |
pts. |
|
1 |
Jenson Button |
64 |
|
2 |
Rubens Barrichello |
41 |
|
3 |
Sebastian Vettel |
39 |
|
4 |
Mark Webber |
35,5 |
|
5 |
Jarno Trulli |
21,5 |
|
6 |
Felipe Massa |
16 |
|
7 |
Nico Rosberg |
15,5 |
|
8 |
Timo Glock |
13 |
|
9 |
Fernando Alonso |
11 |
|
10 |
Kimi Raikkonen |
10 |
|
11 |
Lewis Hamilton |
9 |
|
12 |
Nick Heidfeld |
6 |
|
13 |
Heikki Kovalainen |
4 |
|
14 |
Sebastian Buemi |
3 |
|
15 |
Robert Kubica |
2 |
|
16 |
Sebastian Bourdais |
2 |
|
17 |
Giancarlo Fisichella |
0 |
|
18 |
Adrian Sutil |
0 |
|
19 |
Nelsinho Piquet Jr. |
0 |
|
20 |
Kazuki Nakajima |
0 |
Klasyfikacja konstruktorów:
|
1 |
Brawn GP |
105 pts |
|
2 |
Red Bull |
74,5 |
|
3 |
Toyota |
34,5 |
|
4 |
Ferrari |
26 |
|
5 |
Williams |
15,5 |
|
6 |
McLaren |
13 |
|
7 |
Renault |
11 |
|
8 |
BMW Sauber |
8 |
|
9 |
Toro Rosso |
5 |
|
10 |
Force India |
0 |
Grafika pt. Math Cards Icon autorstwa Sagolla pobrana z serwisu Flickr.com . Fotografia bolidu autorstwa Zbyszka Spiggy.





Nie lubię F1, bo zzbyt wiele zależy od pojazdu, a zbyt mało od kierowcy.
Czy Robert Kubica znów zostanie sportowcem roku? Bo przecież startuje w F1…
Ale właśnie to wszystko składa się na ten sport. Auto jest równie ważne jak kierowca, trzeba poczuć tego bakcyla…
Czy Kubica zostanie sportowcem roku, hm na pewno będzie wysoko, jednak w tym roku nie miał (jeszcze) spektakularnego sukcesu, dlatego głównym kandydatem jest Gortat. Do końca roku jeszcze daleko….
Gortat bądź co bądź zajął z drużyną drugie miejsce w NBA, a Kubica był 4. i pierwszy raz za tak niską lokatę ktoś wygrał;/
Ja stawiam na lekkoatletów:)
wiesz co Łukaszu? Ten plebiscyt Przeglądu Sportowego ( bo tym mowa?) ma złą nazwę. Nigdy nie wygrywa w nim najlepszy ale najpopularniejszy sportowiec.
Co do Kubicy to nie umniejszajmy jego sukcesów, jest pierwszym Polakiem w tak elitarnym gronie jak F1 co jest dużym sukcesem.
Też nie jestem Fanką F1, ale Panowie szefowie FiA zaimponowali mi podpisaniem
Vivat zgoda ! ta buduje.
dziesiejszego porozumienia i pogodzeniu się w konflikcie dzielącym F1 na dwie części, że tak to nazwę.
Oznacza to , jak mi się o uszy obiło, że nie będzie równolegle drugich zawodów F1.
Czyli NIE MA PODZIAŁU F1.
I co Wy na to ?
Stawiasz na lekkoatletów ale gdyby być złośliwym to można by ich sukcesy też umniejszać. Bo co Majewski albo Małachowski jest wielkim sportowcem bo raz udało im się czymś tam daleko rzucić?
Każdy sport jest inny i trudno je porównywać.
Czasem wygrywa najlepszy sportowiec, naprawdę.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wiadomosci24_pl_wybiora_najlepszego_polskiego_sportowca_85412.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czytelnicy_i_autorzy_wiadomosci24_pl_wybrali_robert_kubica_86973.html
Wymyśliłem ze znajomym, ale z wyników byłem bardzo niezadowolony.
PS
Tego roku nagroda należeć się może choćby Justynie Kowalczyk – używając argumentu „pierwszeństwa” jest pierwszą kobietą, która dla Polski w sportach zimowych zrobiła tak wiele. I wygrywała wszystko, a nie była czwarta…
Basiu, do tej zgody musiało dojść. Na podziale wszyscy by stracili a przecież tam jak nigdzie liczą się pieniądze. Kwestią czasu było kto pierwszy skapituluje.
Majewski jest mistrzem olimpijskim. Ma mnóstwo zwycięstw w mityngach. A Kubica? Jedno…nie ma porównania.
No a zgoda w F1, Basiu, cieszy. 13. zespołów ma uczestniczyć w nowym sezonie, a to zapowiada emocje.
A Kubica ma mnóstwo zwycięstw w niższych seriach wyścigowym. Jeździ od czwartego roku życia i zdobywa mistrzostwa we wszystkich seriach jakich startował. Teraz doszedł do F1, gdzie jest najtrudniej ale wierzę, że i tutaj kiedyś będzie mistrzem.
Ale plebiscyt jest na sportowca roku, a nie dwudziestolecia.
Hehe ale być dobrym na jednych zawodach a utrzymać wysoką dyspozycję przez cały sezon to też różnica. Łukaszu ja od początku uważam ten spór za bezcelowy, możemy się tak przeżucać argumentami jeszcze długo. Każdy sport jest inny i nie da się ich porownywać. A plebiscyt to tylko zabawa dla kibiców.
I kibicę mylą pojęcia najlepszy/najpopularniejszy. Z resztą to wina mediów.
PS
USA! USA! Brawo Jankesi!!!
Hiszpania 0:2 USA Szok!
Na twitterze „szał” amerykańskich kibiców, a ten wynik to kolejny dowód jak nisko Europa poważa sobie Puchar Konfederacji. Dopiero co Włosi polegli w meczu z… Egiptem.
Racja Asen, niektóre druzyny lekceważą ten puchar.
Bo to tylko towarzyski turniej. Gwiazdki dostaje się za mistrzostwo świata:)