kunegunda
Kto tak jak my…?
Kobiety to jedyne istoty na ziemi, które potrafią rozmawiając przez telefon jednocześnie obmyślać strategię na kolejny obiad, upychać jedną ręką bieliznę do pralki, mieszać w rondlu, by następnego dnia, jak gdyby nigdy nic, prowadzić zebranie Rady Nadzorczej. Przeistaczamy się z kobiety wampa w sprzątaczkę z małpią zwinnością. Trzymamy dziesiątki sznurków w ręku, zmieniamy nastroje kilka razy w miesiącu i mimo stosów poradników na temat naszej psychiki, pozostajemy nieodgadnione i nieprzewidywalne.
- Kto tak jak my umie skoczyć do gardła własnej płci, jeśli odkryje w niej przeciwnika?
- Kto zna wszystkie gierki, triki i na dodatek sam je stosuje?
- Kto wywęszy „kto”, „do kogo”, „z kim” i dostrzeże najdrobniejszy gest, przeczesanie włosów i ukradkowe spojrzenie, żeby w porę syknąć na obcą samicę?
- Kto zawsze chodzi parami do toalety?
- Kto umie przesuwać meble, przytachać do domu pół supermarketu i objuczony siatami pędzić z powrotem, bo zapomniał koperku? I kto później potulnie umie wejść w rolę i z uśmiechem prosić o odkręcenie słoika?

- Komu pocą się ręce przy parkowaniu, bo przecież pół osiedla i każdy przechodzień patrzy? Kto parkuje 23 razy, póki ktoś mu nie uświadomi, że to tylko w głowie trzeba mieć luz i wtedy to Kubica nich się schowa?
- Kto tak dobrze wstaje nad ranem obudzony płaczem dziecka lub buszowaniem ukochanego w domowej apteczce?
- Kto pastuje na kolanach, froteruje na czas, upycha nogą pranie do pralki, oblatuje ze ścierą wszystkie kąty, a potem wysztafirowany wskakuje w podwiązki, kokardki i zapomina o tym, że właśnie wyszorował całą łazienkę?
- Kto rzuca pół świata, a nawet koleżanki, bo ON napisał smsa?
- Kto układa serwetki, poduszki, kwiaty w wazonie i „oswaja” pomieszczenia?
- Kto płacze nad okaleczonym wróbelkiem i bez mrugnięcia okiem odrywa wołowe od kości?
- Kogo stać na taką scenę w restauracji, że pół Mokotowa będzie wiedziało, że on już jej nie kocha?
- Kto wysłucha zwierzeń koleżanki i poda dalej, ale za to w obliczu zagrożenia chętnie wytarga za kudły koczkodana z obcego obozu, gdy ten zrobi kąśliwą uwagę na temat przyjaciółki?
- Kto zna, rozumie i rozplątuje problemy wszystkich koleżanek przez telefon? (pozdrawiam TPSA, Aster i całą telefonie komórkową. Bijcie się o nasze abonamenty! Na prawdę warto!)
- Kto umie z dwóch składników wyczarować sałatkę i nie zapomni pozmywać przed pójściem spać?
- Kto odbywa narady wojenne z koleżankami, żeby wspólnymi siłami okiełznać wiertarkę i dopomóc panu domu podczas jego nieobecności w zakończeniu prac nad projektem „Półka”?
- Kto jest mistrzem w zawodach służebnych (pielęgniarka , sekretarka) i nie kwęka , że nie jest dyrektorem STOEN-u ani huty szkła?
- Kto uśmiecha się stwierdzając, że jest marynarz i marynarka, drukarz i drukarka, kierowca i kierownica, i ma to w nosie?
- Kto umie z chusteczki do nosa zrobić bikini, a z szala za 2,50 kreację sylwestrową?
- Kto nie ma parcia na bycie silnym, samodzielnym, samowystarczalnym, zawsze zaradnym i nieomylnym?
- Kto z podniesionym czołem umie zapytać o drogę mimo tego, że kierowca jest wściekły do czerwoności, że musi cierpieć to upokorzenie świadczące o dezorientacji w terenie?
- Kto nie sięga po nożyczki i tasak mimo tego, że on znowu zasnął przed telewizorem?
- Kto oblepia się plastrami przez całe życie? Najpierw dla zakamuflowania wyprysków, potem dla ochrony przed ciąża, a później na ratunek menopauzie?
- Kto daje na siebie przylepiać metry plastra dla usunięcia jednym rwaniem wszystkiego czym natura nas uraczyła nie bacząc na trendy ?
- Kto lubi różowy i słabo gra w kapsle oraz nogę?
- Kto pamięta o urodzinach babci Stasi, wywiadówce, rachunku na poczcie i kwitku z magla?
- Kto zawsze umie z hukiem wpisać się do książki życzeń i zażaleń i wezwać kierownika, bo pani była opryskliwa, a domownikom za to samo odpłaci łagodnością?
- Kto nie wie do śmierci, ile ma mila morska, ile waży funt i mimo tej niewiedzy żyje?
- Kto wie o prądzie tylko tyle, że przede wszystkim należy się go bać?
- Kto cierpi na stany depresyjno-maniakalne, zależnie z której strony księżyc go zaatakuje?
- Kto przetrzyma zimę stulecia w stringach i pończoszkach, bo ma nowego narzeczonego?
- Kto jest nieodgadniony i sam czasem nie wie o co mu chodzi?
- Kto z uporem godnym podziwu, co roku sadzi kwiatki na balkonie, choć rodzina ogląda go tylko doraźnie z parkingu?
NNo na dobrą sprawę wychodzi na to, że to jednak czasami my, kobiety
Fotografia pt. Invisible Woman (licencja CC-BY-NC) autorstwa Cayusa została pobrana z serwisu flickr.com



