Katarzyna Lisowska

8 kwietnia Międzynarodowym Dniem Sprzeciwu wobec GMO

Motto:
„Genetycznie modyfikowane rośliny mogą być nowym zagrożeniem dla europejskiej przyrody. A problemu z głodem i tak nie rozwiążą. […] przy GMO należy dokonać bilansu zysków i strat. Ryzyko jest wyraźne. Teraz musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy opłaca się nam je ponosić dla tańszego o 10 proc. kurczaka?”

dr Przemysław Chylarecki, Muzeum i Instytut Zoologii PAN w Warszawie (źródło)

8 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu wobec GMO. W tym dniu na całym świecie tysiące konsumentów i rolników, a także przedstawiciele różnych organizacji i instytucji, zamanifestują swój sprzeciw wobec presji biznesu agro-biochemicznego. Będą także prowadzone akcje edukacyjne – coraz więcej jest bowiem dowodów na to, że żywność GMO może być niebezpieczna dla zdrowia i dla środowiska. Nieetyczne działania korporacji agrochemicznych, zarabiających na GMO, także budzą coraz więcej zastrzeżeń i obaw światowej społeczności.

Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie już pięć krajów europejskich (Austria, Węgry, Grecja, Francja i Włochy) wprowadziło zakaz upraw GMO, w oparciu o dyrektywę 2001/18/EC i/lub dyrektywę 90/220/EEC. Niedawno Parlament Europejski zatwierdził też konieczność znakowania żywności pochodzącej od zwierząt karmionych paszami GMO. Walia, Szkocja i Irlandia wypowiedziały posłuszeństwo Londynowi z powodu GMO i wprowadziły u siebie zakazy. Niemcy przygotowują podobną ustawę.

niemiecka prasa/zrzut ekranowy ze strony http://www.taz.deTymczasem w Polsce sytuacja dotycząca upraw GMO jest obecnie krytyczna. Raport NIK wykazał, że mamy w kraju rosnącą liczbę nielegalnych, niezabezpieczonych i niekontrolowanych upraw GMO. Instytucje państwowe nie panują nad sytuacją, ani nawet nie potrafią oszacować rozmiarów tego procederu. W Warszawie trwa krocząca głodówka, która jest wyrazem społecznego protestu przeciwko nielegalnym uprawom GMO i dezaprobaty wobec braku reakcji władz.

8 kwietnia na całym świecie odbędzie się ponad 1200 różnych akcji – międzynarodowe debaty wideo, konferencje, koncerty, happeningi, jarmarki z tradycyjną żywnością, projekcje filmów i wystawy artystyczne oraz symboliczne ogniska. Przewidziano dwie międzynarodowe demonstracje – w Chicago oraz we Wiedniu, gdzie odbędzie się „Marsz dla Europy wolnej od GMO”.

W Polsce planowanych jest ponad 40 różnorodnych akcji, m.in. zostaną zapalone symboliczne ogniska, tradycyjne nasiona będą rozsyłane balonami, odbędą się happeningi i konferencje prasowe. Polskie społeczeństwo będzie edukowane na temat zagrożeń ze strony GMO. Jednocześnie będzie promowane tradycyjne i ekologiczne rolnictwo, które jest wielkim i niedocenianym atutem w eksporcie naszej żywności.

Po raz pierwszy od długiego czasu, sytuacja legislacyjna w Europie jest sprzyjająca. Wydaje się więc, że nadszedł czas, aby Polska poszła za przykładem tych krajów, które poważnie traktują zasadę przezorności w polityce środowiskowej i zdrowotnej. Miejmy nadzieję, że nasze władze ockną się i podejmą odpowiednie działania!

Aktualności:

Raport NIK dotyczący nielegalnych upraw GMO w Polsce

Biological effects of transgenic maize NK603xMON810 fed in long term reproduction studies in mice

Centrolewica: Polacy mają prawo do informacji na temat GMO (Gazeta Wyborcza)

Cyberakcja – napisz list do ministra rolnictwa

Creative Commons License
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska.

Fotografia: zrzut ekranu www.taz.de, niemieckie media o polskiej akcji

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 11 razy

  1. Marta Wieszczycka Marta Wieszczycka pisze:

    To czekają nas dziś ciekawe wydarzenia :) A sprawa ważna, bo jeśli dopuścimy do zmian, to one mogą się okazać po prostu nieodwracalne.

  2. Mirella Cz-T Mirella Cz-T pisze:

    Mój znajomy mówi, że cały problem w tym, że żyjemy w turbokapitaliźmie. Chyba pisał o tym Asen: trzeba walczyć, byśmy chociaż mieli możliwość wyboru

  3. Ossad ossad pisze:

    „Tymczasem w Polsce sytuacja dotycząca upraw GMO jest obecnie krytyczna” – to Twoja ocena, czy wynik jakiejś inspekcji.

    Temat jest bulwersujący. Ale interesuje mnie prawdziwa skala problemu GówMO. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jedząc cokolwiek mamy choćby pośrednio do czynienia z gówmomem?

  4. Katarzyna Lisowska klisowska pisze:

    Ossad, tak ocenia sytuację NIK http://www.rp.pl/artykul/281465.html W raporcie wyraźnie stwierdzono, że organy państwa nie panują nad sytuacją, nie znają skali problemu, wiedzę o nielegalnych zasiewach czerpią… z prasy i od naukowców! I dalej nic z tym nie robią. Tymczasem uprawy GMO muszą być rejestrowane i muszą być zachowane pasy ochronne, sąsiedzi muszą wiedzieć, że na polu obok rośnie GMO – takie są przepisy. Tymczasem jak ktoś uprawia GMO po kryjomu, to nie zachowuje tych nakazanych prawem standardów, nie podlega żadnej kontroli. Do skażenia sąsiednich upraw dojdzie na bank. A poitem zjawią się kontrolerzy Monsanto (nie dziś, lecz za kilka lat, kiedy już GMO dobrze zagości w kraju) i pociągną sąsiada do odpowiedzialności za kradziez własności intelektualnej, tak jak w głośnej sprawie Percyego Schmeisera z Kanady. Pomijając zagrożenie dla środowiska – taka sytuacja rodzi zagrożenie dla kieszeni rolnika, tego co uprawia nielegalnie i tego, którego pole zostanie skazone.

    Pytasz, co jemy? Przyglądaj się olejom rzepakowym. Niektóre mają info, że są wytworzone z rzepaku GMO. Masz informację, masz wybór. Natomiast wiekszość produktów mięsnych zawiera białko sojowe, wiele z nich zapewne białko z soi GMO, ale tego już nigdzie nie przeczytasz.

    Pamiętajmy o jednym, żeby nie byc posądzonym o „ciemniactwo” – żywność GMO nie cechuje się ostrą toksycznością. Nikt nie zachoruje od sporadycznego spożycia produktów GMO. Ale długotrwałe testy na zwierzetach, które przez kilka pokoleń jedzą karmę z GMO dają pewne niepokojące wyniki. Obserwowano zmiany w pracy nerek, zaburzenia układu odpornościowego, odczyny ze strony błon śluzowych żołądka a także zaburzenia płodności. Zmiany nie zawsze są „znamienne statystycznie”, ale są. I to wystarczy, aby się niepokoić o losy gatunku ludzkiego, jeżeli chcemy go globalnie przestawić na taką dietę. Można też zastosować taktykę „po nas choćby potop”, ale ja się akurat na to nie godzę.

  5. Katarzyna Lisowska klisowska pisze:

    Albo mi wcięlo komentarz, albo się on jeszcze pojawi?

  6. Kiedy w komentarzu pojawiają się linki, to wyłapywany jest on jako spam. Ale moderator czuwa :D

  7. Katarzyna Lisowska klisowska pisze:

    Dzięki, moderatorze :)

  8. Ossad ossad pisze:

    Niedługo będę opisywał podobnie pokręconą sprawę, tyle że z sektora energetycznego. Bojownikom przeciw GówMO życzę sukcesów :)

  9. Moderator dał znać systemowi, że klisowska nie spamuje – prawdopodobnie nie będzie musiał już interweniować :)

Skomentuj