Maciej.Gaj

Tylko remis na koniec tournee po Afryce

167600161_25c78f4058Będąca od kilku dni na zgrupowaniu w RPA reprezentacja Polski, we wtorkowe po południe zagrała w Kapsztadzie towarzysko z Irakiem, który jest obecnym mistrzem Azji. Było to piąte starcie “biało-czerwonych” z państwem azjatyckim. Jak dotychczas Polacy wygrali dwa mecze, jeden przegrali i jeden zremisowali.

Już w ósmej minucie napastnik Iraku – Younis Mahmoud uwolnił się od obrońców, przyjął dobrze zagraną prostopadłą piłkę od swojego kolegi i znalazł się w sytuacji “sam na sam” z Sebastianem Przyrowskim. Younis trafił do siatki, ale w momencie podania znajdował się na pozycji spalonej.
Po pierwszym kwadransie tej potyczki o grze Polaków nie można było powiedzieć nic dobrego. Na dodatek w 15 minucie Mahmoud zatańczył z piłką w polu karnym naszej drużyny, a po chwili wrzucił ją w stronę Karrara Jassima, który próbował strzelać “nożycami”. Napastnik Iraku jednak nie trafił w piłkę.

W pierwszych minutach drugiego kwadransa meczu, Rafał Murawski wykazał się dużymi umiejętnościami i postraszył rywali. Strzał na bramkę jednak nie padł. Przez następne kilkanaście minut Irakijczycy próbowali stworzyć sobie sytuacje podbramkowe, ale w jednej na spalonym był napastnik z azjatyckiego kraju, natomiast w kolejnej dobrze z bramki wyszedł “goalkeeper” polskiej reprezentacji. Około trzydziestej minuty Murawski oddał niecelny strzał z pierwszej piłki na bramkę rywala. Pięć minut później Jacek Krzynówek wykonywał pierwszy rzut rożny w tym spotkaniu dla “biało-czerwonych”. Piłka dośrodkowana przez pomocnika nie została przecięta przez żadnego zawodnika z orłem na piersi. W ostatnich fragmentach pierwszej części towarzyskiego pojedynku, gracz Cracovii – Piotr Polczak został ukarany przez arbitra z RPA żółtą kartką za brutalne potraktowanie zawodnika Iraku.

Pierwsza odsłona sparingu, w której nie padł ani jeden celny strzał na bramkę zakończyła się bezbramkowym remisem. Goście w studiu TVP stwierdzili w przerwie tego spotkania, że owy sparing nie powinien być transmitowany w telewizji, gdyż jest rozgrywany w słabym stylu.

Od pierwszych minut drugiej połowy oba zespoły wprowadziły nowych zawodników na murawę.
W 49 minucie spotkania rzut wolny dla Iraku wykonywał Salih Sadir i był bardzo blisko celu. Trzysta sekund po tym stałym fragmencie gry, po nieduanym wyprowadzeniu kontrataku przez naszych reprezentantów, piłkę przejął zawodnik Iraku, który po szybkim rajdzie lewą stroną pola karnego dograł na prawą. Tam nieupilnowany Mahdi Karim Ajeel strzałem z siedmiu metrów nie dał szans Przyrowskiemu na skuteczną interwencję.

W 58 minucie przebudzili się Polacy. Sławomir Peszko uderzył z dystansu na bramkę Iraku, Noor odbił piłkę na piąty metr przed bramką, gdzie znalazł się Marek Saganowski. Napastnik duńskiego Aalborga nie trafił w światło bramki. W 71 minucie po akcji lewą stroną boiska piłkę w polu karnym przyjął Roger Guerreiro. Brazylijczyk z polskim obywatelstwem obrócił się z piłką i uderzył na bramkę Iraku na tyle mocno, że Moor nie zdołał obronić tej piłki. Była to dopiero pierwsza bramka reprezentacji Polski na zgrupowaniu w Republice Południowej Afryki.

Ta wyrównująca bramka zadziałała motywująco na polskich piłkarzy. W ciągu dziesięciu minut Polacy stworzyli sobie więcej sytuacji niż w całej pierwszej połowie tego meczu. Najpierw mocny, choć niecelny strzał Dawida Janczyka, a następnie Roger po błędzie obrońcy mistrza Azji doszedł do piłki, ale strzał odbił się od nogi stopera Iraku.

Ostatni sparing podczas afrykańskiego tournee naszej drużyny zakończył się remisem 1:1 i tak naprawdę trudno ocenić dla kogo ten bramkowy remis był korzystny. Biorąc pod uwagę przebieg tego meczu to ten remis jest drobnym ratunkiem “biało-czerwonych” przed blamażem. Z drugiej strony jednak po zdobyciu wyrównującej bramki przez Polaków, Irakijczycy skupiali się na utrzymaniu obecnego stanu meczu ograniczając się tylko do akcji z kontr, co wskazywało by na pogodzenie się z wynikiem.

Zdjęcie Germany vs Poland 14/06/2006 autorstwa Aenneken opublikowano z serwisu Flickr na licencji CC-BY 2.0

Skomentowano 23 razy

  1. Marek Bonarski Marek Bonarski mówi:

    widziałem początek i koniec, tego …hmm …meczu. Więcej emocji w jest w grze dzieciaków na szkolnym boisku…

  2. suchy282 suchy282 mówi:

    Marku więcej emocji już dzisiaj 2:45 Canal + Sport Mecz numer 3! The finals!
    A naszą reprezentacją lepiej na razie (aż do jesieni) nie zawracać sobie głowy.

  3. Marek Bonarski Marek Bonarski mówi:

    To dla mnie zabójcza godzina, niestety jutro rano trzeba iść do pracy

  4. suchy282 suchy282 mówi:

    Też musze wstać rano ale nie mogę sobie odmówić, choćby zerkania jednym okiem przez sen na ten mecz.

  5. Marek Bonarski Marek Bonarski mówi:

    :)

  6. A ja wolałem oglądać Polska-Węgry na kobiecych ME Łotwa 2009.
    I było ciekawie. I było wycięstwo. I jest awans;)

  7. Marika Marika mówi:

    Autorze, nie uważam, że ta jedna bramka uratowała naszych przed blamażem.
    Tak, w przypadku Polski trzeba będzie się chyba przerzucić na piłkę w wydaniu kobiecym ;-)
    No cóż. W żenującym stylu przegrywamy z RPA, ledwo remisujemy (strzelając tylko jedną bramkę) z państwem trawionym wojną i tysiącami problemów o jakich się Polakom nie śniło. Nieźle, na prawdę reprezentacja na poziome.

  8. PS
    Zapomniałem dorzucić, że koszykówkę oglądałem;p
    A co do naszych pań…to nawet nieźli im szło. AZS Wrocław grywał w Lidze Mistrzów nawet (np. z Arsenalem Londyn). Ale ich hegemonię przerwie (w naszej lidze) chyba Medyk Konin, ale jeszcze była jedna kolejka i wiele mogło się zdarzyć. Reprezentacja tak sobie, ale bez rewelacji. Za młoda jest u nas kobieca piłka.

  9. Marika Marika mówi:

    Przyjacielu myślę, że oglądanie koszykówki był jak najbardziej celne. Przynajmniej doświadczyłeś jakichś emocji. Ja podczas trwania meczu wybrałam swoje łóżko i uważam, że dokonałam najlepszego z możliwych wyborów :D

  10. Oczywiście, łóżka w przypadku tego mecz jest jak najbardziej wskazane:)
    A ja po prostu, tam gdzie Polska. Nieważne jaki sport. No chyba, że zaczniemy grać w snookera.

  11. suchy282 suchy282 mówi:

    Masz coś Łukaszu do snookera? To na prawdę fajny sport i wbrew pozorom emocjonujący.

  12. Jest to chyba jedyny sport, jakiego nie lubię. No może jest ich kilka, ale teraz na myśli mam snooker.
    A np. Curling uwielbiam:p

  13. Marika Marika mówi:

    Curling to komedia :D Snooker jest dość odstresowujący. To znaczy w wersji obserwatorskiej, rzecz jasna ;-)

  14. Wlasnie od Curlingu prosze sie odkalapuckac!

  15. Marika Marika mówi:

    Ale ja nic nie mam co curlingu, Marku – niech sobie szorują ten lód ^^ Przechodzę zupełnie obojętnie do tej dyscypliny sportowej.

  16. Curling to poezja!

  17. Marek Bonarski Marek Bonarski mówi:

    Szymborskiej :P

  18. i Gaelic Football tez!

  19. suchy282 suchy282 mówi:

    Gaelic Football to ja totalnie nie rozumiem. To mogli wymyślić tylko Irlandczycy.

  20. Marika Marika mówi:

    Co to jest “gaelic football”? :o

  21. suchy282 suchy282 mówi:

    Jest to połączenie koszykówki, piłki nożnej, siatkówki, rugby. Ogólnie mówiąc wielkie zamieszanie.

  22. suchy282 suchy282 mówi:

    Najlepiej Mariko znajdź sobie na YouTube jakiś filmik z tym związany, zobaczysz o co chodzi.

Skomentuj