Łukasz Wolski

Nie jest tak źle, jak „Szpaku” mówił

Piłkarska Polska nie może otrząsnąć się po wczorajszej porażce z Irlandią Północną w ramach eliminacji do MŚ 2010. Po fatalnej grze, o której nie warto wiele wspominać, ulegliśmy nienależącej do silnych ekip Irlandii 2:3. Doświadczony komentator TVP, Dariusz Szpakowski, pogrzebał już nasze szanse na awans do afrykańskiego Mundialu. Był widocznie w szoku, bo biało-czerwoni nadal liczą się w grze o miejsca premiowane zarówno bezpośrednim awansem jak i barażem.

559516_59508505O fatalnej pomyłce Artura Boruca przy trzeciej bramce dla Irlandii długo nie zapomnimy. Podobnie będzie z Irlandczykami, którzy mieli podwójne powody do radości. Ich drużyna zgarnęła komplet punktów, a znienawidzony bramkarz z Polski, skompromitował się na „ich terenie”. Jeśli jednak wygramy następne spotkania, szybko zapomnimy o wpadce we wczorajszym meczu.

Pomijając już to fatalne spotkanie (nie chodzi tutaj tylko o naszą postawę, ale także o grę naszych rywali, stan murawy i zachowanie kibiców), trzeba wspomnieć, że rywale grali dla nas. W spotkaniu Słowenia – Czechy padł bezbramkowy remis, co sprawiło, że przeciwnicy nie oddalili się zbytnio od nas. Sytuacja w grupie 3. po prostu się skomplikowała i jeszcze wszystko może się wydarzyć, pomijając tylko awans San Marino.

Aktualnie plasujemy się na 5. miejscu, ale nasza strata do drugiego miejsca to tylko 2 punkty. Fakt, że Słowacja ma jeden mecz rozegrany mniej, ale z kolei liderująca Irlandia Północna ma jedno spotkanie więcej. W środowej kolejce, my podejmiemy San Marino i potrzeba naprawdę wielkiej kompromitacji, niezgrania i niechęci, by to spotkanie przegrać. W innych spotkaniach Czechy podejmą Słowację, a Irlandia Północna Słowenię. Oznacza to, że przynajmniej dwie drużyny stracą punkty. Może być również tak, że padną remisy i nasi wszyscy rywale wzbogacą się tylko o jeden punkt. Dobrze byłoby, gdyby Słowacja nie odniosła zwycięstwa.

Do rozegrania pozostało jeszcze pięć meczy, czyli mamy do zdobycia 15. punktów. Jeśli to uczynimy, możemy być praktycznie pewni awansu z pierwszej pozycji. Myślę jednak, że nie pogardzimy także drugą pozycją, która gwarantuje awans do baraży. Tam może stać się wszystko. Jedno jest pewne – słowa Dariusza Szpakowskiego, jakoby nie było już  szans na awans, nie mają racji bytu i to nie tylko z punktu widzenia kibiców – optymistów.

Oto tabela grupy 3. eliminacji do MŚ 2010 (kolejno: miejsce, drużyna, liczba rozegranych meczy, zwycięstwa, remisy, porażki, bilans bramkowy, punkty).

1. Irlandia Płn. 6 3 1 2 11:6 10
2. Słowacja 4 3 0 1 8:5 9
3. Czechy 5 2 2 1 5:2 8
4. Słowenia 5 2 2 1 5:3 8
5. Polska 5 2 1 2 8:7 7
6. San Marino 5 0 0 5 1:15 0

Zdjęcie: Hooligans autorstwa mzacha opublikowano z serwisu stock.xchng

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 2 razy

  1. Marek Bonarski pisze:

    Nasi komentatorzy sportowi są (w większości) jak nasza reprezentacja, dużo wpadek, rzadko dobra jakość. Ciszewskiego może nie będę może wspominał, ale Zimoch na przykład potrafi stworzyć klimat…

  2. Jeżeli przegramy z San Marino, to lepiej nie mówić co będzie się działo.

Skomentuj