asen
Kupujemy ruch, a potem się chwalimy
Antyweb, blog a może już serwis internetowy, trudno wyznaczyć granicę. Hazan, który stworzył Antyweb pisze, że dla niego jest to miejsce, gdzie z czystą przyjemnością opisuje co się dzieje w polskim i światowym internecie. Ja dodam od siebie, że z czystą przyjemnością zaglądam na Antyweb dosyć regularnie. Pomaga mi w tym powiadamianie o nowych notkach, które otrzymuję na blipa.
Dlaczego jestem wiernym czytelnikiem? Nie jestem anglojęzyczny, dlatego AW, który często komentuje zagraniczne serwisy, jest dla mnie naturalnym źródłem informacji. Autor nie przypisuje sobie całej wiedzy, często notki są dopiero przyczynkiem do dyskusji. A sama dyskusja w komentarzach uzupełnia pozytywną ocenę.
Ostatnio wprawił mnie w zdumienie artykuł z 29 kwietnia br.: Interia mówi, tak kupujemy ruch (bo inni też tak robią) opisujący nowy zakup Interii.pl – serwis Chomikuj.pl. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Interia kupując… nie została formalnym właścicielem serwisu Chomikuj.pl. Interia nie kupiła serwisu tylko jego ruch. Po tej „transakcji” do ogólnego statystyk serwisów Interii doliczani są unikalni użytkownicy, odsłony oraz kliknięcia serwisu Chomikuj.pl. Przychodzi ci na myśl „kreatywna księgowość„? Co ciekawe, jak donosi AW, to żaden ewenement w naszym kawałku sieci. Podobnie robi serwis o2.pl z Kurnikiem i inni. Ciekawostką jest wypowiedź prezesa Interii, który wprost oświadczył „Ruch ten jest odpowiedzią na analogiczne ruchy konkurencyjnych grup witryn”.
Dzisiaj AW kontynuuje ten wątek. W artykule: „Spieszcie kupować ruch, bo po zakupach Agory tak niewiele zostało” Hazan opisuje kolejne kreatywne zakupy. Tym razem Gazeta.pl kupiła statystyki i unikalnych użytkowników forum sfd.pl, insomnia.pl i katalogi.pl. Wszystko po to, żeby zapunktować w comiesięcznym rankingu witryn, prowadzonych przez Megapanel PBI/Gemius.
Takich informacji nie znajdziemy w poszczególnych portalach, działy public relations aż nadto dbają o wizerunek swojej firmy. Nawet konkurencja nie wytyka innym takich praktyk, bo sama robi podobne manewry. Dobrze, że mamy blogi. Polecam Antyweb i obie wspomniane notki. Generujmy ruch na blogach, może choć one nie odsprzedadzą nas rozpędzonym behemotom medialnym. I ciekawa rzecz, ile zachodu mogą sprawić mało znaczący UU – unikalni użytkownicy. Ty i ja. My.

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.




[...] dziennikarz? Nie – bloger Hazan, w kilku wpisach na swoim Antywebie. Zebrałem je w artykule: Kupujemy ruch, a potem się chwalimy. Trolle, zmora internetu, generują nieprawdopodobny ruch portalom. Kto jest zatem zainteresowany [...]