Maciej.Gaj

Męczarnie Hiszpanów

W trwającym od trzech dni Pucharze Konfederacji, w drugim spotkaniu grupy A zmierzyły się ze sobą reprezentacje Hiszpanii oraz Iraku. Podopieczni Vicente del Bosque nie przegrali meczu od listopada 2006 roku i brakuje im dwóch zwycięstw do wyrównania rekordu 35 meczów bez porażki należący do reprezentacji Brazylii. Piłkarze z Azji są znani polskim kibicom, bowiem niedawno reprezentacja Iraku zmierzyła się w meczu towarzyskim z „biało-czerwonymi”.

Od pierwszych minut meczu Hiszpanie dominowali na boisku. Jednak w 9 minucie dość zaskakująco do sytuacji 2586467799_63daed1df5strzeleckiej doszedł zawodnik Iraku, ale jego uderzenie ze stosunkowo dalekiej odległości od bramki z łatwością obronił Iker Casillas. Osiem minut później Xavi ładnie odegrał z pierwszej piłki do Fernando Torresa, który wbiegał w pole karne, ale szybszy był bramkarz mistrza Azji – Mohammed Kassid.

W 24 minucie po dokładnym dośrodkowaniu, do uderzenia doszedł napastnik Valencii – David Villa. Reprezentant mistrzów Europy trafił zaledwie w boczną siatkę bramki. Parę minut później Cazorla popisał się ładnym strzałem z dystansu, niestety piłka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Kassida. Gracze z Hiszpanii wciąż mieli dużą przewagę nad rywalami, lecz dobrze zorganizowana defensywa Iraku nie pozwalała na organizowanie klarownych sytuacji do zdobycia bramki w tym spotkaniu. W ostatnich minutach pierwszej części spotkania Cazorla ponownie próbował pokonać bramkarza Iraku strzałem z dystansu, ale bez skutku.

Po czterdziestu pięciu minutach stan meczu był sensacyjny, ponieważ Hiszpania bezbramkowo remisowała z Irakiem. Piłkarze mistrza Azji podobnie jak w meczu z Polską, postawili rywalowi trudne warunki. Skomasowana obrona Irakijczyków zmusiła Hiszpanów do strzałów z dystansu, których mistrzowie Europy nie oddawali za wiele.

Pierwsze fragmenty drugiej części meczu wyglądały podobnie jak cała pierwsza połowa w wykonaniu piłkarzy z Hiszpanii, którzy rozgrywali atak pozycyjny środkiem boiska. Jednak w 55 minucie po dośrodkowaniu Capdevilli głową uderzył David Villa i piłka ugrzęzła w dolnym rogu bramki. To trafienie ożywiło mistrzów Europy, którzy zaczęli grać bardziej kombinacyjnie i oddawali strzały z dalszej odległości.

W 66 minucie Torres doszedł do piłki dogranej za linię obrony przez Villę. Napastnik FC Liverpool zdołał oddać strzał, ale piłkę posłał wysoko ponad bramką. Chwilę później z około trzydziestu metrów na bramkę Iraku uderzył Mata, ale niecelnie. Hiszpanie kontynuowali swój atak pozycyjny, ale musieli uważać na próby kontrataków piłkarzy z Azji. W 78 minucie po wymianie podań między graczami z Hiszpanii do piłki dobiegł Mata i oddał strzał wprost w bramkarza Iraku, który wyszedł przed pole bramkowe.

W ostatnich minutach tego mało interesującego spotkania, gracze Iraku próbowali rozpoczliwych strzałów z dystansu na bramkę Ikera Casillasa, ale bez rezultatu. Po ostatnim gwizdku sędziego w tym spotkaniu Hiszpanie zapewnili sobie awans do półfinału Pucharu Konfederacji wygrywając z Irakiem 1:0.

Fotografia pt. Football (licencja CC-BY-NC) autorstwa Lst1984 pobrana z serwisu flickr.com

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

1 komentarz

  1. Marika Marika pisze:

    To był co najmniej ciekawy mecz, faktycznie. Dobra relacja.

Skomentuj