asen
Projekt wspiera “Gazeta Wyborcza”
Wkrótce testy kompetencji. Dlatego chciałem podzielić się doświadczeniami z ubiegłego roku, gdy w kwietniu zdawali test trzecioklasiści, w tym mój Maciuś. Żyjemy w świecie, gdzie zdawanie, zaliczanie, rankingi i statystyki obejmują coraz młodszych, w tym przypadku już dziewięciolatków. Może to i dobrze, ale nie o tym.
Projekt wspierała “Gazeta Wyborcza“, przygotowano specjalną witrynę organizatora: sprawdzian.operon.pl ; co na takiej witrynie jest najważniejsze? Poza samą zapowiedzią, chyba wyniki.
Umówiłem się z synkiem, że sprawdzimy odpowiedzi zaraz jak wróci z testu. W końcu to pierwszy w jego życiu oficjalny test. Kiedy niedawno test kompetencji zdawali sześcioklasiści, już w południe na witrynie CKE Centralnej Komisji Egzaminacyjnej pojawiły się testy z odpowiedziami. Sądziłem, że tym razem pod patronatem Wyborczej będzie podobnie. Zdziwiłem się więc, gdy doczytałem się, że testy i odpowiedzi pojawią się o szesnastej. No trudno, poczekamy.
Jednak źle doczytałem, wzrok już nie ten? Testy zostaną opublikowane o szesnastej, owszem, ale następnego dnia! Czym jest uzasadnione takie opóźnienie? Przecież nie ochroną przed przeciekami testów albo problemami technicznymi z opublikowaniem dwóch plików PDF w internecie.
Ostatecznie otrzymałem odpowiedź, po południu, w telewizji, w bloku reklamowym Wyborczej, sympatycznym głosem lektora zachęcono mnie do kupienia jutrzejszego wydania Gazety, w której będę mógł znaleźć odpowiedzi testu dziewięciolatków. No tak, jak już nakład zostanie wysprzedany o szeanastej, dla najcierpliwszych testy zostaną opublikowanie w internecie na witrynie sprawdzianu.
Uchroń nas Panie przed projektami wspieranymi przez “Gazetę Wyborczą”.




witaj Asen! miło mi donieść, że po rezygnacji (jednak) ze współpracy z mainstreamem medialnym, wracam do podziemia jako człek wolny. wprawdzie już nie jako bloger (chyba nigdy już nie zabloguję, ducha straciłem), ale jednak coś pewnie czasem pisnę tu. tylko muszę się zorientować jak się tu poruszać.
sorki za off topic i pozdrówki
picurepunk
niegdyś znany jako in ne/wi do ki
a co do “wyborczej”… słów szkoda
Witamy
Porusznie się nie jest trudne.
Wkrótce pojawią się zresztą “pomoce naukowe” w formie rysunkowej:)
A jakby co, to pytaj!
Chroń nas, Panie Boże, przed GW!
Witaj Punk.
Jesteś przykładem, że otwartość na dane osobowe szkodzi. Sądzę, że bez problemu można publikować pod pseudonimem, gdy dane osobowe są znane wyłącznie redakcji, a ona nie ujawni ich za nic. Twoje teksty obronią się same.
Zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza ostatnio, gdy szantażowanie 212-stką stało się chlebem powszednim (np.: http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=5737 wpis z 2009-03-08 11:55)
no cóż. działając jawnie, starałem się dać świadectwo temu, że piszę prawdę. ale się nie opłaca. rachunek zysków i strat się nie pokrywa niestety. smutne, ale jak to mówią – próbowałem
Smutne, że GW tak zrobiła.