Marika

Mistrzostwa Świata bez Kamerunu?

Druga drużyna Afryki, a zarazem pięciokrotny uczestnik Mistrzostw Świata, Kamerun, może nie wyjść ze swej grupy eliminacyjnej, której był wcześniej niepisanym, lecz niemal oczywistym faworytem.

Źle się dzieje w kameruńskiej reprezentacji. Niespodziewana przegrana meczu z Togo (które do zwycięstwa 1198350911_a5bdf6ef62poprowadził fantastyczny Emmanuel Adebayor), odejście szanowanego trenera Otto Pfistera, zła atmosfera w zespole oraz kontuzje kluczowych zawodników, nie nastrajają optymizmem. Jedna z najlepszych drużyn kontynentu znalazła się w mało komfortowej sytuacji, którą zmieniać będzie musiała poprzez bezkompromisową walkę we wszystkich kolejnych meczach. Pomóc Kameruńczykom ma nowy szkoleniowiec, którym został legendarny bramkarz, uznawany za jednego z najlepszych afrykańskich zawodników w historii, Thomas Nkono.

Drużynę Lwów czeka spotkanie ostatniej szansy, w którym zmierzą się z reprezentacją Maroka. Przeciwnika nie można jednak lekceważyć, zwłaszcza, że piłkarze z zachodniej części Atlasu, zmotywowani są ostatnią zaskakującą i dotkliwą porażką z Gabonem. Kameruńczycy dawno nie byli pod tak silną presją. Ich ewentualna porażka będzie jedną z najbardziej zaskakujących informacji dotyczących walki o udział w Mundialu. Osłabiony zespół bez rosłego pomocnika Andre Bikey’ego oraz prawdziwej gwiazdy znanej każdemu kibicowi piłki, Alexandra Songa, będzie musiał wykorzystać wszystkie swe atuty (z Samuelem Eto’o na czele). Trzymajmy kciuki, bo Mistrzostwa bez czterokrotnego zwycięzcy PNA będą uboższe o kameruńską fantazję, polot, techniczne sztuczki i prawdziwą radość gry!

Fotografia pt. Webo goal! (licencja CC-BY-NC) autorstwa oka_bol pobrana z serwisu flickr.com

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 4 razy

  1. Damian Suchan suchy282 pisze:

    Nie orientuję się na bieżąco w sytuacji drużyn afrykańskich ale rzeczywiście ilekroć Kamerun grał na MŚ to zawsze była to gra widowiskowa. Miło się oglądało w akcji piłkarzy z tego kraju. Kamerun jest jedną z tych reprezentacji,która na wielkim turnieju zawsze może namieszać. Do tej grupy można jeszcze zaliczyć Nigerię i Wybrzeże Kości Słoniowej.

  2. Marika Marika pisze:

    Ja piłkę afrykańską uwielbiam – piłkarze tego kontynentu mają wręcz nieprawdopodobny potencjał, który od długiego już czasu w nich drzemie i gotowy jest eksplodować w każdej chwili.
    Kamerun jest fantastyczną drużyną, choć – jak pisałam – w ostatnim czasie prześladuje ją pech i obecnie nie najlepiej to wszystko wygląda. Nigerii nie zaliczałabym do „czarnych koni” (choć kto wie…?), prędzej Ghanę. WKS natomiast ma bardzo chwiejną formę i wiele zależy także od dyspozycji Drogby.
    Jako fascynatka Afryki, trzymam kciuki za wszystkie drużyny kontynentu, zwłaszcza za opisany Kamerun, boć to ojczyzna pana z mojego awatara, który notabene wywarł na mnie tak silną presję, by napisać o tej reprezentacji tekst, że… w końcu go napisałam ;-)

  3. Damian Suchan suchy282 pisze:

    WKS wywarło na mnie wielkie wrażenie na ostatnich MŚ. Grali pięknie dla oka, niestety nieskutecznie. Zważywszy na to iż trafili do grupy „śmierci” trzeba ich pochwalić za to co wyczyniali na boiskach w Niemczech. Ich mecze z Argentyną i Holandią długo siedziały w mojej głowie.

  4. Marika Marika pisze:

    Tak, WKS na zeszłych MŚ grali ujmująco. Jednak większość (lepszych niż przeciętne) drużyn z Afryki gra właśnie taki futbol – widowiskowy, pełen fantazji i radości. Bardzo podobny do tego, który znamy z Ameryki Południowej, choć jeszcze z dodatkiem nieprawdopodobnej wręcz szybkości wielu zawodników i ich imponującej kondycji :-)

Skomentuj