Jagoda
Spotkanie z Heleną Nabli – polską autorką tunezyjskiej książki
Od kilku lat jestem zafascynowana Tunezją. Cały czas jestem na etapie pogłębiania wiedzy o tym kraju, tak więc byłam bardzo ucieszona, kiedy przez wspólną internetową znajomą poznałam panią Helenę Nabli – autorkę książki Tunezja – zarys historii. Wiedząc, że będzie w Warszawie, umówiłyśmy się na spotkanie. Zaplanowałyśmy wspólne zwiedzanie warszawskiego meczetu, połączone z rozmowami na tematy poruszane w jej książce.
Helena Nabli urodziła się i wychowała w Polsce, tu również ukończyła Politechnikę Radomską. Wyszła za mąż za Mohemeda Nabli i w 1981 roku, razem z dwiema córkami i mężem, przeniosła się na stałe do Tunezji. Wykładała matematykę w liceum w Tunisie, obecnie przeszła na emeryturę. Jest również przewodnikiem turystycznym. W tej chwili prowadzi rozmowy w sprawie wydania drugiej książki, tym razem o antycznych mozaikach. Wydanie książki przewiduje na lipiec bieżącego roku.
Pani Helena, umawiając się ze mną na prywatne spotkanie, poprosiła o uczestnictwo w zwiedzaniu warszawskiego meczetu. Sprawę szybko załatwiłam, umówiłam nas z imamem. Obejrzałyśmy dokładnie meczet, wysłuchaliśmy Nesara – imama pochodzącego z Syrii, który opowiadał o historii powstania meczetu, wiernych i zajęciach prowadzonych przy meczecie. Przyznaję, że po raz pierwszy byłam wewnątrz budynku. Wielokrotnie przechodziłam koło niego sądząc, że to szkoła arabska.
Po zwiedzaniu, przy kawie, rozmawiałyśmy o książce i o Tunezji. Helena w największym skrócie opowiedziała mi, jak doszło do napisania książki, skąd czerpała informacje i jak zdobywała zdjęcia. Wyjaśniła mi także różnicę miedzy berberami, a nomadami oraz opowiedziała mi skąd wzięła się nazwa typowej potrawy berberyjskiej, kus-kus. Rozmawiałyśmy również o historii, o proklamowaniu Republiki Tunezji i o czasach współczesnych. Powstanie wolnej Tunezji to niezbyt odległe czasy: lata 1956 – 1987, kiedy władzę sprawował Habib Bourgiba, a po jego odsunięciu od władzy Zine El-Abidine Ben Ali, który rządzi do dnia dzisiejszego. Jeśli dobrze pamiętam, obecny prezydent był swego czasu ambasadorem Tunezji w Polsce. Państwo pod jego przewodnictwem zyskało wiele na wprowadzonych reformach: zniesiono wielożeństwo, rozwinął się przemysł i edukacja. Duży nacisk kładziony jest na naukę języków obcych. Prezydent Tunezji dba o przestrzeganie praw kobiet, dopuszczono również rozwody.
Książka Heleny Nabli, Tunezja – zarys historii, została przetłumaczona na język francuski i wzbudziła zainteresowanie paru głów państwa. Helena pochwaliła się gratulacjami otrzymanymi od obecnego prezydenta Tunezji, od prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, a nawet od papieża Benedykta XVI. W trakcie naszej rozmowy dowiedziałam się również, że autorka pisze do tunezyjskich gazet i występuje w tamtejszej telewizji. Na moje pytanie, skąd wziął się pomysł opisania historii Tunezji w języku polskim, Helena z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że napisała ją pod naciskiem turystów, z którymi zwiedza kraj.
Helena Nabli jest przeuroczą, dojrzałą, pełną życzliwości kobietą. Chętnie pomaga innym, udzielając np. rad turystom na swoim blogu Tunezja moja miłość. Jako przewodnik turystyczny chętnie dzieli się wiedzą o miejscach, które turysta powinien obejrzeć. Nie mogę doczekać się następnej wizyty Heleny i naszych rozmów. Okazało się, że świat jest mały i mamy wspólnych znajomych, zarówno w Polsce, jak i w Tunezji. Jesteśmy ze sobą w stałym kontakcie.
Do zobaczenia Helenko w Polsce, a może także w Tunezji.
- Po prawej Pani Helena Nabli
- Autorski egzemplarz książki
- Meczet w Warszawie
- Sala modlitewna z widocznym mihrabem i minbarem
- Sala modlitewna w warszawskim meczecie
Zdjęcia autorki









Celem uzupełnienia i wyjaśnienia. Obecny prezydent pracował w Warszawie w ambasadzie.
Wielożeństwo zniósł Habib Bourgiba, dał również prawo wystąpienia kobietom do rozwodu, a także
rozwijał szkolnictwo. Islam dopuszcza rozwody. Obecny prezydent kontynuueje dzieło poprzednika.
Bardzo interesujące. Zbliża się czas odpoczynku, więc z chęcią zajrzę do książki “Tunezja – zarys historii”. Póki nie mam możliwości zwiedzenia tego kraju “ciałem”, chętnie poprzechadzam się po Tunisie śledząc kolejne zdania lektury
Spotkanie z Jagoda bylo fascynujace, jest to osoba ciekawa swiata i chetnie odwiedzilaby kazdy jego zakatek. Towarzyszyl nam bardzo sympatyczny Zbyszek, zawsze to razniej z mezczyzna u boku!!
Zwiedzilysmy bardzo zadbany, ale jeszcze nie wykonczony, wilanowski meczet, zrobilysmy zakupy w sklepiku przy meczecie, w sumie spedzilismy super popoludnie.
Czekam na nastepne spotkanie z Jagodka i Zbyszkiem
Helena Nabli Tunis
[...] La sola moskeo en Varsovio servas por ĉ. 10 mil islamanoj fot. Jagoda, doorg.info (fonto) [...]
Książka pt. Tunezja moja miłość bardzo interesującą lekturą dla ludzi, którzy jeszcze nie byli w Tunezji a chcieliby poznać choć trochę historii tego pięknego kraju jak również kulturę i życie Tunezyjczyków. Ja miałam okazję pozanać autorkę książki oraz moment w jaki spobób P. Helena Nabli pracuje nad wydaniem następnej książki. Jej wysiłek i poświęcenie aby zebrać materiały do książki jest ogromny. Sama musi dotrzeć do mjesc, które chce pokazać i opisać dla czytelnika. Helenka jest osobą, która chce jak najwięcej pokazać ten piękny kraj. Bo w Tunezji jest nie tylko ciepłe morze i piękne plaże w lecie, ale Tunezja jest piękna w każdej porze roku o czym miałam okazję się przkonać. Bo ja byłam tam wiele razy i zgodnie z tytułem książki Tunezja może być miłością do której się wraca. Po ostatnim spotkaniu z autorką książki (26-31 marca 2010r) jestem pełna uznania i podziwu dla jej zaangażowania i poświęcenia w integrację tak odmiennych kultur jak Polska i Tunezja. Wielkie dzięki Helenko. Czekam i życzę powodzenia przy wydaniu następnej książki. Chcę również zaznaczyć że trzeba jeszcze zaglądać na bloga pt. TUNEZJA MOJA MIŁOŚĆ – tam też są bardzo interesujące informacje dla turystów i nie tylko . Alicja z Warszawy