michuk

OSnews.pl: Krótka historia obywatelskiego serwisu niusów

Jest rok 2007. Grupa Jakilinux prężnie się rozwija. Mamy pięknie zintegrowany portal linuksowy, z poradami i artykułami (jakilinux.org), nowinkami (LinuxNews.pl) i społecznością (forum.jakilinux.org, wiki.jakilinux.org). I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie… “Ale co to ma wspólnego z Linuksem??”.

Komentarze tego typu zaczęły pojawiać się coraz częściej, właściwie przy każdym artykule i newsie, który choć trochę zahaczał o sprawy niekoniecznie związane z kernelem czy X.org. Ciężko z tym było walczyć. W serwisie społecznościowym to czytelnicy dodający newsy i głosujący na nie decydują co ma pojawić się na stronie głównej, a co nie jest tego warte. Coraz częściej pojawiały się więc niusy związane z IT, ale nie koniecznie bezpośrednio z FLOSS. Głosy dezaprobaty starych czytelników można było albo zignorować albo… spróbować jakoś pogodzić te dwie grupy. Powstał pomysł stworzenia serwisu, który będzie swoją tematyką wychodził poza FLOSS i obejmował również zagadnienia ogólnoinformatyczne.

Michuk usiadł więc przed konsolą z kilkoma okienkami edytora Vi, bers przed GIMPem, a Adam Mrówczyński przed Inkscape-em, po to by zaledwie tygodni później, po okresie prywatnych testów, premierę miał nowy serwis: OSnews.pl.

OSnews.pl - strona główna

OSnews.pl - strona główna

OSnews czyli… co?

Co oznacza OS w OSnews, tego nie wie nikt. Nie jest to na pewno Open Source — serwis wykracza znacznie dalej. Przez długi czas michuk upierał się, że chodzi o Operating Systems. Skąd jednak w takim razie niusy o „piractwie” (tym internetowym, nie morskim), hardware czy związane z biznesem IT? Pogodził wszystkich Thar, który rozszyfrował OSnews jako “Obywatelski Serwis Niusów”. I to chyba najlepsze rozwinięcie.

Tak czy inaczej, pod koniec października 2007 ruszył nowy serwis, który znów nieco zmodyfikował strukturę rozrastającej się Grupy Jakilinux. LinuxNews.pl stał się nagle z niezależnego serwisu po prostu filtrem na OSnews, usuwającym wszystko co nie związane z Linuksem bądź Open Source. Na OSnews pojawiały się natomiast niusy w takich kategoriach jak Apple, Biznes, Hardware, Internet, UNIX, Media, Microsoft, Open Source, Programowanie, Software czy po prostu Wydarzenia. Okazało się, że fani FLOSS chcą czytać również niusy na inne tematy okołoinformatyczne. Dowodem tego był (i jest) bardzo szybki wzrost popularności nowego serwisu. Już w kilka miesięcy po premierze ruch jego czytelników zrównał się z odwiedzalnością LinuxNews. Obecnie, po półtora roku, popularność OSnews.pl jest już ponad trzy razy większa.

Niech żyje wolność… wolność i swoboda!

Okej, ale… co właściwie kogo obchodzi jakiś tam serwis z niusami o technologii? Przecież jest ich całe mnóstwo. Czemu akurat artykułem o OSnews zaśmiecamy ten szacowny obywatelski portal? Ano temu, że OSnews i doorg.info łączy całkiem sporo.

Od początku istnienia, OSnews opierało się na niusmenach-wolontariuszach, piszących dla serwisu dla wprawy, dla sławy, czy to z braku lepszych zajęć :>. Od początku cała treść serwisu dostępna jest na wolnej licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa. Oznacza to, że każdy może skopiować dowolną nowinkę i wkleić ją na swój blog, serwis, portal czy nawet do tradycyjnego magazynu, byle tylko poinformował czytelników o zasadach licencjonowania i źródle tekstu (więcej w dziale FAQ#Licencja).

Co więcej, redakcja nie decyduje nawet o tym, które niusy znajdą się na głównej stronie serwisu! Zalogowani czytelnicy głosują na teksty, które uznają za warte promowania i te właśnie teksty są potem eksponowane na stronie głównej w dziale „Nius dnia” oraz „Aktualności”. W tym aspekcie serwis działa więc na zasadzie podobnej do Digg.com czy Wykop.pl.

Jest jednak kilka różnic. Na OSnews istnieje moderacja. Teksty (szczególnie te eksponowane) są poprawiane przez kilkuosobowe grono redakcyjne, tak aby spełniały standardy serwisu. Regulamin pisania niusów jasno określa co wolno, a czego nie. Przykładowo, niusy pisane są w trzeciej osobie i nie powinny zawierać odautorskich komentarzy, chyba, że są one wyraźnie oddzielone od treści informacyjnej. Do prezentowania prywatnych opinii są komentarze.

Społeczność

I te komentarze – oprócz sposobu tworzenia treści – to chyba największa siła serwisu. Sporo osób odwiedza OSnews właśnie dla komentarzy, z których można dowiedzieć się dodatkowych informacji czy po prostu skonfrontować swoje poglądy na dany temat z opiniami innych czytelników.

Zdarza się, że przy niusach pojawia się 300 i więcej wpisów (średnia przy opublikowanych to około czterdzieści wypowiedzi). Częściowa moderacja zapewnia względnie wysoki poziom dyskusji (choć zdania na ten temat są podzielone). Pierwsza wypowiedź nowej osoby musi być odgórnie zatwierdzona. W kolejce do moderacji ustawiane są też komentarze zawierające „podejrzane” słowa, zwykle wykorzystywane w tzw. flame wars.

Liczba czytelników nie jest może oszałamiająca. Miesięcznie odwiedza serwis około 100 tysięcy osób (chodzi o absolute unique visitors), a nie liczbę odsłon, która jest kilkukrotnie większa), z czego stałymi czytelnikami jest może jedna dziesiąta z nich. Społeczność ta jest jednak bardzo zaangażowana, czego przykładem może być ostatnia akcja Grupy Jakilinux, rozpoczęta właśnie niusem na OSnews – w kilka dni udało się zgromadzić ponad 35 tysięcy podpisów pod akcją przeciwko cenzurowaniu Internetu w UE!

Co dalej?

OSnews od czasu startu w październiku 2007 roku notuje nieprzerwaną tendencję rosnącą. W marcu zanotowaliśmy kolejny rekord popularności: w ciągu jednego dnia odwiedziło stronę 21 tysięcy osób generując 35 tysięcy odsłon.

Ale odwiedzalność nie jest najważniejsza. Ważne, że udało się stworzyć zupełnie niezależny, prężny serwis newsowy o świecie IT, tworzony dla społeczności przez społeczność. I właśnie społeczność zdecyduje jakie będą kolejne fazy rozwoju.

Jednym z pomysłów jest stworzenie centrum blogów IT, działającego na podobnych zasadach i luźno powiązanego z OSnews. Projektem zajmuje się redaktor Grupy Jakilinux, Marcin ‘czepol’ Szepczyński. „OSBlog” wymaga jeszcze nieco pracy (chcesz pomóć? sprawdź czy się przydasz), ale na debiut planowany jest już na lato tego roku.

Macie inne pomysły? Wszystko jest do zrobienia. Wystarczy wziąć się do pracy i budować, organizować…

PS. Bardziej szczegółwo na temat historii Grupy Jakilinux możecie poczytać w tekście zatytułowanym — tu niespodzianka — Historia Grupy Jakilinux.

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 3 razy

  1. asen asen pisze:

    Toś nam brat

  2. ximian pisze:

    A ja dodam tylko, że właśnie na łamach OSnews.pl dowiedziałem się o istnieniu do.org.pl :-)

  3. codecalm pisze:

    Jeden z czesciej czytanych przezemnie wortali internetowych. Rzetelne i aktualne informacje ;p

Skomentuj