Maciej Lewandowski

O hienach, pasożytach, sępach, Wiadomościach24.pl i bezimiennych dziennikarzach obywatelskich

Wyjaśnienie autora, dodane 21 maja: tekst pozostawiam bez zmian, ponieważ to co i jak napisałem, świadczy przede wszystkim o mnie. Dodałem dziś komentarz pod artykułem, który załączam tutaj po to, aby czytelnicy mieli jasny obraz sytuacji:

Przyznaję – poniosło mnie.

Po pierwsze: moje stwierdzenie zawarte w komentarzu z dnia20 maja 2009 o 15:12:
“Celowo publikowano setki artykułów bez uwidocznienia autora.” jest bez pokrycia. Nie mam na to dowodów, napisałem to pod wpływem emocji. Wycofuję to stwierdzenie i przepraszam całą redakcję Wiadomości24.pl, na czele z Pawłem Nowackim.

Dalej – napisałem tabloidowy tekst, poniżej poziomu, który powinien być tu zachowany. Świadczą o tym dobitnie komentarze osób niezwiązanych ze sprawą. Dziękuję za te słowa. Jak słusznie zauważył Paweł Nowacki, w wypowiedzi dla WikiNews, “naprawdę wiele pracy przed nami.” W tym wypadku przede mną.

Intencją tekstu, zagubioną pod wpływem mojej nieudolności, było zwrócenie uwagi na fakt, że artykuły niektórych autorów publikowane są bez oznaczenia autorstwa, co jest niezgodne z prawem autorskim – nawet jeżeli jest to działanie nieumyślne.

Nie było moim zamiarem wywołanie wrażenia, że sytuacja taka był celowym działaniem redakcji serwisu. Moje słowa o “rewolucyjnej funkcji” i “decyzji redakcji” miały być ironiczne. Nie były i zostały odebrane jak oskarżenie o celowe działanie. Przepraszam raz jeszcze. I jeszcze raz oświadczam: nie twierdzę, że publikowanie wspomnianych artykułów bez podania nazwisk ich autorów było celowym działaniem.

Dobrze natomiast się stało, że – pomimo tak katastrofalnej formy, jaką wybrałem dla przedstawienia tej ważnej sprawy – redakcja Wiadomości24.pl znalazła błyskawicznie rozwiązanie. Szkoda, że dopiero po publikacji artykułu. Dlaczego nie wcześniej, chociaż wiadomo było o tym, że prawo jest łamane, a rozwiązanie było tak proste…

Maciej Lewandowski


„Największy serwis dziennikarstwa obywatelskiego”, czyli Wiadomości24.pl, zmienił swe oblicze. Wprowadzono zmiany graficzne i funkcjonalne na stronie, w tym – rewolucyjną funkcję, dostępną redaktorom serwisu – publikowania niektórych materiałów bez oznaczania ich autorstwa. Dotyczy to tekstów dziennikarzy obywatelskich, którzy nie są już zarejestrowanymi użytkownikami serwisu. Tych „bezimiennych obywatelskich” nikt o zgodę, oczywiście, nie pytał – po prostu redakcja zadecydowała, że od dzisiaj utwory byłych autorów serwisu publikowane będą bez podpisu. Ciekaw jestem, czy podejmujący tę decyzję redaktorzy (którzy chwalą się tym, iż jedną z ważnych dziedzin ich aktywności jest pomoc dziennikarzom obywatelskim w ochronie ich praw autorskich) zdają sobie sprawę z tego, że działalność ta – poza tym, że jest nieuczciwa w stosunku do piszących – jest złamaniem prawa. Prawa autorskiego, o którego przestrzeganie tak bardzo walczą. Oto, co mówi na ten temat ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

„Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo, (…)”
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Rozdział 3, Oddział 1, Artykuł 16).

screenW związku z tym, że ja nie zgodziłem się na anonimowe udostępnianie moich utworów, podpisywanie ich w sposób: „Autor usunął profil”, jest niezgodne z prawem. Oto jeden z przykładowych materiałów tak podpisanych: Dziennikarstwo obywatelskie czy oddolne? I zrzut ekranu (jako że cała sprawa niebawem przejdzie do – niechlubnej – historii).

W tej chwili na łamach Wiadomości24.pl znajduje się co najmniej 200 materiałów, których autorem jest „Autor usunął profil”. Poza mną pod takim „nazwiskiem” występuje jeszcze (co najmniej) dwóch dziennikarzy obywatelskich. Tylko tylu udało mi się odnaleźć, ale czy to wszyscy?

Kiedy odchodziłem z serwisu Wiadomości24.pl (w październiku zeszłego roku), w dobrej wierze pozostawiłem opublikowane tam materiały. Chciałem, aby służyły one tym, dla których je tworzyłem – czytelnikom. W moich kontaktach z redaktorem naczelnym serwisu, Pawłem Nowackim, wyraźnie stwierdziłem, że dopóki on uważa, że artykuły te są potrzebne i przydatne, to ja chcę, aby nadal były udostępniane na łamach serwisu. Jakiś czas po usunięciu mojego profilu po raz pierwszy wyszła sprawa niepodpisanych artykułów. Okazało się wówczas, że zalogowanym w serwisie użytkownikom nie wyświetla się imię i nazwisko autora moich utworów, ale niezalogowani czytelnicy widzą wszystko tak, jak być powinno. Poprosiłem wówczas redaktora Nowackiego o jak najszybsze naprawienie tej sprawy. Chodziło mi o to, aby moje nazwisko pojawiało się przy moich artykułach czytanych zarówno przez zalogowanych, jak i niezalogowanych użytkowników serwisu. Być może nie zostałem należycie zrozumiany przez naczelnego, jako że po ośmiu miesiącach rzecz „naprawiono” tak, że zostałem pozbawiony autorstwa moich tekstów.

Po pierwsze nie kradnij…

Paweł Nowacki, który parę miesięcy temu pouczał „nieświadomych internautów”, że dodając linki do niektórych serwisów, łamią prawo autorskie, sam – jako redaktor naczelny serwisu dziennikarskiego – łamie to prawo. Redaktor Nowacki pisał wówczas między innymi: „Uważam, że zarówno w interesie „medialnych słoni”, jak i hien oraz pasożytów, jest stworzenie kodeksu dobrych praktyk w internecie oraz wyrzucenie poza nawias złodziei.” (Słonie, hieny, pasożyty. O kolejności „karmienia” w internecie)

Czy w ramach dobrych praktyk mieści się oznaczanie publikowanych utworów imieniem i nazwiskiem ich autorów?

Czy pozbawianie dziennikarzy obywatelskich autorstwa ich utworów nie jest rodzajem złodziejstwa?

Czytając ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych, można dojść do wniosku, że jest to rodzaj kradzieży intelektualnej, zagrożonej konkretnymi sankcjami:

1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo, albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.
3. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w inny sposób niż określony w ust. 1 lub 2 narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne określone w art. 16, art. 17, art. 18, art. 19 ust. 1 lub 2, art. 20 ust. 1-4, art. 40 ust. 1 lub 2, art. 86, art. 94 ust. 4 i art. 97, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Rozdział 14, Artykuł 115)

Przyjmując kwiecistą retorykę Pawła Nowackiego, znaną choćby z cytowanego powyżej tekstu, chciałoby się zapytać – kim jest, w tym „łańcuchu pokarmowym”, prowadzony przez niego serwis? Hieną, pasożytem, czy może sępem rzucającym się na padlinę? I kim są dziennikarze obywatelscy pozbawieni imienia i nazwiska? Bezbronnymi ofiarami? Mogłoby się tak wydawać…

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 59 razy

  1. Marek Bonarski pisze:

    Myślę, że kradzież autorom ich artykułów to nie jest działanie świadome redakcji Wiadomości 24.pl. To raczej wynik jakiegoś informatycznego niechlujstwa, braku należytej staranności przy tworzeniu nowego image serwisu. Najzwyklejsze niedbalstwo, a nie premedytacja. Swego czasu inaugurując wprowadzenie podstron w artykułach ktoś z redakcji powiedział wyraźnie że dla serwisu (Wiadomości24.pl) liczy się liczba odsłon bo przekłada się na reklamę, a więc na kasę. Doceniłem i wciąż doceniam tą szczerość. Myślę, że właśnie ta idea przyświecała redakcji przy wprowadzaniu nowego wyglądu strony, zaś takie „drobiazgi” jak prawo autorskie nie zajmowały w ustaleniach redakcji zbyt poczesnego miejsca. Oczywiście to wszystko nie usprawiedliwia serwisu mieniącego się „największym serwisem DO”. Kradzież pozostaje kradzieżą.

  2. Zgodzę się z Bonarem.

  3. Ossad ossad pisze:

    Moich 150 artykułów też jest bezpańskich. Nazwisko jest tylko przy tej liście, do której dałem wyżej linka, ale przy samych tekstach pojawia się: Autor usunął profil. W moim przypadku nie jest to prawda, ponieważ nigdy nie zwracałem się do redakcji Wiadomości24.pl z prośbą o usunięcie profilu. Jedynie nie zaakceptowałem nowego regulaminu, który między innymi wymuszał zamieszczanie wizerunku.

    O całej sprawie napisałem do redakcji Wiadomości24.pl mejlem, alarmując o naruszeniu praw autorskich (nie tylko moich!). Mija drugi dzień, nic się nie zmieniło. Oczywiście też mam zrobione screeny, ale wystarczy np. teraz wejść na tekst, który stał się manifestem red. nacz. Wiadomości24.pl (niestety, ukryli swoją wewnętrzną wyszukiwarkę, więc trudniej znaleźć, ale damy radę): Abecadło Dziennikarza Obywatelskiego i zobaczymy, że pisze tam Nowacki:

    „W swoim tekście „Pamiętajmy o idei rewolucyjnej!” Adam Degler apeluje o to, by nie przykładać miary tradycyjnych mediów do Wiadomości24.pl! Odrzućmy schematy! – pisze. Z chęcią dolewam benzyny do ognia”.

    Teraz wejdźmy na mój tekst „Pamiętajmy o idei rewolucyjnej!”.

    Autor? „Autor usunął profil”.

    Może bym się nawet nie zorientował w całej sytuacji, bo obserwuję Wiadomości24.pl już tylko tak, jak człowiek z arachnofobią przygląda się tłustej tarantuli, ale zobaczyłem w/w tekst Nowackiego na stronie głównej „odnowionego” serwisu. W zajawce tekstu Nowackiego jest moje nazwisko, w moim tekście nie ma. Niezła paranoja, co?

    Nowacki jest autorem wzruszających materiałów, jak np. o tym, jak chronić prawo autorskie w prasie i wydawnictwie.

    W samych Wiadomościach24.pl był kiedyś cykl artykułów dot. zagadnień praw autorskich. Pani Karolina Włodarska odpowiadała wtedy tak na pytania internautów:

    „Czy publikując tekst w internecie „sprzedaję” właścicielowi strony prawo do niego? Tzn. – czy jeśli opublikowałam tekst w mało poczytnej, internetowej gazecie, to nie mogę go opublikować po raz drugi np. na stronie Wiadomości24?? I analogicznie, czy tekst opublikowany w W24.pl nie może być publikowany w innym miejscu?

    - W sytuacji, gdy publikujemy artykuł w gazecie internetowej zazwyczaj udzielamy redakcji licencji na korzystanie z tego utworu. Nie następuje przeniesienie autorskich praw majątkowych . W celu przeniesienia praw konieczne jest bowiem po pierwsze – zachowanie formy pisemnej umowy, po drugie zawarcie w umowie wyraźnego postanowienia, że dochodzi do przeniesienia praw.

    LINK.

    Oczekuję od redakcji rozwiązania tego problemu i przywrócenia autorstwa 150 materiałom zamieszczonym przeze mnie w Wiadomościach24.pl. Licznik liczący odsłony wskazuje przy wielu z nich tysiące, a nawet kilkanaście do ponad dwudziestu tysięcy odsłon (np. ten, ten, ten, ten, ten, ten, czy ten. Minęły już dwa dni, nie zrobiono nic.

  4. Jola pisze:

    „Autor usunął profil” jest – jak pisze Maciek – niezgodne z prawem, a poza tym takie nieprofesjonalne…

    Maćku, zajrzałam do mojego materiału, przy którym mi pomagałeś http://www.wiadomosci24.pl/artykul/towarzyski_czy_samotnik_jan_kaczmarek_we_wspomnieniach_81067-4–1-a.html
    i potwierdzam, że również przy Twoim artykule, do którego pod Twoim nazwiskiem zamieściłam link jest zapis jw. – Autor usunął profil. Niestety.

    Mam nadzieję, że Paweł znajdzie czas, by tu zajrzeć i sprawę wyjaśnić.

  5. Ewa Krzysiak Ewa Krzysiak pisze:

    Jak Ty to Jolu robisz, ze tak super wyglądasz i piszesz a masz ” Wiek: 99 ” ( zajrzałam do powyższego linka) jak wynika z profilu. Jakiś eliksir, dieta cud ?

  6. Jola pisze:

    Tak, Ewo – taki eliksir zafundowały mi Wiadomości24. ;)

  7. Skutki tej usterki – dla autorów, którzy publikowali na stronach Wiadomości24.pl dokuczliwe, dla serwisu bardzo przykre, są właśnie usuwane. Na to, że przy okazji wprowadzenia nowej wersji Wiadomości24.pl pojawił się taki bug, zwrócił uwagę Adam Degler. Dzięki niemu informatycy już pracują nad doprowadzeniem materiałów do stanu normalności.

    Przepraszamy Macieja Lewandowskiego, przepraszamy Autorów. Nie jest jednak prawdą, że brak ich nazwisk przy materiałach jest efektem celowo podjętych „decyzji”. To efekt usterki, być może też – niedopatrzenia. W serwisie Wiadomości24.pl staramy się stosować i propagować standardy dziennikarstwa, czego dowodem są cytowane teksty na temat m.in. ochrony praw autorskich.

    Stąd też, korzystając z okazji, prosimy, by – nim na stronie DO.org.pl pojawi się kolejny materiał, zarzucający komuś kradzież, złą wolę bądź lekceważenie prawa – udzielić głosu temu, komu zarzuty się stawia.

  8. Marek Bonarski pisze:

    Tomku, Maciek ocenił to co widać w Waszym serwisie, a widać że łamiecie/łamaliście prawo. Z jakiego powodu to jest całkiem inna kwestia. Swoją drogą taki błąd nigdy nie powinien się pojawić, wygląda to tak jakbyście puścili nową wersję serwisu na żywioł i czekali co się będzie działo, mało to profesjonalne, nawet amatorzy wiedzą, że wszystko trzeba sprawdzić, to nie jest drobna usterka to jest naruszenie prawa autorów do ich tekstów, nieważne czy stało się z niechlujstwa, pomyłki informatyka, czy premedytacji. Wciąż pozostaje naruszeniem prawa autorskiego.

  9. Pawel Nowacki pisze:

    Tomek już wyjaśnił, przeprosił. Mogę tylko te argumenty powtórzyć i posypać głowę popiołem przepraszając też za błąd nasz i informatyków. Sprawę, jak pisał Tomek poruszył już Adam Degler…

    Niejako na marginesie przypomnę jednak zapis jakiego dokonałem, autor tekstu zresztą go komentował więc go świetnie zna, kiedyś:
    Abecadło dziennikarza obywatelskiego http://www.wiadomosci24.pl/blog/abecadlo_dziennikarza_obywatelskiego_cz_2_50353-5–1-a.html
    cyt. W – wiarygodność

    To dla mnie najważniejsza cecha dobrego dziennikarza obywatelskiego. Bez tego trudno mówić o poważnym traktowaniu doniesień danego Autora nie tylko przez zawodowców, uważnie przyglądających się rosnącej pod bokiem konkurencji, ale i przez internautów czytających czy oglądających materiały. W „New York Timesie” jest specjalny dział zajmujący się weryfikowaniem faktów podanych przez dziennikarza: dat, nazwisk, ulic, numerów domów, a nawet czy bohater artykułu jest lewo- czy praworęczny. Nikt tego za dziennikarza obywatelskiego nie zrobi. To on jest na miejscu, skromna redakcja nie ma szans zweryfikować online każdego faktu w tekście.
    11:10

    PS A cień podejrzenia, mała sugestia nawet, że mogliśmy zrobić to z premedytacją sprawiło mi wielką przykrość, jak zresztą wszystkim pracującym tutaj. Szkoda…

  10. Marek Bonarski pisze:

    Pawle, może ten cień wziął się stąd że naprawdę trudno uwierzyć abyście popełniali tak kardynalne (żeby nie powiedzieć głupie) błędy? To tak jakby BMW nie zauważyło, że wystawiło do F1 bolid z kwadratowymi kołami…

  11. Ossad ossad pisze:

    Rzeczywiście, dostałem odpowiedź od Tomka Kowalskiego i Przemka Trubalskiego, że będą pracować nad przywróceniem normalności. Nie podejrzewam więc redakcji (i Polskapresse) o świadome działanie na szkodę autorów, ale oczekuję jak najszybszej naprawy tego błędu. Na pewno wszyscy zainteresowani będą się teraz bardzo uważnie przyglądać postępom prac informatyków Wiadomości24.pl.

  12. Pawel Nowacki pisze:

    No dodam jeszcze, że ta sprawa ma najwyższy priorytet w poprawkach.
    A ciekawostek z dziś to polecam aferę w NYT http://www.tvn24.pl/-1,1601080,0,1,dziennikarka-zzynala-z-bloga,wiadomosc.html

  13. Ze zdumieniem widzę, że Autor nadal nie sprostował, ani nie usunął z tekstu nieprawdziwych informacji. Z tekstu wciąż wynika, że publikowanie materiałów bez podawania nazwisk autorów jest działaniem celowym. Ba! Nazwane to jest nadal „rewolucyjną funkcją dostępną redaktorom serwisu”.

  14. Marek Bonarski pisze:

    W ramach wielkiej kampanii polecania: http://www.wklej.org/id/92874/

  15. Marek Bonarski pisze:

    Ze zdumieniem dostrzegam dziwną metodę działania ze strony „pobliskiej” redakcji. Łamiecie prawo i mówicie, że to „tylko” pomyłka. Przyczyna ma drugorzędne znaczenie, a prawo złamane. Metoda działania a’la facet co to ukradł auto, a potem się tłumaczył, że tylko pożyczył bo chciał się przejechać i teraz się dziwi o co chodzi właścicielowi pojazdu.

  16. Ossad ossad pisze:

    Bonar, oczywiście, że prawo zostało złamane i dopóki nie zmieni się stan aktualny, nadal będzie łamane. Mnie też nie interesują tłumaczenia „że to nie było celowe”. Owszem, wolę przyjąć, że niecelowe. Wszystkich, którzy są w tej sprawie poszkodowani, interesuje przede wszystkim przywrócenie autorstwa tekstom. Pytanie, jak długo będziemy na to czekać.

  17. Dobrze… Zatem prosto z mostu – Autor kłamie. I za pomocą serwisu do.org.pl, kłamstwa rozpowszechnia. Autor wymyślił bowiem tezę, do której próbuje dopasować fakty. Tyle, że teza o celowym publikowaniu przez W24.pl materiałów bez nazwisk autorów, jest fałszywa. Wyjaśnialiśmy to już. Mimo to, materiał tkwi niezmieniony.
    Proszę nie sugerować, że ten materiał ma cokolwiek wspólnego z dziennikarstwem. Szczególnie – obywatelskim.
    http://www.sdo.org.pl

  18. Szern pisze:

    Tomku, rozbawiłeś mnie… Skąd taka histeryczna reakcja? Może mógłbyś po prostu konkretnie zacytować fragmenty, które według Ciebie są kłamstwem? Bez tego to najzwyklejsze pomówienie, karalne zresztą.
    Bo nawet nie trzeba robić zrzutu ekranu, dowód na prawdziwość opisanych w arcie faktów masz w sieci: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dziennikarstwo_obywatelskie_czy_oddolne_59038.html
    Czy ty naprawdę sądzisz, że aby mieć monopol na dziennikarstwo obywatelskie wystarczy założyć stowarzyszenie i stronę? :D

  19. Marek Bonarski pisze:

    Szern, do tej definicji trzeba dodać oprócz strony i stowarzyszenia etat w jakiejś redakcji :)

    Tomek zresztą po prostu (podobnie jak kiedyś Paweł) nie wyczuł przekąsu w wypowiedzi autora dotkniętego mniej lub bardziej przypadkowym okradzeniem go z tekstów.

  20. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    Tomku, jak widzę nie przeszkadza Ci pozbawianie wiarygodności SDO, byle tylko poprawić sytuację W24 – Twojego pracodawcy.

    Przepis jest jasny – Wasz serwis nie ma prawa rozpowszechniać artykułów pozbawionych autorstwa. Maciek zrobił print screen, więc usunięcie dowodów już się nie uda. Jeśli chcielibyście wyjść z tego z twarzą, to powinniście zacząć od przeproszenia autorów, wobec których złamaliście prawo.

    Sprawa jest ewidentna i oburzająca. Zaznaczę jeszcze wyraźnie, że art. 115, zacytowany przez Maćka jest już przepisem z zakresu prawa karnego.

    A przy okazji spytam – o co chodzi z tym wiekiem? Czy ktoś zarzucał ostatnio W24, że publikują tam dzieci neostrady? Bo już u kilku osób (w tym u siebie) widziałam wiek 59 lat wrzucony z czapy. No 99 lat u Joli też robi wrażenie. Przypomina mi to trochę równie sztuczne nabijanie odsłon…
    Na marginesie dodam, że oczywiście dopisanie w profilach nieprawdziwych danych łamie ustawę o ochronie danych osobowych.

  21. asen Asen pisze:

    Albo przyjmujemy, że twórcy serwisu dokonali zmian jakie sobie zaplanowali, bo firmują zmiany albo przyjmujemy, że zaplanowali sobie coś innego, a wyszło co wyszło.
    Tomek ma rację: samo się zrobiło.

  22. Ewa Krzysiak Ewa Krzysiak pisze:

    Asen, no co Ty bądź poważny..

    Takie teksty ” to nie ja..to ” samo się zrobiło” to mówią kilkuletnie dzieci…w przedszkolu..

  23. Marek Bonarski pisze:

    A wystarczyło zrobić beta-testy nowego serwisu…

  24. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    „materiał tkwi nie zmieniony”
    Właśnie kliknęłam w link do artykułu, który służy tutaj za przykład, że W24 złamało prawo.
    Cały czas zamiast nazwiska autora widzę „Autor usunął profil”
    Zatem dziwne jest raczej to, że na W24 nie zrobiono nic, żeby przestać łamać prawo wobec tych autorów.

    Nie wiem, jak długo to trwa, ale skoro 2 dni temu inny autor – Adam Degler interweniował w tej samej sprawie, domagając się przestrzegania prawa autorskiego wobec niego, to sprawa jest oczywista.

  25. Marek Bonarski pisze:

    Marta, spójrz na spód tekstu, ktoś na piechotę niedawno dopisał autora :)

  26. Jak więc widać – nie kłamałem. Celowo publikowano setki artykułów bez uwidocznienia autora. Autora dopisano dopiero po ukazaniu się mojego tekstu.

    Możliwość takiego rozwiązania nie pojawiła się dziś. Już osiem miesięcy temu można było to zrobić. Ale dziś – po upublicznieniu łamania przez Wiadomości24.pl prawa autorskiego – pojawiła się KONIECZNOŚĆ dodania nazwisk autorów.

  27. Barbara Romer Kukulska Barbara Romer Kukulska pisze:

    Nie chcę występować ani jako oskarżyciel , ani obrońca, Napiszę tylko moje odczucia, wydaje mi się, i tak zrozumiałam wypowiedzi obu przedstawicieli W24, że kłamstwem nazwał Tomek i Paweł
    zarzucanie im złej woli oraz umyślnego działania w celu wyrządzenia szkody autorm. DO.
    Mogę się mylić. Mogę źle odbierać ich wypowiedzi, ale tak je odczytałam.
    Do czasu nowej szaty artykuły miały nazwiska autorów.
    Jak sądze, nie zauważno nawet, że chochlik informatyczny zatańcował sobie na W24 i napsocił co niemiara. ;) ))
    a zatem, jeśli Maćka art był rzeczywiście z przekąsem, to nie ma co wyciągać tarcz i halabard.
    W24 zbyt długo ociąga się z oficjalnym sprostowaniem na swoich łamach, oraz z informacją , że usterki usunięto. Chyba , że ciągle ich usunąć nie potrafią i dlatego cisza.;) (trudno odnaleźć tyle bezimiennych artów)
    Powstało naruszenie prawa. I trzeba skutki tego naprawić. A nawet nieumyślny sprawca nie jest całkiem zwolniony z winy i kary ;) ) . Nie zawsze, choć czasami ;) )) jest.;)))

  28. Barbara Romer Kukulska Barbara Romer Kukulska pisze:

    Opracja plastyczno kosmetyczna W24 się udała, pacjent wprawdzie omal nie wyzionął ducha, ale błąd w sztuce zawodu (?) ;((( ujawnił się dopiero podczas autopsji kilkusetek artykułów..;[[[

  29. [...] największego konkurenta. Wartość informacyjna, poza cytatami z KK jest praktycznie zerowa. do.org.pl/…domosciach24pl-i-bezimien… wykup reklamę [...]

  30. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    Porównując z operacją, to sytuacja jest taka, jakby anestozjolog nie zdołał znieczulić pacjenta, a operację mimo tego przeprowadzono.
    Generalnie jeśli błąd jest efektem przejścia na nowy system, to gdyby to było robione profesjonalnie, to należało mieć w odwodzie możliwość powrotu do starego systemu i ew. dopracowania błędów na spokojnie (czyli anestezjolog idzie po lepsze środki, a w tym czasie chirurdzy jednak nie operują). Brak sensownych beta-testów przy tak dużym serwisie po prostu… zdumiewa. Dlatego dziwi mnie naskoczenie na Maćka, który w całej tej sytuacji jest jednym z pokrzywdzonych.

  31. Pawel Nowacki pisze:

    W tej chwili materiały publikują się w sposób następujący
    Profil
    http://www.wiadomosci24.pl/autor/332262.html użytkownik ma dopisek, że…
    Autor usunął konto.

    Na liście materiałów wyświetla się imię i nazwisko jak tutaj
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/krowy_75041.html
    czy tutaj
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/galeria_ze_palce_lizac_69412.html

    Jest i imię, i nazwisko, i dopisek, że autor usunął konto.
    Jeszcze chwilę potrwa poprawianie tego.

    Przykre, że nadal w komentarzach, jak i w tekście nadal sugerujecie świadome działanie oraz złą wolę redakcji Wiadomości24.p. Nie było to świadome działanie, a za wpadkę informatyczną mogę tylko raz jeszcze przeprosić co już raz z Tomkiem uczyniliśmy. Już o 12:03 pisałem, że ta sprawa ma najwyższy priorytet w poprawkach.

    PS Dziękuję tutaj niektórym za próby zasypywania podziałów; domniemywanie złej woli, nie tylko w tekście, ale i w komentarzach jest … tu jestem ostrożny w określeniach. Chyba będę musiał przyjrzeć się tej sytuacji od strony prawnej.

  32. Barbara Romer Kukulska Barbara Romer Kukulska pisze:

    Tak, Maciej , jako ofiara tego łamania prawa, miał pełne prawo podejrzewać, a nawet wnioskować umyślność, albowiem aż dwa dni nieprawidłowość była wiadoma ze zgłoszenia Adama.
    Jednakże , założenie bona fide, oraz in dubio pro reo , daje szansę W24 sprawę „wyprostować” jak najszybciej oraz oficjalnie sprostować.
    Wówóczas zarzut kłamstwa, oraz umyślności staną się bezprzedmiotowe, Tak myślę.

  33. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    No i jeszcze ktoś powinien przeprosić Maćka za niereagowanie na jego interwencję, że zalogowanym użytkownikom nie wyświetla się, że jest autorem swoich tekstów. A ten problem trwał aż… 8 miesięcy.

  34. Marek Bonarski pisze:

    Słuchajcie, sprawa wedle wyjaśnień dwóch najważniejszych osób w Wiadomościach24.pl wygląda tak, że sprawcą „usterki” (milutki eufemizm na łamanie praw autorskich) jest nieudolność i nieporadność ludzi którzy stworzyli nową wersję serwisu. To nie redakcja Wiadomości24.pl zawiniła. To Inni.

  35. szuman pisze:

    ot, mentalność Kalego

  36. Pawel Nowacki pisze:

    Jak napisałem powyżej oraz jak pisze Barbara, cyt. (…)zarzut kłamstwa, oraz umyślności staną się bezprzedmiotowe, Tak myślę.(…)

    http://www.wiadomosci24.pl/blog/przepraszamy_za_problemy_w_dzialaniu_serwisu_97727.html

    A i jeszcze jedno – wnioski wyciągają nie tylko autorzy oskarżeń, ale i oskarżani.
    Pozdrawiam :)

  37. Marek Bonarski pisze:

    Pawle, przepraszasz za błędy i usterki, to bardzo ładnie. Rozumiem, że przeprosiny za niedoróbki techniczne są wstępem do przeprosin autorów za złamanie przysługujących im praw autorskich do ich artykułów.

  38. Adam Plona pisze:

    * Nie pracuję w Wiadomościach24.pl, pracowałem tam 2 lata temu. Dziś pracuję w konkurencyjnej firmie i nie mam żadnego interesu, aby w24 bronić.

    * Znam natomiast dobrze i osobiście tych, którzy zajmują się dziś Wiadomościami24. I trudno mi przejść obojętnie obok kompletnie bezsadanych insynuacji, jakoby zespół redakcyjny celowo ukradł czyjeś teksty lub pozbawił ich autorstwa jakiegokolwiek swojego użytkownika (nie jest tu istotne, czy byłego czy aktualnego).

    * Wiem doskonale, jak wygląda proces implementacji, testowania i wdrażania tak skomplikowanego projektu jak całkowita zmiana interfejsu, designu, a także części funkcjonalności. Nawet mimo zachowania maksymalnej staranności nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwych scenariuszy błędów.

    * Tym bardziej, że – wbrew wyobrażeniom niektórych moich współrozmówców – proces wdrażania takiej zmiany nie jest poprzedzony wielkim etapem testów przez sztab ludzi. Testy – i owszem – są, ale prowadzi je kilkanaście, najwyżej kilkadziesiąt osób. To ma się nijak późniejszych, rzeczywistych problemów.

    * Nie jest też tak, że redaktor naczelny czy jakikowiek członek zespołu programistycznego dysponuje wielkim czerwonym guzikiem „Cofnij zmiany i przywróć poprzednie”. Najczęściej nie da się odwrócić tak skomplikowanego procesu. W każdym razie nie da się tego zrobić szybko i bezstratnie.

    * Jestem pewien, że Wiadomosci24.pl przy wdrażaniu zmian miały z pewnością o wiele, wiele, wiele więcej problemów niż ten, o ktorym pisze Autor. I sądzę, że o wiele poważniejszych.

    * I jestem przekonany, że zarówno cały zespół redakcyjny, jak i programistyczny są od momentu wdrożenia na pełnych obrotach.

    * I dlatego jakiekolwiek insynuacje, że ktokolwiek tu coś ukradł, zrobił celowo, albo teraz działa opieszale, są po prostu oznaką kompletnego braku wyobraźni osób formułujących takie zarzuty. Życzę tym osobom z całego serca, aby nigdy nie doświadczyły takiego stresu i chwil trudnych decyzji, jakie niesie za sobą każde poważniejsze wdrożenie w serwisie internetowym z setkami tysięcy użytkowników.

    * Na koniec powiem tylko, że było mi zwyczajnie wstyd, kiedy czytałem jak Maciej Lewandowski mówi o sobie „bezbronna ofiara”, jednocześnie nie prosząc nawet o wypowiedź kogokolwiek z Wiadomości24.pl przed publikacją swojego tekstu. To, a także późniejsze wypromowanie swojego nieprawdziwego artykułu, jest kompletnym wypaczeniem tego, co zawiera się w słowie „dziennikarstwo”, aby nie powiedzieć – „rzetelne dziennikarstwo”.

    PS Pani Marto, kodeks karny, kiedy stanowi „kto w celu (…)” to należy go – zgodnie z regułami prawidłowej wykładni – interpretować tak, że aby postawić komukolwiek zarzut, należy udowodnić najpierw zamiar bezpośredni lub ewentualny (dolus directus lub eventualis). Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie jak chce Pani mówić o jednym lub drugim w tym przypadku.

  39. royhawk royhawk pisze:

    W gwoli podsumowania tej całej dyskusji. Panie i Panowie, to nie piaskownica, w której jedna babka nie wyjdzie, zrobimy drugą. To jest biznes, twórcy serwisu zarabiają na twórczości innych osób. Wymagana jest odrobina szacunku dla tej społeczności która w pocie czoła tworzy wspaniałe artykuły. Czego wymagają od twórców serwisu, niewiele, by choć trochę liczyli się z ich zdaniem. Jak to zrobić by nie urazić nikogo? Również niewiele, odpalamy http://beta.wiadomosci24.pl/ i słuchamy… Co uzyskujemy? Wiele, tutaj kieruje słowa do Pana Adama Plona, uzyskujemy zdanie i cenne wsparcie nie kilkudziesięciu osób testujących, a tysiące ludzi tworzących ten serwis. Mało?

  40. Ewa Krzysiak Ewa Krzysiak pisze:

    royhawk ten podany przez Ciebie link się nie otwiera

  41. Ossad Ossad pisze:

    Czuję się usatysfakcjonowany rozwiązaniem wprowadzonym przez redakcję Wiadomości24.pl i przeprosinami redaktora naczelnego Pawła Nowackiego.

  42. QNeX pisze:

    Gdy okazuje się, że prawicowy polityk ma nieślubne dziecko, media z wypiekami na twarzy zgłębiają temat. Będący w analogicznej sytuacji polityk lewicowy, na dodatek kwestionujący instytucję małżeństwa nie budzi jednak takich kontrowersji. To jest właśnie geneza tak ostrego tekstu o W24. W24, które przecież prowadzi krucjatę przeciw wszystkiemu co może być łamaniem praw autorskich.
    Jednocześnie sam artykuł jest trochę… zbyt agresywny (chciałoby się rzec: tabloidowy). Tak samo jak uważam, że artykuły na W24 (te ze zwierzątkami stepowymi) były nie na miejscu, uważam też, że nawiązujący do nich artykuł tutaj również jest poniżej pewnego poziomu. Można było napisać to samo bez insynuacji i pomówień. :)
    Tak czy inaczej – piękny przykład na to że media, zwane czwartą władzą, mogą pomóc w sporze z mediami właśnie. Coś co niemożliwe było przez 8 miesięcy, udało się naprawić w kilka dni.

  43. mandarka pisze:

    @Ewa Krzysiak – moja droga… nie odpala się bo tego faktycznie NIE MA…. Royhawk podsunął jedynie rozwiązanie problemu, co można było zrobić nieco wcześniej….

  44. Szern pisze:

    @Adam Plona
    Ponieważ pracowałem przy backendach kilku serwisów (również grupy PP), pozwolę sobie uzupełnić Twoją wypowiedź.
    Serwis wiadomosci24.pl jest przez polskapressowy zespół IT traktowany po macoszemu. Komunikacja pomiędzy administratorami a projektantami praktycznie nie istnieje. Zaangażowanie w projekty koderów PP jest wprost proporcjonalne do warunków ich pracy, uposażeń.
    Nowy skrypt wiadomosci24.pl jest zrobiony na kolanie i puszczony bez testów na żywioł, ponieważ PP bazuje na oszczędnościach, szczególnie po upadku intratnego pomysłu zarobienia na wykupie prasy regionalnej i konsolidacji jej w dziennik, który miał być sprzedany z zyskiem.
    Ponieważ jest to portal, który miał być dostarczycielem darmowej treści dla wsparcia dziennika, wszelkie inwestycje w niego są bezzasadne.
    Nieprawdą jest, że wiadomosci24.pl mają setki tysięcy użytkowników, mają jedynie dziesiątki tysięcy oglądających, a to spora różnica.
    Twoja wypowiedź mogłaby sugerować, że stworzenie, prowadzenie i modernizacja takiego serwisu to wielki wysiłek i ogromne koszty, a to jest po prostu nieprawda. :)

  45. Piotr pisze:

    Sądzę że informacja „Autor usunął profil” jest pokazywana z powodu m.in. usunięcia konta lub nieakcpetowania regulaminu – a w związku z tym serwis nie ma prawa wyświetlać danych osobowych (tj. imienia i nazwiska) przy artykule. Zapewne pozostałoby do wdrożenia w serwisie wyciąganie informacji o usunięciu konta ze względu na brak akceptacji regulaminu – wtedy można by było wyświetlać „autor Jan K.” lub po usunięciu profilu przez użytkownika „autor Jan Kowalski”

  46. Piotrek pisze:

    @Szern
    To Co mówisz, jakby to ująć – trochę mija się z prawdą. Akurat pracuje w Gratce (część PP, zaplecze IT PP) i widze jak wygląda sytuacja. To redakcja w osobie Nowackiego wprowadza chaos i zamieszanie, wynajdująć i dumając nad nowymi funkcjonalnościami. Redakcja miała bardzo dużo czasu na testy nowego serwisu przed jego wypuszczeniem – a że z redacjami jest jak jest (nie tylko tu, tak jest w każdej firmie) to dopiero sprawdzają wszystko dokładnie na żywca, już po wyjściu serwisu – i tylko do redakcji można mieć o to żal.

    Poza tym, serwis był również testowany przez grupę testerów, dziwne że wtedy nie wyszły wszystkie błędy, może to wynikać z ewentualnych różnic w oprogramowaniu zależnym – jednakże na ten temat nic nie wiem.

  47. gudrun pisze:

    Z tej całej dyskusji jasno wynika, że dziennikarstwo czy to zawodowe czy też obywatelskie schodzi na psy… posłużę się tedy słowami mistrza Cypriana, który co prawda pisząc je, co innego miał na myśli ale odczytawszy je, zinterpretować je dziś można w kontekscie tejże sytuacji : ” (…) Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,
    W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne,
    Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,
    Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne… (…)
    Dalej – dalej – aż kiedy stoczyć się przyjdzie do grobu
    I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,
    Które aby przesadzić Ludzkość nie znajdzie sposobu,
    Włócznią twego rumaka zeprzem, jak starą ostrogą… (…) ”
    Apeluję więc o przestrzeganie zasad może i głupich ale zawsze zasad, bo oprócz komercji i wyścigu informacyjnego jest jeszcze coś takiego jak etyka dziennikarska a tego kiedyś uczono mnie na studiach w przeciwieństwie do dzisiejszych „dziennikarzy” którzy jak widać mają ją w głębokim poważaniu. Panie i Panowie liczy się nie tylko ilość ale przede wszystkim JAKOSC i tego wsyzstkim redakcjom życzę

  48. QNeX pisze:

    @Piotr: nie braku akceptacji regulaminu, tylko braku akceptacji NOWEGO regulaminu. Gdyby „usunięci autorzy” nie zaakceptowali regulaminów, ich artykuły nigdy nie ukazałyby się na W24. Istnienie nowego regulaminu nie powoduje, że stary znika w obłoku logiki. On nadal jest i osoby, które go zaakceptowały nadal mają go zaakceptowanego. Więc problem, który opisałeś nie istnieje. C.b.d.o.

  49. Przyznaję – poniosło mnie.

    Po pierwsze: moje stwierdzenie zawarte w komentarzu z dnia20 maja 2009 o 15:12:
    „Celowo publikowano setki artykułów bez uwidocznienia autora.” jest bez pokrycia. Nie mam na to dowodów, napisałem to pod wpływem emocji. Wycofuję to stwierdzenie i przepraszam całą redakcję Wiadomości24.pl, na czele z Pawłem Nowackim.

    Dalej – napisałem tabloidowy tekst, poniżej poziomu, który powinien być tu zachowany. Świadczą o tym dobitnie komentarze osób niezwiązanych ze sprawą. Dziękuję za te słowa. Jak słusznie zauważył Paweł Nowacki, w wypowiedzi dla WikiNews, „naprawdę wiele pracy przed nami.” W tym wypadku przede mną.

    Intencją tekstu, zagubioną pod wpływem mojej nieudolności, było zwrócenie uwagi na fakt, że artykuły niektórych autorów publikowane są bez oznaczenia autorstwa, co jest niezgodne z prawem autorskim – nawet jeżeli jest to działanie nieumyślne.

    Nie było moim zamiarem wywołanie wrażenia, że sytuacja taka był celowym działaniem redakcji serwisu. Moje słowa o „rewolucyjnej funkcji” i „decyzji redakcji” miały być ironiczne. Nie były i zostały odebrane jak oskarżenie o celowe działanie. Przepraszam raz jeszcze. I jeszcze raz oświadczam: nie twierdzę, że publikowanie wspomnianych artykułów bez podania nazwisk ich autorów było celowym działaniem.

    Dobrze natomiast się stało, że – pomimo tak katastrofalnej formy, jaką wybrałem dla przedstawienia tej ważnej sprawy – redakcja Wiadomości24.pl znalazła błyskawicznie rozwiązanie. Szkoda, że dopiero po publikacji artykułu. Dlaczego nie wcześniej, chociaż wiadomo było o tym, że prawo jest łamane, a rozwiązanie było tak proste…

Skomentuj