Hoko
Airnet
Okazało się niedawno, że głównym polskim wkładem i sukcesem w walce z piractwem jest wyburzenie Stadionu Dziesięciolecia. Według artykułowanej tu i ówdzie tezy, usunięcie handlarzy, zlikwidowanie miejsca, w którym swój proceder uprawiali, poskutkowało spadkiem ilości rozpowszechnianych nielegalnie treści. Prawda to połowiczna, jako że przyspieszony został tu tylko proces postępujący już wcześniej, proces wypierania nielegalnego handlu przez ściąganie plików z Internetu. Gdyby nie ta alternatywa, tańsza przecież i znacznie wygodniejsza, handel kwitłby nadal, przeniesiony tylko w inne miejsce, może nieco rozproszony, ale całościowo nie mniej prężny – bo tym, co za nim stoi, nie jest dostępność fizycznej przestrzeni, miejsca „zbiórki”, lecz uwarunkowania społeczno-ekonomiczne, przede wszystkim dysproporcja między ceną gotowego, „oryginalnego” produktu a kosztem jego wytworzenia, tudzież, w dalszej części procesu, skopiowania. Dzięki Internetowi te drugie koszta, koszta rozpowszechniania, zmniejszyły się jeszcze bardziej, toteż proceder na Stadionie Dziesięciolecia tak czy inaczej skazany był na upadek.
Jeśliby jednak zapędy w kierunku ograniczenia wymiany plików w Internecie miały zaowocować czymś konkretnym, tamte mechanizmy powrócą, aczkolwiek zmienione i przystosowane do nowej sytuacji, do nawyków, jakich użytkownicy nabrali w zetknięciu z Internetem i nowymi technikami odtwarzania. Powstały i wciąż powstają, olbrzymie zapasy tych pobieranych z Sieci utworów, które przechowywane są na dyskach użytkowników – i one też będą wchodzić w obieg, niekoniecznie na zasadach wymiany pieniężnej. Jak stwierdzono w pewnych badaniach, do dowolnej osoby możemy dotrzeć poprzez zaledwie kilku pośredników – więc niemal każdy znajdzie „znajomego”, będącego w posiadaniu setek gigabajtów najprzeróżniejszych danych, wśród których na pewno będzie to, czego szuka. Kontakty towarzyskie nabiorą dzięki temu nowego wymiaru…
Airnet
Ale bieg wydarzeń może podążyć w jeszcze innym kierunku, wcale nieprzeczuwanym. Ten kierunek to rozwój lokalnych sieci bezprzewodowych, właśnie z położeniem szczególnego nacisku na możliwość wymiany plików. Istniejące obecnie sieci, niewielkie i izolowane, mogą się ze sobą łączyć, tworząc większe skupiska. By proces ten był efektywny, konieczne będą pewne inwestycje w sprzęt, a przede wszystkim powstanie specjalnego oprogramowania, może całego protokołu, który umożliwi adresowanie i identyfikowanie w takim systemie poszczególnych komputerów, tak jak to ma miejsce w klasycznej sieci. Każda z tych najmniejszych podjednostek sieci, składająca się z kilku do kilkudziesięciu końcowych użytkowników, będzie połączona z dwoma, trzema podobnymi sobie, tworząc w ten sposób pewną „grupę lokalną”. Z kolei takie grupy będą się tak samo łączyć między sobą, tworząc jeszcze większe skupiska – powstanie w ten sposób struktura przypominająca istniejącą sieć przewodową, z tą wszakże różnicą, że serwery pośredniczące między sieciami nie będą własnością kogokolwiek z zewnątrz, lecz będą należeć do danej społeczności.
Wystąpią w takim schemacie pewnie dwa zasadnicze problemy – przepustowości sieci i połączeń na większe odległości. Być może wraz z doskonaleniem sprzętu i oprogramowania da się je pokonać, ale już dziś można by chyba skonstruować tego typu sieć, działającą nie mniej sprawnie niż Internet, a obejmującą całe duże miasto, takie jak np. Warszawa. Oprócz wymiany plików sposobem P2P funkcjonować tu może również klasyczne przeglądanie stron, tyle że zainstalowanych na komputerach swoich właścicieli, a nie w zewnętrznych data center. Nic zresztą nie będzie stało na przeszkodzie, by do tej bezprzewodowej, prywatno-wspólnej sieci, przyłączyły się klasyczne hostingi – starczy, że postawią anteny na dachu… Zaś jeśli uda się pokonać problem przepustowości i odległości, sieć taka może stać się alternatywą dla Internetu. I wtedy dopiero będzie się działo…
Fotografia: on sale1, autor: lusi, źródło: stock.xchng
Fotografia: ethernet cables, autor: forwardcom, źródło: stock.xchng

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska



