przykuta
Polskiemu Wikisłownikowi strzeliło już 5 lat
Spośród projektów Wikimedia chyba na razie tylko Wikipedia jest szeroko rozpoznawana, a szkoda, bo jej siostrzyczki także są cenne. Ale ponad 100 000 haseł słownikowych napisanych w ciągu pięciu lat to chyba jednak nie jest mało.
W pisaniu artykułów jedną z trudniejszych kwestii jest odpowiedni dobór słów. Nie wspominam o tym, że czasami się na to nie zwraca uwagi i wpisuje się cokolwiek, byle wyrazić własne, czy niewłasne zdanie. Można skorzystać ze słowników wyrazów bliskoznacznych. Można ich nawet poszukać w internecie. Ale większość słowników internetowych to słowniki do tłumaczenia haseł z innych języków, które nie najlepiej się do tego nadają.
Pięć lat temu, w dniu 22 marca 2004 uruchomiony został polskojęzyczny Wikisłownik. Był to trzeci słownik otwarty przez Fundację Wikimedia, a może drugi – po anglojęzycznym (powstał razem z wersją francuską). Obecnie francuski Wikisłownik jest największy jeżeli patrzeć na liczbę stron, ale wersja anglojęzyczna już go dogania. Oba mają ponad milion haseł. Polski Wikisłownik przekroczył na swoje piąte urodziny 130 000 haseł zawartych na prawie 120 tysiącach stron.
Dlaczego powstał? No, pomysł narodził się wśród osób tworzących Wikipedię. Były różne podejścia do tej sprawy – czy wszystko powinno być na stronach Wikipedii, czy np. odmiana słowa nie powinna mieć miejsca w encyklopedii. Nie każde pojęcie uznano też za encyklopedyczne. Hasła które w Wikipedii są tylko przekierowaniami, nie wspominając o innych częściach mowy niż rzeczowniki nie mają swoich własnych stron. Przykładowo w Wikipedii strona zatytułowana ‘chłopak’ przekierowuje do chłopiec, gdy w Wikisłowniku obie formy są opisane. W encyklopedii nie jest opisane pojęcie „mieć„, choć jest opisane pojęcie własności. Za to w Wikisłowniku poza słowem „mieć” opisane są również związki frazeologiczne: „mieć miejsce”, „mieć muki”, „mieć cykora”, „mieć fantazję”, „mieć ambę”, „mieć czyste sumienie”, „mieć czyste ręce”, „mieć coś gdzieś”, „mieć głowę na karku” i inne. Od czasu powstania Wikisłownika niepewne co do „encyklopedyczności” pojęcia, przenoszone są właśnie do Wikisłownika, szczególnie bardzo krótkie, które w kilku słowach tłumaczą znaczenie terminu. W Wikipedii takie ultrakrótkie hasła nazywane są substubami (bardzo krótkimi zalążkami) i nie są pożądane.
W krótkim czasie po starcie, polski Wikisłownik otrzymał wsparcie w postaci podarowanych mu, stworzonych wcześniej, słowników języków sztucznych – interlingwy i slovio, które są do teraz największymi dostępnymi w języku polskim. Później powstały słowniki dla kolejnych języków, dla których trudno jest w Polsce znaleźć materiały, takich jak dolnołużycki, gruziński, macedoński i suahili. Dostępny na Wikisłowniku słownik jidysz jest największym stworzonym w Polsce po II wojnie światowej. Opisywane są także hasła w różnych dialektach i gwarach. Przy każdym haśle dodać można przykład, tłumaczenie, składnię, odmianę, kolokacje, związki frazeologiczne (jeśli są dla danego słowa).
Założeniem Wikisłownika było stworzenie słownika wykorzystującego w pełni możliwości oprogramowania wiki – brak ograniczeń miejsca, możliwość stosowania linków do łączenia haseł, wykorzystywanie multimediów. Poza tym, że hasła są ilustrowane, to dodawane są także pliki z wymową. Nagrania, które można odsłuchać w przeglądarce lub ściągnąć na dysk, są dostępne dla 73 procent haseł ukraińskich, 56 procent rosyjskich i 38 procent angielskich. W tym ostatnim przypadku oznacza to ponad 4 000 nagrań w British English, wymowie amerykańskiej, australijskiej lub kanadyjskiej.
Autorzy Wikisłownika podkreślają, że w ciągu ostatniego roku położono większy nacisk na jakość i wiarygodność informacji, rozpoczynając akcję weryfikacji i uzupełniania artykułów o źródła. To praktyka, która wcześniej pojawiła się w Wikipedii. To akurat zasługa zewnętrznych krytyków, często zakładających, że samo organizujące się społeczności nie są w stanie stworzyć niczego wartościowego, ponieważ nie da się określić wiarygodności informacji. Nic bardziej mylnego. Społeczności, które działają nie dla „kasy”, a ich nagrodą jest dobrze wykonana robota, coraz prężniej się rozwijają w internecie. Można sobie podkradać ideę web 2.0 do tworzenia pseudo społecznościowych serwisów, ale te faktycznie wyrastające z dyskursu oddolnego, no, jakby na to nie spojrzeć obywatelskiego, na pewno będą działać.
Strona główna polskojęzycznego Wikisłownika

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Polska.





a niech mnie Miećka, rzeczywiście, dobre narzędzie z którego właściwie nie korzystam
Faktycznie, niezłe. Nie wiedziałem, że istnieje nawet…