Tomasz Pasieka

Nawarzyłeś piwa? Wypijesz je z przyjemnością!

Pewien piwowar stwierdził kiedyś, że jeżeli potrafisz ugotować zupę będziesz w stanie nawarzyć piwa. W jaki sposób? Do wyboru mamy  trzy metody od których będzie zależał efekt, ale najpierw należy zgromadzić trochę sprzętu. Wbrew pozorom nie jest to proces trudny. Osoby, które trudniły się wyrobem win będą miały ułatwione zadanie. Na początek wystarczy szklany gąsior, duży garnek, najlepiej zainwestować w taki o pojemności ok. 30 litrów, oraz wężyk.

Mając te gadżety należy zakupić półprodukt w postaci nachmielonego ekstraktu słodowego – tzw. brew-kit, drożdże piwowarskie i cukier. Zawartość puszki rozpuszczamy w kilku litrach wody i gotujemy przez krótki czas. Następnie wlewamy do gąsiora i dolewamy wody z dodatkiem cukru (tak, by całość miała objętość ok. 20 l). Gdy temperatura brzeczki* spadnie poniżej 30 stopni należy dodać drożdże i czekać przez ok. tydzień na zakończenie fermentacji. Następnie całość przelać wężykiem do innego naczynia, pozostawiając na dnie bańki drożdże, dodać odpowiednią ilość cukru i młode piwo wlać do butelek. Wystarczą zwykłe PET po napojach gazowanych. Po około trzech tygodniach piwo będzie nagazowane. Pić  je będzie można po miesiącu od butelkowania, ale moim zdaniem najlepiej jest poczekać około 3 – 4 miesięcy. Jest to najprostsza metoda, nie pozwala jednak na uzyskanie pełnej gamy walorów smakowych.

Drugi sposób jest bardzo podobny do pierwszego. Różni się tylko tym, że piwowar samodzielnie chmieli brzeczkę. Brew-kit zastępuje się niechmielonym ekstraktem słodowym, który po rozcieńczeniu gotuje się przez godzinę z określoną ilością chmielu. Dalsza produkcja wygląda identycznie jak w pierwszej metodzie. Największe pole do popisu przy warzeniu piwa daje sposób zwany zacieraniem. Jest to pełen proces wytwarzania piwa, praktycznie niezmienny od setek lat. Przed rozpoczęciem warzenia należy ustalić jakie piwo chcemy otrzymać. Bardziej treściwe, oraz o mniejszej ilości alkoholu,  czy mocniejsze, o nieco mniejszych walorach smakowych.

Zacieranie polega na trzymaniu ześrutowanego słodu w wodzie o ściśle określonych temperaturach, przez ustalony czas. Są to tzw. przerwy. Trwa ono zazwyczaj ok. 60 minut. Po tym czasie należy przeprowadzić filtrację zacieru, a następnie uzyskaną brzeczkę poddać chmieleniu.  Dzięki tej metodzie jesteśmy w stanie w całości kontrolować produkcję piwa, wpływać na jego kolor, pienistość i smak. Wymaga ona nieco większego asortymentu narzędzi. Potrzebny jest termometr, garnek o pojemności 30 litrów oraz  filtrator. Najbardziej wydajny można zrobić  samemu za ok. 15 zł.

Po ostudzeniu brzeczki dodaje się do niej drożdże i poddaje fermentacji przebiegającej w dwóch etapach. Pierwszy – fermentacja burzliwa – trwa ok. tygodnia, po jej zakończeniu piwo przelewa się do drugiego fermentora na okres ok. czternastu dni. Z tego względu dobrze mieć dwa naczynia do fermentacji. Doskonale nadają się do tego plastikowe fermentory o pojemności 33 litrów. Nie tłuką się, są lekkie, ułatwiają rozlew piwa do butelek, a na dodatek kosztują zdecydowanie mniej niż szklane gąsiory. Przydatna jest też kapslownica i metalowe kapsle, którymi można zamknąć tradycyjne butelki. Warząc samodzielnie piwo warto nauczyć się czystości i cierpliwości. Od zakończenia chmielenia brzeczka musi być przechowywana w sterylnych warunkach. Wszystkie przedmioty mające z nią kontakt muszą być wyjałowione, gdyż w ten sposób uniknie się skwaśnienia trunku. Dzięki cierpliwości będziemy mogli cieszyć się pełnią smaku.

Bogatym źródłem informacji na temat domowego piwowarstwa jest internet. Polecam lekturę stron: www.piwo.org, www.browamator.pl, www.browar.biz

Na stronie piwo.org znaleźć można mapę piwowarów – kto wie – może Twój sąsiad już warzy?  Grupa wrocławska organizuje pokazy warzenia. Szczegóły na stronie centrumpiwowarstwa.pl

Słowniczek domowego piwowara

* brzeczka piwna – roztwór wodny składników wyekstrahowanych ze słodu, w którym przebiega fermentacja alkoholowa

* warka – określenie jednej porcji piwa z jednego warzenia (najczęściej ok. 20 l.)

* słód – ziarno jęczmienia lub pszenicy poddane procesowi kiełkowania, który zostaje przerwany. Na ok. 20 l piwa potrzeba w granicach 3,5 do 5 kg. Oprócz wody to podstawowy surowiec do produkcji piwa

* zacieranie – proces przygotowania brzeczki z wykorzystaniem ześrutowanego słodu. Słód wsypuje się do wody o określonej temperaturze i przetrzymuje przez ustalony czas. Najczęściej stosuje się dwie trzydziesto minutowe przerwy: w temp. 65-67 stopni, a następnie 70-72 stopni.

* filtrator - Służy do odfiltrowania brzeczki po zakończeniu zacierania. Najprościej wykonać go można z metalowego oplotu wężyka do wody.

* chmiel - w piwowarstwie stosuje się najczęściej chmiel aromatyczny i goryczkowy. Dominują odmiany Lubelski i Marynka. Do chmielenia nie nadaje się chmiel dziki, wiosną można kupić sadzonki szlachetne, które do uprawy wymagają ok. 1,5 m kw. ziemi. Chmielenie prowadzi się po zakończeniu filtracji. Brzeczkę gotuje się przez ok. 60 minut

* drożdże piwne – tylko takie nadają się do sfermentowania brzeczki. Wyróżniamy dwa typy drożdży: górnej i dolnej fermentacji. Górna fermentacja przebiega w temperaturze od 16 do 24 stopni, dolna od 8 do 15 stopni.

* ekstrakt – zawartość cukrów w brzeczce, ma wpływ na zawartość alkoholu.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik

Skomentowano 10 razy

  1. picturepunk pisze:

    no i na taki tekst poradnikowy czekałem! :) )) piwa mi się chce!

  2. Marek Bonarski pisze:

    jako że piwa autora tego poradnika kosztowałem, zapewniam że jest wyborne ;)

  3. Tomasz Pasieka Tomasz Pasieka pisze:

    Tekst jest drobnym sygnałem na temat domowego piwowarstwa. Ot kaganek oświaty :)

  4. Ewa Krzysiak Ewa Krzysiak pisze:

    A może tak o winie następny artykuł? Bo wolę, bardziej niż piwo :)

  5. annamotreanu annamotreanu pisze:

    Świetne.

    Okazuje się, że samemu można zrobić wszystko, trzeba tylko wiedzieć jak i mieć trochę czasu. Bardzo mi się podoba ta idea :)

  6. Dość ryzykowne twierdzenie, Aniu :D

  7. Marek Bonarski pisze:

    E tam, wiadomo że tak zwany samogon to w niektórych rejonach Polski prawdziwy rarytas i gdzie tam mu jakaś szkocka sięga ;)

  8. Bardzo ciekawe (+) :)

    Muszę powiedzieć, iż nabrałem ochoty na to by spróbować gdyż dobre piwko kocham.

  9. Tomasz Pasieka Tomasz Pasieka pisze:

    Jest nowa rzecz w temacie piwowarstwa domowego. Film, bądź jak kto woli, manifest http://www.youtube.com/watch?v=aRTWGDQuj9c&feature=player_embedded

Skomentuj