Marika

Herbie Hancock i Lang Lang na dwa fortepiany

Dwa fenomeny muzyki – jazzowej i klasycznej – czyli niezrównany Herbie Hancock i oszałamiający Lang Lang, wyruszają we wspólną trasę. Koncerty zaczną się już w lipcu, a usłyszeć będzie można między innymi „Błękitną Rapsodię” Georga Gershwina na dwa fortepiany z towarzyszeniem orkiestry oraz dzieło angielskiego kompozytora Vaughana-Williamsa, także przeznaczone dla dwóch pianistów.

Współpraca ikony jazzu z bijącym rekordy popularności na całym świecie Hancock„chińskim towarem eksportowym numer jeden”, zaczęła się od zeszłorocznych nagród Grammy, na których oboje zagrali gershwinowski hit i wzbudzili ogromne emocje oraz zachwyt słuchaczy na całym świecie, co powtórzyli także na rozdaniu prestiżowych Classical Brit Awards. Herbie Hancock i Lang Lang są kolejnym dowodem na to, że muzyki nie imają się podziały – istnieje tylko ta dobra i zła. Jestem jednak pewna, że nawet utwór „Jak anioła głos” pod palcami tych dwóch mistrzów, zabrzmiałby niczym największe dzieło współczesnej muzyki.

Hancocka i Lang Langa dzieli niemal wszystko – wiek, pochodzenie, doświadczenie życiowe i gatunek muzyki, który na co dzień uprawiają. Są jednak na tyle wielkimi osobowościami artystycznymi, że potrafią się dostosować, zapomnieć o swym ego i współpracować, umożliwiając słuchaczom przeniesienie się w muzyczny raj. To trzeba zobaczyć! Trasa rozpoczyna się w szwajcarskim Montreux (otwarcie największego jazzowego festiwalu w Europie), następnie pianiści wystąpią przed francuską, niemiecką, holenderską i włoską publicznością, by dotrzeć aż do Stanów Zjednoczonych. Więcej informacji na temat miejsc koncertów na oficjalnej stronie Lang Langa.

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Fotografia pt. herbie hancock (licencja CC-BY-NC-ND) autorstwa „Cowboy” Ben Alman pobrana z serwisu flickr.com

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentuj