michuk

Społeczeństwo obywatelskie działa – na przykładzie akcji „Stop Cenzurze”

antennae-by-takomabibelotZaczęło się od wpisu na blogu Remigiusza ‘lRem’ Modrzejewskiego, w którym ostrzegał o niebezpiecznych przepisach, jakie planuje wprowadzić Unia Europejska, a dotyczących umożliwienia dostawcom „pakietowania Internetu”, czyli w praktyce filtrowania treści, które może oglądać abonent. Remigiusz powołał się na stworzoną naprędce stronę BlackOut Europe nawołującą do przekonania europosłów do poprawienia ustawy lub głosowania przeciw cenzurze.

Temat podjął błyskawicznie Wojciech Ryrych z Grupy Jakilinux, który samodzielnie stworzył stronę Stop Cenzurze i poinformował o tym fakcie w serwisie OSnews.pl. Pod listem na stronie już w ciągu pierwszych paru godzin podpisało się kilka tysięcy osób. Ale to był dopiero początek.

Do akcji włączył się szybko Dziennik Internautów, publikując na swoich łamach artykuł nawołujący do podpisania listu. Akcję poparła również polska Partia Piratów, której członkowie stworzyli w międzyczasie stronę BlackOut Europe Polska i zaczęli się przymierzać do organizacji manifestacji przeciw Pakietowi w Warszawie.

Tymczasem o akcji napisała kolejno

Pierwszego maja, w pięć dni po powstaniu strony „Stop cenzurze” i po zebraniu 35 tysięcy podpisów (kolejne 5 dni później było ich już prawie dwa razy tyle), wysłaliśmy do europosłów listy informujące o skali protestu i zachęcające do wypowiedzenia się w sprawie.

Odpowiedziało trzech europosłów, czyli mniej niż 10%. Cała trójka zapewniła, że są przeciwko i tak też będą głosować na najbliższym posiedzeniu parlamentu.

I sprawa mogłaby się tak zakończyć, gdyby do akcji nie wkroczyły papierowe gazety i telewizja.

Trzeciego maja, w dniu rocznicy uchwalenia pierwszej konstytucji, odbyła się manifestacja przeciw „pakietowaniu” Internetu pod szyldem BlackOut Europe Polska, Partii Piratów i Dziennika Internautów. Wydarzenie to było na tyle medialne, że reportaż z niego pokazała Telewizja Polska, niestety manipulując informacjami tak, aby pasowały one do z góry założonej tezy (w skrócie: „piraci protestują przeciw blokowaniu sieci peer 2 peer”).

Dziś na stronie internetowej Metra (a jutro zapewne w wydaniu papierowym) pojawił się tekst Europejska bitwa o wolny internet. Sprawę skomentował też publicysta Gazety Wyborczej, Konrad Niklewicz. Wiem również o planowanym tekście w Dzienniku – telefonicznie rozmawiałem dziś z dziennikarzem tej gazety, podobnie jak z przedstawicielami Metra oraz TV Silesia, która to pokazała w godzinach popołudniowych reportaż o Pakiecie (niestety wideo nie jest dostępne w w Internecie).

Natomiast dziś późnym wieczorem, TV Puls wyemitował rozmowę między Ryszardem Czarneckim a Piotrem Waglowskim właśnie w sprawie Pakietu Telekomunikacyjnego. Ta rozmowa, której gospodarzem był Igor Janke, okazała się najważniejszym punktem programu. Okazało się bowiem, że poseł Czarnecki, co skrupulatnie wypunktował w rozmowie doskonale przygotowany VaGla, w pierwszym czytaniu ustawy głosował m.in. za możliwością odcinania Internautów od sieci przez dostawców, bez sądu. Europoseł miotał się, nie spodziewając się zupełnie ujawnienia tej informacji (przedstawiał się bowiem od początku jako obrońca Internautów) ale ostatecznie przyznał, że tysiące listów jakie otrzymał i zainteresowanie mediów sprawiło, że zrewidował swoje poglądy na ten temat.

I to ostatnie uważam za najważniejszy sukces obywatelskiej akcji „Stop cenzurze”. Nawet jeśli pan redaktor Niklewicz ma rację, że robimy hucpę i wyolbrzymiamy problemy, to fakt, że oddolna inicjatywa Grupy Jakilinux spowodowała, iż część polityków i całe krajowe media zwróciły uwagę na to, co Unia Europejska chce zrobić z Internetem, napawa optymizmem i wiarą w -  nazywając nieco górnolotnie – społeczeństwo obywatelskie. Ono działa. Trzeba tylko sporo determinacji i nieco szczęścia, aby przebić się do „mainstreamu”.

A jaki będzie końcowy efekt akcji – przekonamy się już dziś. Polecam sprawdzić dokładnie, jak głosowali wszyscy nasi europosłowie i porównać to od razu z głosami oddanymi przy pierwszym czytaniu. Z tych ogólnodostępnych danych można będzie na pewno dowiedzieć się wiele, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów do europarlamentu.

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Fot. Antennae, Brick Wall, Borf’ed Stop Sign (Silver Spring, MD), autorstwa takomabibelot (licencja CC-BY) z serwisu Flickr.com

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 12 razy

  1. darcnet pisze:

    Pragnę zwrócić uwagę, że pan Niklewicz odniósł się tylko do zapisu o odcinaniu dostępu do Sieci osobom oskarżonym o nielegalną dystrybucję twórczości objętej prawem autorskim – nawet nie napomknął nt. pakietyzacji Internetu.

    I kto tu robi hucpę? :]

  2. DarGrze pisze:

    Pragnę dodać, że o akcji pisały również pomniejsze portale i portaliki, np. dzielnicowa smolna.rybnik.pl.

  3. asen asen pisze:

    Onet już zaszalał po głosowaniu NAGŁÓWKIEM:
    Kontrowersyjne przepisy odrzucone – wolność dostępu do internetu ocalona ; http://wiadomosci.onet.pl/1965504,12,item.html

  4. Szern pisze:

    Najbardziej podoba mi się na Onecie stwierdzenie: „W ostatniej chwili eurodeputowani przyjęli poprawkę zgłoszoną przez liberałów, Zielonych i lewicę” – to brzmi trochę jak Żydzi, Masoni i cykliści…

  5. michuk michuk pisze:

    @asen: Może będzie w związku z tym czas na większą społęczną debatę na temat Pakietu. Najgorsze co można zrobić to próbować przepchnąć tak ważne prawo tylnymi drzwiami, bez informowania opinii publicznej.

    Boję się tylko nieco że to dzisiejsze głosowanie to pójście na łatwizję Europosłów. Wybory się zbliżają — nikt nie chce podpaść wyborcom (Internautom) niepopularnym głosowaniem. We wrześniu wizja wyborów będzie daleko i będzie można wprowadzić z powrotem te same zapisy. Obym się mylił.

    Nius na OSnews.pl: http://osnews.pl/pakiet-telekomunikacyjny-odrzucony-w-ue/

  6. asen asen pisze:

    Oglądnąłem klip z Vaglą i Czarnecki w TV Puls. Co to za idee cenzurowania szkodliwych treści w internecie, żaden nawet Vagla nie zapytał jak cenzurować? Wspominali o blokowaniu dostępu pakietami, np. tylko do domeny .pl czy innej – ale nikt by tego nie kupił i słusznie.

    Może Czarnecki wyobraża sobie, że serwisy pornograficzne potulnie wyprowadzą się na domenę .xxx i będzie można ją zablokować wg uznania bądź sprzedawać drożej zainteresowanym? Albo może niech wydzierżawią terrorystom domenę .terror i kto nie będzie chciał dowiedzieć się jak zbudować bombę wybierze operatora, który do .terror nie daje dostępu.

    Gdzie życie a gdzie wyobraźnia. Życie jest takie, że witryna Redwatch czy jak jej tam propaguje w internecie treści rasistowskie i żaden z rządów czy jakieś służby specjalnie nie potrafią ich zablokować – to myślą sobie, że ocenzurują tysiące witryn i m.in. redwatch?
    Internauci pokazali jak zwalczać szkodliwe witryny – powstała strona kiluj.pl i skutecznie zablokowała serwery redwatch, no ale to był atak dos, hackerstwo nielegalne.
    Witryny dzisiaj już nie ma a redwatch jest ( http://harce.wordpress.com/2008/02/19/strona-kilujpl-zamknieta/ )

  7. Katarzyna Lisowska klisowska pisze:

    Poniżej jeszcze jeden przykład, że takie akcje bywają skuteczne. Miesiac temu podpisałam list do polskich europarlamentarzystów ws zakazu handlu skórami fok w Europie. I wczoraj dostałam takiego maila:

    Dear Katarzyna,

    We just achieved a landmark victory for the seals!

    Today, the European Parliament made history when it voted overwhelmingly to ban trade in seal products. This vote means that all three European Union (EU) institutions — the Commission, the Council, and the Parliament — are now in agreement, and seal products will no longer be placed on the market within the EU.

    Europe has been a primary market for Canadian seal products, and many believe this ban spells the beginning of the end of the slaughter!

    We could not have won this victory without you. Your letters, phone calls, faxes, and emails to MEPs, national governments, and other decision-makers showed that Europeans care deeply about the seals, and made it clear that the public expected nothing less than a strong ban.

    Trzeba dodac, że na zachodzie istnieją sprawnie działające instytucje, które zajmują się propagowaniem takich petycji i nagłaśnianiem ważnych problemów, które można próbowac rozwiazać poprzez uświadamianie parlamentarzystów i rządów poszczególnych krajów.
    Czasem się udaje. A u nas to jeszcze ciągle nowość, ale przykład z cenzurą internetu pokazuje, że też potrafimy sie zmobilizować, zwłąszcza gdy problem jest tak oczywisty.

  8. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    Wreszcie wychodzimy z pokomunistycznego syndromu wyuczonej bezradności. Społeczeństwo obywatelskie to podstawa i to wyraźnie widać w krajach, które nie miały, jak my komunistycznego balastu.

    A sprawa tym razem jest niebywale ważna. Te pomysły uderzały (uderzają) w podstawowe wolności obywatelskie. Dostęp do obiektywnej wiedzy i możliwości zweryfikowania faktów byłby zablokowany.

    Jest takie określenie, jak totalitaryzm korporacyjny. Właśnie to nam teraz grozi.

  9. Eolc pisze:

    Alex Jones – Endgame
    http://video.google.com/videoplay?docid=-5739634563260751371

    może to nieco rozjaśni. Teoria spiskowa, która się sprawdza :(

  10. [...] okazji polecam również przeczytanie tekstu Społeczeństwo obywatelskie działa – na przykładzie akcji “Stop Cenzurze”, będącego krótką historią społecznej akcji przeciw Pakietowi zorganizowanemu niezależnie [...]

  11. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    A przy okazji zobaczcie, jak daleko już teraz we Francji sięgają macki korporacji
    http://republika.onet.pl/37495,26,1,51,fabryka.html
    Swoją drogą jeśli to telewizja państwowa, to powinna raczej jako nadrzędny traktować interes społeczny…

    Natomiast nazywanie tego pomysłu prawem „antypirackim” wprowadza ludzi w poważny błąd.
    Niemożność czytania przez porządnych obywateli stron niezależnych od korporacji nie ma z piratami nic wspólnego, a jest bardzo poważnym zagrożeniem dla społeczeństwa obywatelskiego.
    Media powinny pisać raczej o prawie antyobywatelskim. No ale media korporacyjne przecież mają w pakietowaniu interes niestety…

Skomentuj