Małgorzata Juszczak
Fotoreportaż: Echa wojny w Gazie na Zachodnim Brzegu – retrospekcja

Fot. M.Juszczak. Mieszkaniec Hebronu czytający doniesienia z Gazy tuż po rozpoczęciu izraelskiej ofensywy. Styczeń 2009, Hebron
W styczniu 2009 Izrael przeprowadził operację wojskową Płynny Ołów. Strefa Gazy – jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na ziemi (sic!), zamieszkały w większości przez uchodźców – była bombardowana i ostrzeliwana przez 22 dni.

Fot. M.Juszczak. Jeden z wieców przeciw izraelskiej ofensywie na Strefę Gazy. Plakat dotyczy ofiar wśród dzieci. Styczeń 2009, Hebron.
Podczas gdy w mediach toczyła się dyskusja na temat tego, kto jest cywilem, a kto nie, ginęli ludzie. Operacja w Gazie przyniosła największą jednodniową ilość ofiar zanotowaną na okupowanych terytoriach palestyńskich od 1967 r.; ONZ podaje, że w sumie zginęło w niej ponad 1200 osób.
Jak pisał w izraelskim dzienniku „Haaretz” Gideon Levy: „Piloci Izraelskich Sił Zbrojnych nie rozróżnili, bo nie mogli, oficera Hamasu od jego dzieci, policjanta drogówki od operatora wyrzutni rakiet Qassam, składu broni od kliniki zdrowotnej, pierwszego od drugiego piętra gęsto zaludnionych budynków z tuzinami dzieci w środku.”
Izraelska ofensywa w Gazie odbiła się głośnym echem wśród mieszkańców Zachodniego Brzegu. W Hebronie, który oddalony jest od Stefy Gazy o ok. 40 km, mieszkańcy brali udział w licznych pokojowych demonstracjach i wiecach. Na znak protestu niesiono transparenty nawołujące do wycofania wojsk izraelskich z Gazy oraz wzywające społeczność międzynarodową do przerwania milczenia. W Hebronie zorganizowano też strajk generalny – na znak solidarności z Gazą większość sklepów była okresowo zamykana.
Jedną z demonstracji zorganizowali nauczyciele Hebronu. Protestowali szczególnie przeciw licznym ofiarom wśród dzieci, które stanowiły blisko jedną trzecią przypadków śmiertelnych. Demonstracja była niema.

Fot. M.Juszczak. Jedna z pikiet przeciw bombardowaniu Strefy Gazy. Napis oznacza "Gaza". Styczeń 2009, Hebron
Wielu z Hebrończyków ma (bądź miała) krewnych w Strefie Gazy. Ciągłe napięcie i strach o bliskich był mocno odczuwalny w atmosferze miasta. Palestyński policjant pochodzący z Gazy pewnego dnia powiedział: „Dziś zbombardowano dom mojego ojca, ale na szczęście był poza nim. Jest w porządku, mieszka teraz u rodziny”.

Fot. M.Juszczak. Checkpoint "CP56" po starciach między młodzieżą palestyńską i żołnierzami izraelskimi. Styczeń 2009, Hebron
Pomimo tego, że przeważająca większość demonstracji miała charakter pokojowy, w okolicy checkpointów dochodziło do starć młodzieży z izraelskimi żołnierzami, którzy na rzucane w nich kamienie odpowiadali gazem łzawiącym, bombami dźwiękowymi i ostrzałem demonstrantów.
W Nablusie – mieście nękanym licznymi inwazjami armii izraelskiej i zablokowanym siedmioma checkpointami, a zarazem jednym z głównych ośrodków palestyńskiego ruchu oporu – formy protestu były często bardzo wymowne.
Izrael oskarżony został przez ONZ oraz przez liczne międzynarodowe i izraelskie organizacje praw człowieka o zbrodnie wojenne.
Pomimo, że ofensywa izraelska na Strefę Gazy sprzed pięciu miesięcy teoretycznie się zakończyła, sporadyczne ostrzeliwania, szczególnie w strefie przygranicznej, wciąż trwają, a sytuacja humanitarna się nie poprawia. Brakuje podstawowych produktów żywnościowych, wody, gazu do gotowania, prądu, środków medycznych, materiałów budowlanych. Obowiązuje całkowity zakaz eksportu. Bezrobocie sięga 60%. Wprowadzenie kary zbiorowej, jaką jest blokada Strefy Gazy, stanowi pogwałcenie prawa międzynarodowego (IV Konwencja Genewska).
Dla zainteresowanych tematem polecam artykuł: Izraelska propaganda: im więcej kłamstw…

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.










Gosiu, dzięki za ten fotoreporaż. Liczyłem na coś ostrzejszego, ale przypomniało mi się, że dziennikarze/obserwatorzy wjazdu do Gazy nie mieli. O ile to możliwe chciałbym zobaczyc fotoreportaż z twojej pracy jako obserwatora. Całego bloga już wciągnąłem, ale myślę, że warto byłoby to jakoś skompliowac w jedną całośc. Albo wybrac jedną historię i ładnie ją zilustrowac.
Z ciekawości – wiadomo ci cos o tym, jak żołnierze IDF reagują, gdy robi się im zdjęcia? Miałem okazję byc w Jerozolimie kilkanaście godzin. Spacerowałem po starym mieście tuż po wschodzie słońca. Pusta uliczka, dwóch żołnierzy, ja, aparat, a poza tym nie było żywej duszy. Robiłem im zdjęcia z daleka. Zauważyli . Jeden zdjął karabin, który miał na plecach i złapał go oburącz patrząc się w moim kierunku. Mógłbym przysiąc, że palec na spuście go swędział, ale nigdy się o tym nie dowiedziałem, bo postanowiłem natychmiast się ewakuowac!
Bardzo dobry fotoreportaż. Dziękuję i gratuluję.
MAYDAY, MAYDAY, nie moge się zalogować!!!
BTW – Marek, widzialeś mojego ostatniego commenta? (Bo się zgubiły niektóre przy przeprowadzce.) O tym, ze do nas nie strzelają
I, ze fajnie że czytasz mojego bloga;) I że masz mnie bardziej krytykować, żebym się czegoś nauczyła 
Czy mam pisac jeszcze raz?
Gosiu, czy możesz się zalogować? Jeżeli są nadal jakieś kłopoty, to proszę o maila: maciej.lewandowski@doorg.info
Problem z logowaniem już rozwiązany.
Gosiu, komentarz widziałem, nie musisz przenosić. Ja muszę chyba swój opis zmienić. Ty chcesz, żebym cię krytykował. Maciek chce, żebym stylebook’a doorgowego pisał… litości
Jade jutro na dziką polską plaze bez netu na odwyk wiec mnie pewnie nie będzie kilka dni, jak wróce licze na ciekawe artykuly i kontakt z Wami;) Buzia!