Małgorzata Michnowicz
Metoda na bezdomność? Obrazić prezydenta!
Jak podaje gazeta.pl, lubelska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Janusza M., który miał obrazić prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
„Lech Kaczyński (malutki) to ch…” tak głosiła kartka, którą wywiesił Janusz M. przed supermarketem Tesco w Lublinie. Mężczyzna wezwał policję i czekał, aż go aresztują za obrazę prezydenta. Zabezpieczył sie jednak gdyby nie chciano go zatrzymać od razu i obok powyższych słów dopisał swoj numer telefonu.
Janusz M. nie poszczędził też „komplementów” posłowi PO Januszowi Palikotowi dodatkowo pisząc: „Ale lepiej być ch… niż złamanym k… jak Palikot”.
Po co to wszystko? Jak twierdził mężczyzna, był to sposób na znalezienie noclegu, gdyż nie miał gdzie mieszkać. Cel, który udało mu się osiągnąć. Bo pomimo, że nie został aresztowany przez policję, która uznała, że nie była to publiczna obraza prezydenta, to prokuratura powiadomiła Ośrodek Pomocy Rodzinie, aby zajął się bezdomnym.
Teraz prokuratura ma 30 dni, aby zdecydować, czy przedstawić mężczyźnie zarzuty. Za znieważenie prezydenta grozi bowiem do 3 lat więzienia, a za obrazę Palikota rok.
Poseł PO poczul się dotkliwie urażony, jak można przeczytać na jego blogu: „A jednak! Stało się! Zostałem obrażony! I to śmiertelnie, nie na żarty. Upokorzony, upodlony, wyśmiany, dotknięty w swojej najgłębszej istocie! Czuję się jak ofiara pedofila, jak pusta szklanka, jak ogryzek, jak wypluta pestka. Nie wiem, co mogłoby mi wyrównać ogrom doznanych krzywd. Nie widzę przed sobą już żadnej przyszłości. Tylko nicość. Żadnej nadziei. Czuję się gorzej niż trzeci bliźniak!”. Do tej pory, sam wypowiadał się nieprzychylnie o Lechu Kaczyńskim.
Fotografia: Lech Kaczyński, autor: Archiwum Kancelarii Prezydenta RP, licencja: GNU FDL, źródło: Wikimedia Commons
Fotografia: Janusz Palikot, autor: Peterson, licencja: GNU FDL, źródło: Wikimedia Commons





Absurd
Bezcenne: fotka w mediach, biednego posła.
Ja tego wszystkiego kompletnie nie rozumiem. Jestem faktycznie z innej epoki….
Bezdomny – OK, nie ma nic do stracenia, za to coś do zyskania.
Obrażanie głowy państwa nie podoba mi się i jest naganne. Widziały gały kogo wybierały.
A pan Palikot chyba jest przepracowany i należy mu się solidny odpoczynek, skoro tak się czuje, jak pisze. Uwaga, z punktu widzenia psychiatrii jego słowa wskazują na możliwość popełnienia samobójstwa!
A ja rozumiem.
Palikot na nagłówkach = elekcja do czegokolwiek w jakichkolwiek nowych wyborach dla pana posła.
a ja myślę że zamiast bawić się w psychoanalizę wystarczy wejść na wikipedię i wpisać hasło ironia.
Sugerujesz, że Palikot ironizuje?
Palikot nie pali za sobą kotów. Przy cytowanym wpisie prawdopodobnie degustował jakiś dobry rocznik mózgotrzepa z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, z czasów swojej prezesury.
Histeryzuje. Wśród naszych polityków inwektywy są na porządku dziennym, winien się już przyzwyczaić.
Ostatnio obrażanie prezydenta jest też sposobem na „dziennikarstwo obywatelskie”: Niejaka Katarzyna Blak pisze w artykule na Wiadomościach24.pl (http://www.wiadomosci24.pl/artykul/moje_veto_dla_prezydenta_94325.html):
„Lech Kaczyński. Człowiek, który najpierw robi, później myśli, a może nie myśli…?”
„Jest mi przykro, że prezydent nadużywa władzy i żeruje niejako na nieszczęściu innych ludzi.”
Dodupizm. W czystej postaci.
Panie Szanowny „Ossad”. Pierwsze to pytanie, drugie to opinia. Nie obrażałam prezydenta, a wyraziłam swoje niezadowolenie co do jego działań i prezentowania mnie jako obywatela gdziekolwiek. Obrażające jest „spieprzaj dziadu” w ustach kogokolwiek, a szczególnie w ustach prezydenta. Na szczęście prezydentowi tak nie powiedziałam, zwykłemu obywatelowi też nie. A wie Pan dlaczego? Bo nie mam w naturze obrażać nikogo.
Wyrażenie „dodupizm” mówi samo za siebie. O kulturze ciąg dalszy… Opinia to opinia i proszę pozostawić mi wolność słowa i myśli, bo żyję (chyba?) jeszcze (?) w wolnym demokratycznym (?) kraju… Ale to wszystko chyba. Z wyrazami szacunku dla Pana, Pana prezydenta i innych,
KB