Ossad
Szaleństwo okiełznane
Od samego początku długiego procesu powstawania serwisu doorg.info, były osoby, które wspierały inicjatywę dobrym słowem i dodawały otuchy. Jedną z takich osób jest Oliwia Piotrowska.
Oliwia prowadzi obecnie dwa blogi: jeden w trójmiejskiej MM-ce, a drugi zatytułowany „Szaleństwo” na wordpress.com.
W ostatnim swoim wpisie na prywatnym blogu, pt. „doorg.info, czyli po Goździkowej Rewolucji idzie nowe” autorka pisze o ciekawym zjawisku: formowaniu się zalążków „obywatelskich think-tanków”, czyli grup, które w sposób zupełnie spontaniczny tworzą się niejako eksterytorialnie w polskiej sieci i dyskutują na temat tego, jak można polepszyć tzw. dziennikarstwo obywatelskie, czy – szerzej – kondycję mediów. Trudno się oprzeć myśli, że banitom udało się stworzyć taki „czołgomysł”, który w końcu wjechał na nowy serwis z równo strzyżonym trawniczkiem (z ang. grass-root journalism), oddając salwę tryumfalną.

Szaleństwo
Co ciekawe, na blogu w serwisie Moje Miasto Oliwia pisze o wydarzeniach kulturalnych, fotografii, ale też… o jedzeniu. Ostatnio o blogach kulinarnych pisała Annamotreanu w tekście „Gotowanie w czasie kryzysu – Polska Blogosfera Kulinarna”. To może być dobre uzupełnienie.
Na swoim blogu „Szaleństwo” Oliwia, niczym kronikarz, zapisała początek „Goździkowej Rewolucji” i jej finał, który jest tak naprawdę dopiero właściwym początkiem. Warto sobie odświeżyć tamten tekst i zapoznać się z najnowszym.

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.





A swoją drogą przeglądając sieć widać, że „piętno” Banitów (które nomen omen sami sobie nadaliśmy) przylgnęło do nas dość mocno. Są ludzie którzy powiedzieli o nas „niezależni”, ale my sami wyraźnie chcemy być „Banitami”. Syndrom Robin Hooda, a może wspomnienie po socjalizmie, gdzie bycie w opozycji do oficjalnego nurtu było nobilitacją.