rzecznikzus
„Jedno okienko” w ZUS
Nie bój się założyć własnej firmy. Jeżeli nie wiesz jak zarejestrować działalność gospodarczą w „jednym okienku”, przyjdź 25 czerwca do najbliższego oddziału ZUS
Jedna firma, jeden urząd, jeden formularz – tak najkrócej można scharakteryzować rejestrację działalności w tzw. „jednym okienku”. Chcąc bowiem wystartować z własnym biznesem wystarczy odwiedzić jedynie urząd gminy i wypełnić jeden, jedyny druk EDG-1. Po wyjściu z urzędu można już podejmować działania biznesowe. Urząd gminy prześle za nas dokumenty zgłoszeniowe do „skarbówki”, ZUS-u i urzędu statystycznego.
Często jednak procedura rejestracji firmy przeciąga się. Z jakiego powodu? Otóż winne są źle wypełnione formularze EDG-1. Niestety przyszli przedsiębiorcy popełniają w nich sporo błędów. Dlatego też Zakład Ubezpieczeń Społecznych organizuje w całym kraju szkolenia z zakresu rejestrowania nowej działalności gospodarczej. Szkolenia będą prowadzone wspólnie ze specjalistami z urzędów gmin\miast i urzędów skarbowych. Obok tematyki rejestracji firmy pojawią się na nich także tematy zawieszania i odwieszania prowadzonej już działalności oraz jej rozliczania i dokumentowania. Każdy będzie mógł uzyskać indywidualną poradę w konkretnej sprawie. Osoby, które wezmą udział w szkoleniu będą mogli przez dwa tygodnie bezpłatnie korzystać z serwisu internetowego Gazety Prawnej. W tym celu każdy otrzyma specjalne hasła.
Chętnych do wzięcia udziału w szkoleniu zapraszamy 25 czerwca do najbliższego oddziału ZUS. Więcej informacji na stronie internetowej www.zus.pl
Wojciech Andrusiewicz
Biuro Prasowe Centrali ZUS





Słyszałem, że od momentu wprowadzenia „jednego okienka” zakładanie działalności zajmuje 3x więcej czasu niż poprzednio. Koledzy właśnie przechodzą ten żmudny proces i klną ile wlezie. Gdy zakładałem swoją działalność 2 lata temu, wszystkie formalności można było zrobić w jeden dzień. W tym najbardziej czasochłonne było… oczekiwanie na pieczątkę!
Niestety, „jedno okienko” jako ułatwienie dla przedsiębiorczości to tani chwyt propagandowy. Kto uzależnia założenie lub nie działalności od ilości okienek, które przecież odwiedzi tylko raz?
Dużo większą przysługą dla przedsiębiorców jest możliwość zawieszania działalności. Wcześniej było to technicznie wykonalne, ale często ściągało kontrole ZUS (wszak powodem zawieszenia jest chęć niepłacenia składki). Teraz np. instruktor narciarstwa może spokojnie założyć jednoosobową działalność i zawieszać ją na okres letni. Składki nie pożrą jego zarobku.
Zakładanie zajmuje 3 razy więcej czasu, bo społeczeństwo druczków nie umie wypełniać!
Uproszczenie, które do sprawnego działania wymaga przeprowadzenia cyklu szkoleń? To chyba jakiś żart? Swoją drogą to firmę nawet jeśli nie rejestruje się raz jak napisał Michał to co najwyżej kilka razy. Nie uważam żeby dotychczasowy system był specjalnie uciążliwy (aczkolwiek można było go usprawnić). Są dużo poważniejsze przeszkody w prowadzeniu biznesu no ale w tym przypadku trzeba by się bardziej wysilić a i pewnie trudniej byłoby obtrąbić sukces medialny. Jednak „jedno okienko” to takie fajne i zrozumiałe dla wszystkich hasełko jest.
P.S.
Nie umie bo albo druczki są zbyt zagmatwane albo system edukacji kuleje. Coś mi się wydaje, że prawda leży gdzieś pośrodku.
Jak znam polskich „specjalistów” to „druczki” są tak skonstruowane że nawet ci co je wymyślili nie wiedzą do końca jak je wypełnić.
Krzywdę zrobiono wszystkim nawet pracownikom ZUS.
Wcześniej przedsiębiorca musiał odwiedzić ZUS i złożyć 2 druki ZFA i ZUA (albo ZZA)
Teraz Ewidencja działności gospodarczej wysyła do ZUS dane na podstawie których
1. ZUS wypełnia za niego ZFA (bez danych o Regonie)
2. Przedsiębiorca czeka na regon i idzie… zapytać się jaką ZUS dał nazwę skróconą (uwaga na spacje, cudzysłowie)
3. Jak już wie, to wypełnia ZIPA – zmiana danych – bo już ma regon
4. No i składa ZUA lub ZZA bo jedno okienko tego nie dotyczy,
O ile ktoś jak ja wie o wszystkich meandrach to ja i pracownik zus mają spokój, jeżeli przedsiębiorca jest zielony – bo myślał, że załatwił wszystko w jednym okienku, to zaczyna się „zabawa”.
Jedno okienko. Ale… wiele razy he he he
Czyli w skrócie znowu „ulepszono” przez utrudnienie. Kolejne rządy chyba nie wiedzą, że przedsiębiorcom powinno się przede wszystkim nie przeszkadzać. Szczególnie jeśli mają pomagać w taki sposób
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.